Moja teściowa niegdyś kąśliwie komentowała moją tuszę (teraz już schudłam ale to nie ważne). Nie byłam jej dłużna i wzorem ukochanej synowej, gdy wróciła z jakiejś imprezy i narzekała, że tak się objadła, że ma ogromny brzuchol, to odparłam słodko: Mamusiu, przynajmniej coś ci podtrzymuje cycki :P .
Dodaj anonimowe wyznanie
No i bardzo dobrze. Lepiej tak, niż jakbys miała siedzieć cicho i potem się wypłakiwać na anonimowych.
Muszę to zapamiętać :D
Mnie to ciekawi jak do takich ludzi w ogóle ktoś potrafi zwracać się mamo. Chyba, że swoją ma za jędzę to tak.
Gratuluję wyjścia z pozycji ofiary :D a ripostę warto sobie zakodować w pamięci