#2epTF
Poznaliśmy się wiele lat temu. Wszystko super. Pobraliśmy się. Piękne wesele. A potem mój mąż zaczął łysieć. Stało się to jego kompleksem. No i wybrał się na przeszczep do Turcji. Włosy odrosły. Potem stwierdził, że przytył. Zaczął regularnie jeść, ćwiczyć, liczyć kalorie. Schudł. Stwierdził, że chce budować formę. Wyrzeźbił ciało. Wyglądał niesamowicie. Później stwierdził, że ma brzydkie zęby. Wycieczka do Turcji. Nowy uśmiech. Później operacja nosa, uszu. Zyskał niesamowitej pewności siebie. Zmienił pracę, zaczął zarabiać ogromne kwoty. Kupił choppera, bo to było jego marzenie. Byłam kiedyś u niego w firmie. Jego „koleżanki” flirtowały z nim. Powiedział, że to była tylko rozmowa, a kocha tylko mnie. Widzę, jak na niego patrzą kobiety, jak zmienił się jego charakter. A dlaczego mam go dość? Bo zmienił się nie do poznania. Kochałam go takim, jakim był. Łysiejącego, z lekkim brzuchem. Nie byłam o niego zazdrosna ani nic. A teraz mnie trafia, że wyglądam przy nim jak szara myszka. Jestem zazdrosna o każdą kobietę. Ostatnio dostał telefon z pracy i rozmawiał z jakąś koleżanką. Rozmowa była w aucie na zestawie głośnomówiącym. Koleżanka powiedziała na końcu, że zawsze można na niego liczyć. Dostałam ataku furii. Mąż mówi, że przesadzam, żebym się uspokoiła, ale nie potrafię. Pamiętam, jak faceci na mnie patrzyli z zachwytem, jak mnie podrywali... A teraz szlag mnie trafia, że kobiety podrywają mojego męża... Nie wiem, co robić, czy się rozwieść, czy zostać...
A teraz przeczytaj to jeszcze raz i przyznaj że to nie z nim jest problem a z Tobą. Czy ON, podkreślam ON, a nie jego otoczenie, dał Ci powód do podejrzewania go o zdradę? Weź coś ze sobą zrób, fryzjer, kosmetyczka, nowe ciuchy, odnajdź swoją pewność siebie i przestań obwiniać go, za to że o siebie zadbał.
czyli zamiast ruszyć dupę lepiej chłopa zostawić. Zaiste, Wielka, Piękna Miłość XD
"Pamiętam, jak faceci na mnie patrzyli z zachwytem, jak mnie podrywali... A teraz szlag mnie trafia, że kobiety podrywają mojego męża..." To chyba nieco zahacza o mentalność Kalego.
Jak się z nim rozwiedziesz to w dłuższej perspektywie wyświadczysz mu przysługę, nawet jeśli na początku będzie cierpiał. Po jakimś roku zacznie oddychać pełną piersią a i ty nie będziesz musiała być zazdrosna. Same plusy dla obojga :)
mój stek jest zbyt soczysty
No wiadomo że kraje azjatyckie najlepsze...