#3cQ9M
Niestety chyba bardzo mu się spodobałam, bo ciągle za mną chodził, przychodził do mojego pokoju wieczorami i tak sobie siedzieliśmy w niezręcznej ciszy. Tego dnia akurat postanowiłam się go pozbyć, przynajmniej na jakiś czas. Zaczęłam opowiadać mu zmyśloną historię, o tym jak wszystkich chłopców, którzy się we mnie kochają, zamykam w piwnicy, głodzę, a później odcinam im głowy i chowam do słoika.
Wszystko to mówiłam oczywiście z całkowitą powagą, a ten chłopak siedział z szeroko otworzoną buzią i gapił się na mnie. Dodałam jeszcze, że słoiki z głowami leżą na półce w domu i zawsze przed snem patrzę na nie, a one na mnie i w ten sposób nigdy nie czuję się samotna. Powiedziałam, że mam przy sobie jeden, ale dobrze schowany, żeby pielęgniarki nie zobaczyły. Kiedy "szłam po słoik", żeby mu go "pokazać", musiałam coś wymyślić, żeby nie wydało się, że kłamałam. Wyłączyłam światło i głośno ryknęłam "BUUUUUU!".
Chłopak spadł z krzesła i zaczął się telepać. Byłam pewna, że robi sobie ze mnie jaja, po tym jak odkrył, że go okłamałam. Śmiałam się i pomyślałam, że ma całkiem niezłe poczucie humoru. Jednak on nie przestawał się telepać, więc pobiegłam po pielęgniarki. Okazało się, że dostał ataku padaczki...
Do końca miesiąca już nawet na mnie nie spojrzał.
Też kiedyś w sanatorium miałam takiego "wielbiciela". Chodził za mną i wgl. Pamiętam, że był tam taki lew miś i ja się akurat położyłam, a on obok mnie. Nie wiem ile wtedy miałam lat, ale on był starszy, więc powiedziałam mu, że mam wszy :D miałam spokój do końca pobytu ??
wyobrażam sobie jak leżycie, patrzycie sobie w oczy, on jest w siódmym niebie, a z Twoich ust leci piękne "mam wszy" ?
Jesteś psychiczna xD
Nie rozumiem takich chłopaków, co niby ma dać łażenie za dziewczyną... Ma też odwdzięczyć się " miłością? ". To tylko gorzej denerwuje, nawet jak to dzieci, to chyba jakiś tam rozum swój mają :)
Wymagasz od dzieci by umialy wykazac w odpowiedni sposob zainteresowanie druga osoba? gdy nawet znaczna czesc doroslych tego nie potrafi?
Dla kogś kto kocha, niezależnie czy miłość jest dojrzała czy nie, to sama możliwość patrzenia na obiekt swojej miłości sprawia radość. Nie mówie, że u każdego tak jest, ale są tacy co tak mają (np. ja).
Czarna wdowa :*
Trochę okrutne, ale z doświadczenia wiem, że czasem zwykłe "Nie jestem tobą zainteresowana." nie przyniesie żadnego skutku. Miałam tak chyba tylko z 4 razy?