Mam kuzyna o zupełnie odmiennych poglądach. Póki mieszkaliśmy w jednym mieście, widywaliśmy się często, dyskutowaliśmy, a czasami zdarzało się nam pokłócić.
Obecnie widujemy się od święta, ale nadal wyobrażam sobie, że z nim rozmawiam, kiedy przygotowuję jakieś wystąpienie albo prezentację do pracy. To pozwala mi wykryć nieścisłości tak, jak kuzyn by je wytknął.
Może kiedyś mu to powiem.
Czyli kuzyn ma dobrze opanowaną konstruktywną krytykę.
Wrogowie sprawiają, że staramy się bardziej.
Najciekawsze dyskusje odbywają się, gdy rozmówcy mają odmienne/wręcz odwrotne zdania.
Oczywiście o ile rzeczowo, popierając swoje racje argumentami.
Lajk.
A ja właśnie nie lubię, jak ktoś ma inne poglądy. Najczęściej takie osoby nie potrafią ze mną dyskutować, tylko od razu obrażają