#2Bgc5
Dziś, robiąc obiad, włączyłem młodemu „Gdzie jest Nemo?” na mojej komórce. Film chyba całkiem go pochłonął, bo w domu zapanowała grobowa cisza. Dopiero po chwili dotarło do mnie, że ten absolutny brak dźwięków może oznaczać, że gówniak coś przeskrobał (serio – nie ufajcie ciszy!). Rzuciłem więc nie do końca pokrojoną marchewkę i pobiegłem do salonu.
Znalazłem małolata siedzącego przed akwarium, na którego dnie spoczywała moja komórka. Młody uznał, że film spodoba się naszym rybkom i postanowił podzielić się z nimi swoim seansem.
Na rybkach takie kino nie zrobiło wrażenia. Pewnie dlatego, że telefon przestał działać pewnie jeszcze zanim dotarł do dna...
Pewnie jestem przewrażliwiony, ale jak widzę lub słyszę że niespełna dwuletnie dziecko ma bajkę puszczaną na telefonie to mnie wzdryga.
Słuszna reakcja. Moja jest identyczna.
Mam w rodzinie dzieciaka, prawie dwa lata. Ledwie co mówi, ale telefonem to się obsługuje pierwsza klasa. Także noo... przykre to trochę
ja rowniez
polecam film na yt Homo tabletis
szunszylex kolezanka dala mi tableta starego typu zebym sie oswoila z urzadzeniami dotykowymi. jednak z ta staroscia przesadzila, bo glownie mnie irytowal ( nie wlaczaly sie programy albo wlaczalo cos obok, ciagle sie zawieszal itp.)
poweidzialam jej o tym, a ta, ze moge jej go oddac, bedzie dla dzieci
zieci wtedy w wieku 1 i 3 lata
zatelepalo mna, serio
Bazianka a weź zwróć uwagę takim mamusiom, że chyba trochę za wcześnie na telefon to zaraz awantura
Z skrajności w skrajność... Serio dziecko będzie upośledzone, jak w wieku 2 lat zobaczy 1-2 bajki na dzień? A myślałam, że w miarę dobre oceny mojego brata wynikają z inteligencji, ale widać o niej nie może być mowy, skoro od dziecka czasem oglądał bajki (w sumie zawsze przed wieczornym snem).
A co złego, że ojciec w momencie gdy musiał przygotować obiad puścił młodemu bajkę? Rozumiem, jakby na siłę włączył mu bajkę bo nie chciałoby mu się siedzieć z młodym, ale w takiej sytuacji jak najbardziej to popieram.
@livanir
Jest dosyć jasno określone, jak powinien ten proces przebiegać. Dzieci przed 18 miesiącem życia nie powinny oglądać telewizji, dwulatek coś obejrzeć może, ale nie dłużej niż godzinę dziennie (a np. Gdzie jest Nemo to już 100 minut), do tego powinno się to odbywać w towarzystwie rodzica.
@ohlala Jestem pewna, ze co badania, co kraj, co dziecko i co wychowanie to inny skutek.
@livanir
No nie bardzo, nie znajdziesz rzetelnych źródeł polecających sadzanie małych dzieci przed tv/lapem/smartfonem
Livanir
Rozumiem, że twój brat także jako dziecko ogarniał youtuba ale mówić nie potrafił?
Co innego jak sobie obejrzy bajkę czy dwie, a co innego kiedy taki mały człowiek aż się zachodzi ze złości jak mu się zabierze telefon po kolejnej godzinie oglądania
Oh jak miło. Odkąd są telefony i komputery, dzieci nie trzeba już wychowywać. Można je po prostu hodować <3
Nie przesadzasz przypadkiem? Dał mu telefon aby mieć wolną rękę przy przygotowywaniu obiadu a nie z powodu w guście "nie chce mi się niańczyć gówniarza to niech ogląda". :v
MrsMarvel akurat zabawa z telefonem powinna być tak samo kontrolowana jak zabawna np. nożyczkami. Co kiedy takie dziecko trafi na nieodpowiednie treści, o co nie trudno teraz?
@Szynszylex U mnie na tel (LG K10 dla zainteresowanych) jest opcja zablokować daną apkę i przy jej próbie wyłączenia, co wcale nie jest proste, należy podać hasło urządzenia. No i jest taka apka jak Youtube Kids gdzie się wyświetlają tylko treści dla dzieci i nic więcej
AqAqq rozumiem że ta apka blokuję przed wszystkim co może nieodpowiednio wyświetlić się dzieciom? Także przed wykonaniem telefonu gdzieś, gdzie nie trzeba. Ja bym nie ufała urządzeniu na tyle, żeby zostawić z nim sam na sam dziecko. Przynajmniej dopóki jest małe. To nie jest zabawka.
A taki dwulatek uwielbia przyglądać się jak rodzic przygotowuje posiłek, próbuje pomagac. Nawet jeśli z dzieckiem to trwa dwa razy dłużej to i tak wolę go zaangażować w gotowanie obiadu niż puścić bajkę i mieć "spokój".
Sorry, stary, ale to nie jest anonimowe, za głupotę się płaci.
PS. Ktoś z komentujących jest jeszcze z tego pokolenia, gdzie nie puszczało się dziecku nic na tablecie czy telefonie?
Nie, no co Ty. Wszyscy już odeszli z tego świata. 😂
@ToTylkoJa90 coraz częściej mam wrażenie, że masz rację. Niestety.
Dzisiaj puszcza się bajkę na telefonie, kiedyś wyrzucało się na podwórko, by się same sobą zajęło. Chujowi rodzice zawsze istnieli, zmieniają się jedynie środki którymi się posługują - funkcja jest ta sama.
Nie puszczało się, bo nie było tabletów i smartfonów.
Oooo proszę, już się odezwali - idealne mamusie i tatusiowie. Tacy, co to 24h/dobę poświęcają swój czas i uwagę dziecku. Cudni, internetowi pedagodzy, którzy psychologię rozwojową, etykę, i pedagogikę mają w małym palcu. Tacy co to zrobiliby inaczej, lepiej i w ogóle naj. Ludzie, umiarkowanie. Wszystko w odpowiednich proporcjach a nikomu nie stanie się krzywda.
Ale jesteście przewrażliwieni, kiedyś bajki oglądało sie na kasetach, później było DVD a teraz jest internet, co to za różnica? Tak, dziecko może trafić na NIEODPOWIEDNIE TREŚCI, ale bez przesady, ojciec wybrał maluchowi bajke (której nie ma na yt) i nie wiem czy uwierzycie, ale telefon go nie zaatakuje. Dwulatek też nie jest aż tak sprytny żeby wygooglować sobie gołe baby albo pisać maile do szefa rodzica, największe wykroczenie to przeważnie puszczenie baby shark na max głośność. Was matki wywalały na podwórko jak chciały mieć spokój, a teraz nad tymi dziećmi trzeba latać 24/7, bo inaczej jesteś beznadziejnym rodzicem.
A wiecie czemu dziecko robi takie rzeczy? Czemu rozlewa wodę na podłogę? Rzuca szklanką? Nie żeby Wam zrobić na złość, żebyście musieli sprzątać. Dziecko nie ma takiego myślenia o sprzątaniu jak dorośli. Ono w tym momencie robi eksperymenty i uczy się życia - nie robi tego celowo, żeby zdenerwować starych ;)
Wow odkryłeś Amerykę.
Ciekawe jak taki maluszek wszedł tak wysoko, by wrzucić telefon do akwarium.
Dzieci chyba mają za dużo wolnego czasu w ferie i dlatego pełno tu takich wysrywów.
to się jeszcze zdziwisz w życiu
Raczej zostałeś kogutem domowym.
Urocze? Tak. Zabawne? No nawet ujdzie. Anonimowe? ... ... ... ... no właśnie ;-;
Ani urocze, ani zabawne, a tym bardziej nie anonimowe.
Tylko wytłumacz nam w jaki sposób dwulatek zdołał wrzucić telefon do akwarium? Trzymacie jakieś małe akwarium na podłodze, czy owy "niespełna dwulatek" ma 1,6m?