#3QKSU

Dawne czasy, epoka jeszcze sprzed internetu. W pracy był już komputer, ale służył głównie do zabawy, ewentualnie jako drukarka. Żadnych zabezpieczeń, wszyscy wchodzą na jedno hasło.

Ja w przeciwieństwie do innych chciałem się czegoś nauczyć i zainteresowałem się edytorem tekstu. Znalazłem tam dziwną opcję - po wpisaniu jakiegoś wyrazu system automatycznie zmieniał go na inny. Żeby sprawdzić jak to działa zakodowałem zmianę słowa "członek" na "siusiak". I rzeczywiście - po wpisaniu krótkiego tekstu i daniu komendy "Zakończ" z członka robił się siusiak.

Potem dopadła mnie grypa i byłem dwa tygodnie na zwolnieniu lekarskim. Kiedy wróciłem, pierwsze czego się dowiedziałem to to, że znienawidzony przez wszystkich zastępca kierownika złożył podanie o awans na stanowisko Siusiak Rady Nadzorczej...
radiant Odpowiedz

Widocznie był aż takim ch..., że nawet się z tym nie krył.

asinius Odpowiedz

I jak? Wciągnęli go na członka, pardon, siusiaka?

rymcymcym111

Spoko. Za PRL-u był jeszcze towarzysz paluszek. z-ca członka.

Tester Odpowiedz

Rada Nadzorcza najwyraźniej takowego posiada

YKNJS Odpowiedz

Nareszcie coś śmiesznego 🙂

Dodaj anonimowe wyznanie