#2VI6D
Za każdym razem jak wychodzę do pracy, ona śpi. Wracam z pracy, ona śpi. Wieczorem mamy razem coś obejrzeć, patrzę, a ona śpi w ubraniu w salonie. Zacząłem nazywać ją śpiącą królewną.
Wczoraj zapytałem się jej dlaczego ciągle śpi i czy aby na pewno wszystko w porządku z jej zdrowiem. Odparła, że ona wcale nie śpi. Tylko prowadzi drugie życie, w którym jej się dla odmiany układa, ma w nim bogatego męża i mieszka na Hawajach.
Cudownie.
Nie lekceważ tego. Nadmierne spanie może być objawem anemii, cukrzycy, problemów z wchłanianie i wielu innych chorób (też depresja, schorzenia związane typowo ze snem itd). Spróbuj namówić ja na badania.
Albo problemy natury psychologicznej. Nie radzi sobie w realu wiec ucieka do fantazji. Goraco polecam rozmowe i wspolne postanowienie co dalej a jak to nie pomoze to moze wizyta u psychologa. Jednakze wydaje mi sie, ze powinna pomoc sama rozmowa - powazna, pelna milosci ale i stanowcza.
Też pomyślałam o depresji
mam depresje, tu jest raczej bezsennosc
albo budzenie sie o 3 rano i dalej nici ze spanka
Ja jak byłam w najcięższym okresie depresji to wstawałam tylko do szkoły. Tak to spałam cały czas.
Ja też potrafię leżeć 3-4h z zamkniętymi oczami i fantazjuje. Najgorsze jest to, że jak życie mi się układa, mam coś do roboty to cholernie tęsknię za moim wyimaginowanym światem. Z jednej strony wiem, że muszę wychodzić do ludzi, a z drugiej dobrze czuje się tylko sama w domu. I to dosłownie sama, mieszkam w kawalerce i nigdy nie było mi lepiej
@bazienka
Depresja to nie jest "one size fits all". Ja w nocy nie mogę spać, a za dnia zasnę w każdym miejscu.
@ohlala czyli jesteś typem sowy ;)
Boze bazienka ty zawsze wszystko przeżyłaś, miałaś, znasz wszystkich itp
@TumpTumpTump
Ach, no tak, racja. Jeszcze tylko powiem o tym psychiatrze i pozamiatane ;)
@ohlala sowa to taki typ człowieka który jest najbardziej aktywny -odradzam wszelakich specjalistów tego typu ;)
Albo jednak chora
Albo po prostu lubi spać.
Każdy lubi spać, ale ciężko jest zasnąć ot tak na zawołanie.
Dla pewności niech lepiej zrobi morfologię, może to coś z tarczycą?
Etam, typowy drapieznik cos jak tygrysica albo gepard. One spia po 18 godzin na dobe. Minus taki tylko, ze jak sa glodne to moga leb up...lic.
To może ma depresję skoro tak odpływa w marzenia mordując swoje życie snem? Ja tak robilam. I moja siostra. Do jego mamy Hashimoto.
Szczera rozmowa.. może wcale dobrze nie służy jej ta zdalna robota..
Zdrowy czlowiek nie spi caly czas. Skoro sama zwrocila uwage na to, ze gdy spi marzy o lepszym zyciu to zwrocilabym uwage na jej zdrowie psychiczne - moze depresja? U mnie zaczynala sie w ten sam sposob - nie majac sily ani ochoty na nic zwyczajnie spalam kiedy mialam na to czas. Ze snu budzily mnie tylko obowiazki, ktore z reszta tez ustawialam na liscie bardziej lub mniej waznych - mniej wazne odkladalam na "kiedy indziej". Porozmawiaj z nia na powaznie i obserwuj, bo nie chcac powiedziec Ci o swoich problemach taka osoba moze bardzo dobrze ukrywac swoje emocje i usmiechac sie, gdy trzeba - w srodku przechodzac przez bardzo trudna walke o przetrwanie.
Też potrafiłam spać całymi dniami.
Nie była to anemia,tarczyca czy też depresja-po prostu z nudów mogłam spać nawet 17 h/24h
Ale to mój przypadek.
Najlepiej jakby Twoja narzeczona zrobiła szczegółowe badania.
Jednocześnie może to być zaburzenie snu.
W dzisiejszych czasach wiele osób albo cierpi na bezsenność albo nadmierne spanie(o ile można to tak określić).
Nie wiem czy takie cudownie - szczególnie dla niej ...
Ja tak spalam mając depresję, a wszystkim wmawiałam, że jest ok. Także miej na nią oko.