#2qY7h
Obudziłam się bardzo rano z kacem gigantem i pełnym pęcherzem, niestety usłyszałam krzątanie jego mamy, która już wróciła z pracy, wyjść więc z pokoju nie było jak. Wykorzystałam zasoby jakie miałam pod ręką - wypiłam wodę z wazonu z kwiatami i napełniłam go sikami.
Zaspokoiłam dwie potrzeby naraz, współimprezowicze spali w najlepsze.
Jak trzymała kwiaty w wodzie z aspiryną, to i na kacowy ból głowy pomogło
Ochyda, ale rozumiem siłę wyższą ;)
Ohyda :p
Improvise, Adapt, Overcome!