#35rTy
Pewnego dnia Kubek leżał sobie na plecach. W d*pie wszystko jak to on, jajka wywalone, byleby go nie dotykać, chwila relaksu, chłodne kafelki i skwar za oknem. Mój brat podbiegł do niego krzyczy przejęty:
- Dziewczyny! Jak wy go oglądacie, Boże! K*rwa! Pies nam zdechnie. On ma ze 4 te kleszcze!
My przestraszone biegniemy do niego, stoimy, wpatrzone, nic nie widać
- Gdzie? - grzecznie, lecz nadal poddenerwowane pytamy.
- Tu k*rwa - pokazuje palcem po brzuchu i liczy - 1, 2, 3, 4.
- Debilu! To sutki...
No ja też kiedyś z koleżanką oglądałam swojego psa jak byłam mała i z przerażeniem pobiegłam do brata, że Zombie ma kleszcza i nie da się go wyjąć... Ta, to też był sutek.
To kiedyś dla koleżanki chcieliśmy pozbyć się pieprzyka bo myśleliśmy, że to kleszcz
A ja mam inne pytanie ;) Ile ten brat ma lat ? :))
Też się zastanawiam ;)
Nie żeby coś, ale moja walnięta kuzynka zaczęła wyrywać sutki swojemu psu...
Jakież było zdziwienie weterynarza ;)
Nie rozumiem.. najpierw ze jajka wywalone, wabi sie Kuba, ale ma 4 sutki? ;D to to byla w koncu suczka czy piesek?
u ludzi mężczyźni też mają sutki, nie?