#2qreb
Po upomnieniu go, ale w normalny sposób (takie zwykle zwrócenie uwagi), zrobił się czerwony, zaczęła mu warga latać, szklane oczy i wyszedł z pracy...
Zauważył to kierownik i kazał mi go przeprosić, ale kurczę za co? Że nie wykonuje swoich obowiązków, nie jest wstanie wykonać najprostszych rzeczy, a na zwrócenie uwagi reaguje płaczem? Chłop co ma 22 lata.
Jeżeli zarabiają minimalną (albo niewiele powyżej) to wkładają w pracę minimalne zaangażowanie. To proste, nie warto poświęcać energii na jakiegoś janusza biznesu, który i tak cię zwolni przy pierwszym kryzysie
Dostosuj swój poziom pracy do reszty.
A kierownik jak chce mieć w firmie leni i nierobów, to niech się nie zdziwi, jak ta firma padnie.
Z drugiej strony, skoro jesteście na tym samym stanowisku, to nie Twoją rolą jest dawanie feedbackow.
Chyba, że przyjedzie mu robić potem za nieroba. W końcu praca musi być wykonana, choć nie wiem czym panowie się zajmują.
Kiedyś pracując jeszcze na produkcji miałem kolesia/nowego na nockę, który przyszedł z książką, bo myślał że w nocy nic się nie robi.
Jeden uciekł przez ogrodzenie po 4 godzinach. Ochrona myślała, że coś ukradł, a on nie miał jaj powiedzieć, że nie daje rady.
Inny chciał, żebym mu nosił 50 kg elementy (kluczowe dla pracy), bo on nie ma tyle siły 🤷
Wszyscy to byli młodzi, zdrowi mężczyźni.
@HansVanDanz to nie twój problem, tylko przełożonego - ktoś monitoruje i deleguje zadania.