Mam obsesję na punkcie żeli pod prysznic, a konkretniej ich zapachów. Mam ich kilkadziesiąt, używam w zależności od nastroju.
Trzymam je w łazience w szafce zamykanej na kluczyk w obawie, że któreś z moich znajomych z ciekawości zacznie mi grzebać po szafkach i dowie się o moim dziwactwie.
A to dziwactwo? Perfumy też się kolekcjonuje i używa w zależności od ochoty i nastroju.
Xanx
To zależy, ja tylko jeden zapach, jednej marki perfum używam od ponad 10 lat
livanir
Różne rzeczy się kolekcjonuje i używa zależnie od nastroju. Choćby najczęstsze ubrania.(przynajmniej tak odbieram tą definicje przez pryzmat wyznania). Sole do kąpieli, kadzidełka...
Ja posiadam kilka porządnych piór(łącznie ponad 3k kosztowały) i wybieram zależnie od tego jaką mam ochotę. Nawet (przeważnie) ładnie stoją na półeczce.
Tayla
Ja kolekcjonuje mgielki do ciala. Mam ich chyba z 30 i nie wiedze w tym nic okropnego. Nie jest to na tyle dziwne zeby zamykac cala kolekcje na klucz.
ohlala
Perfumy, pomadki, podkłady, przecież sama idea lakierów do paznokci właśnie taka jest. Nie widzę w tym nic dziwnego. Może nie jest to częste, ale żeby od razu się tego wstydzić?
JestemCzarnymKotem
Też kiedyś kolekcjonowałam perfumy, mgiełki do ciała. Do momentu, aż moja ulubiona mgiełka się nie zepsuła... Ale to śmierdziało. 😫
Serio musisz ukrywać, że lubisz różne zapachy żeli pod psysznic? To głupota bo chyba większość dziewczyn lubi żele i mydła o różnych zapachach i ma całą szafkę kosmetyków albo i więcej ;P
Mnie by chyba bardziej zdziwiło, że ktoś ma w łazience szafkę zamykaną na klucz, niż kilkadziesiąt żelów pod prysznic.
JuzNieAnonimowy
@aceofspades, gdyby szafka była zamknięta na klucz, to byś nie wiedział/a, że tam są żele pod prysznic. 😉
aceofspades
Chodzi mi o to, że sam fakt zamykania szafki w łazience na klucz wydaje mi się dziwniejszy, niż posiadanie dużej ilości żelów pod prysznic. Nie, że jednocześnie, tylko jako dwie osobne sytuacje.
A to dziwactwo? Perfumy też się kolekcjonuje i używa w zależności od ochoty i nastroju.
To zależy, ja tylko jeden zapach, jednej marki perfum używam od ponad 10 lat
Różne rzeczy się kolekcjonuje i używa zależnie od nastroju. Choćby najczęstsze ubrania.(przynajmniej tak odbieram tą definicje przez pryzmat wyznania). Sole do kąpieli, kadzidełka...
Ja posiadam kilka porządnych piór(łącznie ponad 3k kosztowały) i wybieram zależnie od tego jaką mam ochotę. Nawet (przeważnie) ładnie stoją na półeczce.
Ja kolekcjonuje mgielki do ciala. Mam ich chyba z 30 i nie wiedze w tym nic okropnego. Nie jest to na tyle dziwne zeby zamykac cala kolekcje na klucz.
Perfumy, pomadki, podkłady, przecież sama idea lakierów do paznokci właśnie taka jest. Nie widzę w tym nic dziwnego. Może nie jest to częste, ale żeby od razu się tego wstydzić?
Też kiedyś kolekcjonowałam perfumy, mgiełki do ciała. Do momentu, aż moja ulubiona mgiełka się nie zepsuła... Ale to śmierdziało. 😫
Jaki jest twój ulubiony?
Dziwactwo to by było, gdybyś w szafce w łazience trzymała, tak jak ja, zwierzęce gałki oczne w formalinie ;)
Zaciekawiłeś mnie, przyznaję. 😉
Przynajmniej od razu wiem który ze sporadycznych gości grzebie mi w szafkach :D
Mina wychodzącego z łazienki bywa bezcenna :D
Osobliwy, choć uroczy dodatek. 😁
Serio musisz ukrywać, że lubisz różne zapachy żeli pod psysznic? To głupota bo chyba większość dziewczyn lubi żele i mydła o różnych zapachach i ma całą szafkę kosmetyków albo i więcej ;P
Mnie by chyba bardziej zdziwiło, że ktoś ma w łazience szafkę zamykaną na klucz, niż kilkadziesiąt żelów pod prysznic.
@aceofspades, gdyby szafka była zamknięta na klucz, to byś nie wiedział/a, że tam są żele pod prysznic. 😉
Chodzi mi o to, że sam fakt zamykania szafki w łazience na klucz wydaje mi się dziwniejszy, niż posiadanie dużej ilości żelów pod prysznic. Nie, że jednocześnie, tylko jako dwie osobne sytuacje.
Mam tak samo, tylko ich nie chowam :D Także ich używam w zależności od mojego nastroju.
Mam tak samo z żelami pod prysznic i perfumami i nie widzę w tym nic dziwnego:)
ja kolekcjonuję podgrzewacze. Mam ponad 70 opakowań.