#3bNCM

Mam depresję. Wszyscy myślą, że to po śmierci wuja (wszyscy uważali, że był dla mnie jak drugi ojciec - a dlaczego tak nie było, to na inne wyznanie).

A depresję mam po śmierci mojego ukochanego psa, z którym spędziłem 7 lat, tęsknię za nim, chodzę do psychologa, nawet proponowano mi przygarnięcie nowego zwierzaka, ale to nie to samo co mój ukochany pies.

Nikomu tego nie mówiłem, chociaż tu jestem anonimowy.

Mam 24 lata i jestem mężczyzną.
CichoxCiemna Odpowiedz

Każdy ma prawo opłakiwać śmierć swojego pupila! Co z tego ze jesteś dorosły i jesteś mężczyzna ?

PurpleLila Odpowiedz

A to tęsknota za pupilem jest jakimś powodem do wstydu że tak to ukrywasz?

Peeves Odpowiedz

Pustki po stracie przyjaciela nie da się wypełnić, jednak moim zdaniem najlepszą terapią będzie przygarnięcie nowego zwierzaka. On również da Ci dużo miłości i choć namiastkę tego, co straciłeś po odejściu psa.

Oikawa Odpowiedz

Ja mam lat 20 a jak niedawno odszedł mój jedenastoletni pies to nie mogłam się pozbierać :(

rumcajs96 Odpowiedz

Sam straciłem psa po 9 latach sielanki. Było mi bardzo ciężko, depresje miałem dość długo, mocno schudłem. Mój pies był dla mnie jak rodzeństwo. Razem przeszliśmy przez najtrudniejsze chwile.
Też jestem w podobnym do Ciebie wieku. Nie ma czego się wstydzić! Swój smutek możesz przerodzić w coś pozytywnego! Możesz zasadzić drzewo w miejscu, gdzie często bywałeś z psem. Ja zbudowałem małą drewnianą latarenkę z kolorowymi szybkami i przybyłem ją do drzewa ;) jakbyś chciał pogadać to zostaw po sobie ślad :)

Lyssa Odpowiedz

Nic nie zastąpi zwierzaka, który odszedł. Tu nie chodzi o zastąpienie go - tylko o to, by mieć na kim się zająć, kogo pokochać. Nowy pies, nie będzie taki sam, będzie inny - całkiem. Będzie jednak jedna rzecz, która będzie go łączyć z tym, którego juz nie ma - będziesz dla niego całym światem.

Flessan Odpowiedz

Mam zblizony do ciebie wiek i tez jestem facetem ale jak moj psiak odjedzie wiem ze bede ryczal jak bobr... poprostu za bardzo kocham te psine zeby nie czuc straty i pustki jak jej zabraknie :(

FruityLoops Odpowiedz

Czego masz 24?

HadATemper Odpowiedz

Ja tam otwarcie przyznaję że boję się, że sobie nie poradzę ze śmiercią jednego z moich kotów.
Jak tylko o tym myślę, napływają mi łzy do oczu.

Ysera Odpowiedz

Doskonale cię rozumiem, cała radość życia mnie opuściła po śmierci mojego psa, 2 lata się zbierałam na tyle, żeby przynajmniej nie płakać na każde wspomnienie. Dla niektórych to tylko zwierzę, ale są ludzie, dla których pies jest bliższy od większości rodziny...

Zobacz więcej komentarzy (9)
Dodaj anonimowe wyznanie