#3eIc3

Mój tata nie miał wyższego wykształcenia. Nie dlatego, że nie chciał. Był nawet bardzo pilnym studentem, ale plany pokrzyżował mu jego młodszy brat - Szymon. Podczas gdy mój rodziciel pilnie się uczył, braciszek słodko się opierniczał. Były już wakacje, więc miał sporo wolnego czasu, który spędzał grając w nogę z kumplami i próbując wymknąć się z domu na noc. „Próbując”, bo rodzice uznali, że będący wówczas w drugiej klasie liceum Szymon musiał zawsze wracać do domu przed 22. Kiedy już wszystkie pomysły na wydłużenie sobie imprez zawiodły, brat mojego pilnie uczącego się taty wychodząc wieczorem na balangę przesunął wszystkie zegarki w domu o godzinę do tyłu. Pech chciał, że następnego dnia rano obronę pracy magisterskiej miał mój ojciec. Kiedy więc dotarł do sali, wystrojony niczym kogut na otwarcie kurnika, okazało się, że jedyne co może zrobić to pocałować klamkę.
Tatko bardzo się na swojego brata wkurzył. Ponoć nawet spuścił mu łomot. Jednocześnie też kategorycznie odmówił kolejnej próby podejścia do obrony. Nikt właściwie nie wie dlaczego.

Czemu przypomniała mi się ta rodzinna historia? Ano temu, że po ponad czterech dekadach od tamtych wydarzeń, mój tata wreszcie obronił swoją pracę. W tajemnicy przed wszystkimi. Dowiedziałam się o tym, kiedy wczoraj wpadł do domu w garniturze, chwycił za telefon i gdzieś zadzwonił. „Szymon? Ty ryży ch#ju!” - rzekł. - „Wszystkiego najlepszego z okazji urodzin! Mam dla ciebie prezent. Oprawię ci go w ramkę i powieszę nad łóżkiem!”.
Dopiero wtedy zobaczyłam, że trzyma w dłoniach dyplom ukończenia studiów!
SpanieMoimNalogiem Odpowiedz

Spodziewałem się jakiejś ciekawej historyjki, wytłumaczenia czemu nie podszedł do obrony za drugim razem. Czuję niedosyt.

Serwatka31

Podejrzewam, że się załamał i wstydził sytuacji. Niektórzy mają strasznie kruche psychiki i mimo ciężkiej pracy, nie umieją niczego załatwić i się zniechęcają.

RozpierdalaczTrocin

Wstyd poprostu. Dużo osób ma podobnie z prawkiem.

Izolacja23 Odpowiedz

Serio są jakieś uczelnie gdzie dają dyplom od razu po obronie? W regulaminie mojej jest zapis, że trzeba czekać do miesiąca, ale przeważnie wychodzą z tego trzy. Pomijając już fakt, że nie da się obronić pracy bez nadrobienia różnic programowych (aby ja obronić trzeba się reaktywować na studia) których przez 40 lat pewnie nazbierało się dosyć dużo. Trochę dla mnie nieprawdopodobna ta historia, ciężko się obronić po dwóch latach a co dopiero po aż tylu.

Slodkijezu

Na obronę pracy magisterskiej jest 5 lat od ukończenia studiów

Pogchamp

Autor mówi, że obronił i że trzymał wszystko w tajemnicy. Równie dobrze mógłby powtórzyć w tajemnicy całe studia - nie wiemy tego i się nie dowiemy, ale nie zmienia faktu, że coś takiego mogło się wydarzyć.
Np ja nie mam najlepszego kontaktu z matką, raczej przeciętny, więc nigdy mnie nie interesowało, gdzie znika na weekendy - a tu nagle się okazało, że zaocznie poszła na dodatkowe studia :) Dowiedziałam się o tym jakiś miesiąc po fakcie. Dlatego nie uważam, że to wyznanie musi być fejkiem :)

karinuredo

Ja na odebranie dyplomu musiałam tylko oblecieć po podpisy dziekanata biblioteke i inne dupne miejsca i po tygodniu od obrony już odebrałam.

Y45fs

Autorka nie mowi ile jej tatko sie uczyl tylko ze wbił do domu z papierkiem ładnie ubrany bo pewnie chciał dobrze wygladac przy odbiorze

doznudzenia Odpowiedz

Studia ukończył I miał wykształcenie wyższe, niepełne. Brak obrony pracy nie daje tytułu inżyniera, magistra itp, ale to nie znaczy, że nie ukończył studiów. Jeżeli praca była napisana I złożona to jest jakiś czas na jej obronę (kiedyś to było kilka lat).

ShadowDash

Nie wyższe niepełne a absolutorium.

doznudzenia

Absolutorium to zwolnienie, unieważnienie. Nie pasuje mi tutaj to określenie, ale może jest tak używane w tym przypadku.

Dragomir Odpowiedz

To chyba byla Wyzsza Szkola Lansu i Bansu, bo tylko w takiej praca po 40 latach bedzie nadal aktualna i tylko czekala na obrone. Moj kumpel wyjechal do UK przed obrona, mial sie bronic po wakacjach ale dostal tam prace i nie mogl przyjechac, a za rok jak chcial ewentualnie to weszly juz roznice programowe i musial by chyba je nadrabiac normalnie na zajeciach, wiec stwierdzil ze mu sie nie oplaca. A tu 40 lat i taki happy end :)

CyraneczkaZKoviru Odpowiedz

A ja się zastanawiam nad jednym. Jeśli przestawił zegarki o godzinę do TYŁU, to chyba był wcześniej? Bo jeśli miał na 7 obronę, to był o 6. Nie rozumiem.

PannaPojebanna

@CyraneczkaZKoviru odwrotnie. Przedstawił do tyłu, czyli u niego na zegarze była 6, a w rzeczywistości była 7. Dlatego był za późno, nie za wcześnie.

CyraneczkaZKoviru

Masz racje:) źle zrozumiałam wyznanie.

Dodaj anonimowe wyznanie