Kiedyś dorabiałam sobie pracując w małym lokalu z kebabem. Było tam bardzo gorąco, toteż chodziłam w krótkich spodenkach. Często było tak, że przelewając sos z wiadra do mniejszego pojemnika zdarzało mi się ochlapać nogę. Sos był krwistoczerwony, dlatego mój kolega z pracy za każdym razem gdy się ochlapałam i zobaczył czerwony ślad na moim udzie żartował: "Widzę, że masz okres, ha, ha, ha".
Ja przeważnie odpowiadałam zdawkowo i dorzucam "ha, ha, ha" od siebie.
Pewnego razu też tak było. Ja przelałam sos, plama na nodze, on znów "Widzę, że masz okres", a ja odpowiedziałam to co zwykle.
Tyle że tym razem ani kropla sosu nie skapnęła mi na nogę. Po prostu miałam okres i zwyczajnie mi przeciekło...
Dodaj anonimowe wyznanie
Nie wiedziałam, że w podstawówce już można pracować.
Co to za niby komentarz? Opanuj się mądralo
Hahaha ma okres hahahaha.
Tak, bardzo dorosłe.
Zgadzam się z Moriarty :P Notoryczne żarty z posiadania takiego mechanizmu jak okres jest po prostu... Cóż, dziecinne. Ostatni raz takie "docinki" słyszy się właśnie w podstawówce.
Bo okres to suuuper powód do żartów.
Więc wytłumacz, Laskowa, co cię tak oburzyło?
Nie ma tu nic o tym że chodzi do podstawówki
Praca w kebabie jest widzę mocno rozwijająca, żarty na poziomie, higiena w pracy też zachowana.
Żadnego wstydu, normalna rzecz, jej po prostu krew cieknie po nogach a z kolei męski "kebabowiec" wali konia do sosu czosnokowego i wszyscy są szczęścliwi...:)
Jak kolega ci się tak wpatrywał to trzeba było zapytać czy później w nocy się onanizuje. Bo pewnie tak było.
Jakby kolega rozlał na siebie biały sos, to by dziewczyna mogła się odegrać ;)
@3timeilosepassword i zejść do tego samego poziomu co on?
Dlatego nie jadam na "mieście". Kto wie czy pracownica nie zmieniała sobie tampona, facet nie drapał po kroczu i tym podobne rzeczy.