#3XexB

Cofnijmy się o około 26 lat, kiedy to moi rodzice, świeżo po ślubie, wprowadzili się do nowego mieszkania. W zasadzie nie tak nowego, bo w przedwojennej kamienicy, więc mieszkanie wymagało remontu. Między innymi należało pomalować parkiet lakierem. Zajęła się tym moja mama w dniu, kiedy miała rozmowę o pracę. Wszystko sobie zawczasu przygotowała, spakowała eleganckie ubranie na zmianę, a nawet mydło i ręcznik, żeby potem się umyć i zniosła do piwnicy. Sama ubrana w ciuchy robocze lakierowała parkiet, poruszając się w stronę drzwi wejściowych. Skończyła i zadowolona z siebie pobiegła się przebrać, bo zostało jej mało czasu do rozmowy.
Niestety, zapomniała o jednej rzeczy. Zapomniała o spodniach. Było już za późno, aby dzwonić po pomoc, więc została w tych roboczych. I tak poszła, w eleganckiej bluzce, marynarce, wypastowanych butach i... podartych, poplamionych farbą i śmierdzących rozpuszczalnikiem spodniach. Dojechała na miejsce i na wejściu spotkała się z nienawistnym spojrzeniem sekretarki, która przypuszczalnie myślała, że mama to wariatka, która wącha klej – to przez ten zapach rozpuszczalnika. Mama jednak miała szczęście. Dyrektorki jeszcze nie było, więc szybko weszła do gabinetu i zasiadła za biurkiem, oczekując na rozmowę. Musiała tylko raz wstać, aby się przywitać, więc udawało jej się całą rozmowę ukrywać swoje spodnie za biurkiem. Wprawdzie dyrektorka tamtej placówki ciągle zastanawiała się na głos, co tak śmierdzi, na co sekretarka odpowiadała jej wywracaniem oczu i dyskretnym wskazywaniem brodą na mamę.

Żeby nie zabrakło najważniejszej informacji – tak, mama dostała tę pracę.
Mogę sobie tylko wyobrazić minę pani dyrektor, kiedy mama w końcu wstała... Ale umowa już została podpisana :)
RandomowyAnonimowy Odpowiedz

Bo najważniejsze jest pierwsze wrażenie!

Dragomir

Dokładnie tak. Dotyczy to także widocznych tatuaży w przesadnej ilości. Psują wizerunek już na dzień dobry. Można być dobrym specjalistą w jakiejś dziedzinie, ale tam gdzie liczy się wizerunek jednak obowiązuje jakiś standard.

Choć znam jedno najlepsze miejsce na tatuaże - więzienie :)

Wrath

Bezdomna/rockandrollqueen/nibylung *triggered*

Dragomir

Może być, że zaraz przyjdzie tu ze swoją logiką relatywistyczną, i będzie mi mówić że jestem zaściankiem, katolem i nie wiem kim jeszcze, bo nie jestem w stanie wyjść z jakiejś konserwy :)

livanir

@Dragomir Człowiek ma być czysty, schludny i profesjonalny. Po co coś więcej? Serio, co to zmienia w pierwszym wrażeniu? Czym się różni tatuaż od krótkiej fryzury u kobiet lub długiej u mężczyzn?

Nie pytam na złość Ci, a serio, bo nigdy tego nie rozumiałam(ogólnie jestem osobą której mało rzeczy przeszkadza i wiele jest mi obojętne jak np. czy ktoś ma tatuaż, albo pomarańczową marynarkę).

Econiks

Livanir, Dragomir ma zakorzenione przekonanie, że tatuaże noszą tylko ćpuny i kryminaliści. Takich osób nie przekonasz. Świat się zmienia, a oni z uporem maniaka będą udawać, że tego nie widzą.

Dragomir

Fryzura to też dobry temat. Chyba nie dasz na stanowisko do kontaktu bezpośredniego z klientem gościa z różowym irokezem, tunelami, ćwiekami w czaszce i wytatuowanymi gałkami ocznymi? Tylko szczerze. Liczysz się z tym, że duża część osób uzna go za pajaca i świra (i będą mieli rację, jak ktoś ma zdrową relację z samym sobą to nie zrobi z siebie takiego błazna). A jeśli dasz, to albo Ciebie zwolnią czy zdegradują, a jeśli jesteś właścicielem firmy to odczujesz to po drastycznym spadku dochodów.

Już się nie czepiam tych tatuaży, jak ktoś musi niech się umazia. Ale przesada wygląda obrzydliwie - jakieś "rękawy", czy tatuaże wchodzące na szyję i głowę wyglądają po prostu jak komunikat - "patrzcie jaki/jaka jestem fajny/fajna, ale jeśli nie widzicie to się oznaczyłem żebyście zauważyli".

Pyrene

Spora czesc ludzi ma wdrukowane przekonania, ktorych bez wzgledu na okolicznosci nie zmieni, bez wzgledu na cokolwiek. Rudzi sa falszywi, blondynki to puszczalskie idiotki, tatuaze nosza kryminalisci a czarne ubrania satanisci. Tak jest i koniec. Dyskusja jest bezcelowa. Tego typu sposob myslenia bardzo ulatwia funkcjonowanie w zyciu. Nie trzeba myslec, dopuszczac mozliwosci, wie sie jak jest i juz.

Dodaj anonimowe wyznanie