#3QKSU
Ja w przeciwieństwie do innych chciałem się czegoś nauczyć i zainteresowałem się edytorem tekstu. Znalazłem tam dziwną opcję - po wpisaniu jakiegoś wyrazu system automatycznie zmieniał go na inny. Żeby sprawdzić jak to działa zakodowałem zmianę słowa "członek" na "siusiak". I rzeczywiście - po wpisaniu krótkiego tekstu i daniu komendy "Zakończ" z członka robił się siusiak.
Potem dopadła mnie grypa i byłem dwa tygodnie na zwolnieniu lekarskim. Kiedy wróciłem, pierwsze czego się dowiedziałem to to, że znienawidzony przez wszystkich zastępca kierownika złożył podanie o awans na stanowisko Siusiak Rady Nadzorczej...
Widocznie był aż takim ch..., że nawet się z tym nie krył.
I jak? Wciągnęli go na członka, pardon, siusiaka?
Spoko. Za PRL-u był jeszcze towarzysz paluszek. z-ca członka.
Rada Nadzorcza najwyraźniej takowego posiada
Nareszcie coś śmiesznego 🙂