Mój chłopak dostał podwyżkę i awans po trzech miesiącach pracy. Ja jestem w tej samej firmie od dwóch lat i przez cały ten czas staram się o stanowisko, które on dostał. No i ogólnie jestem z niego dumna, zarabia więcej i w ogóle się cieszę, ale uważam, że to trochę niesprawiedliwe, tym bardziej że właścicielami firmy są moi rodzice. Po prostu chcą mnie trzymać na najgorszym stanowisku za najgorsze pieniądze, żebym do końca życia była od nich zależna.
Dodaj anonimowe wyznanie
Może czas poszukać nowej pracy?
Zatrudnij się w firmie rodziców bo tak jest najłatwiej. Niech Twój chłopak też się tam zatrudni. Oczekuj że dostaniesz awans "szczególnie że to są Twoi rodzice", miej pretensje do rodziców że jesteś od nic zależna. Plus za logikę.
Tylko może być też tak, że ona mimo wszystko lubi samą pracę i co wtedy? Autorko, jeżeli czujesz, że Cię nie doceniają to poszukaj innej pracy, może w takim samym zawodzie?
A jak nie chcesz zmieniać pracy to może rozmowa poważna z rodzicami coś da?
No to jak wiesz, że robią to specjalnie, to dlaczego pozwalasz sobie na takie traktowanie i uniemożliwianie Ci rozwijania się? Znajdź inną pracę.
toooo znajdz inna prace i sie usamodzielnij?
W sumie, jeśli Ci to powiedzieli, to spok i zgadzam się, że najlepiej by było zmienić pracę, ale jeśli tylko to domniemasz, to może poprostu chłopak ma lepsze referencje do tego stanowiska, a rodzice nie są tymi z rodzaju "moje dziecko w mojej firmie będzie prezesem nawet jeśli jest analfabetą i nie ma bladego pojęcia co tu się właściwie dzieje, tylko dlatego, że jest naszym dzieckiem".
Ta, nie awansowali nikogo z załogi tylko akurat chłopaka tej dziewczyny. Faktycznie, wcale nie po znajomości.
Może w firmie pracują rodzice, autorka i jej chłopak a innej załogi nie ma? :D
@Coehoorn: Nawet gdyby w firmie było jeszcze 100 osób to nadal nie widzę problemu, by akurat chłopak Autorki miał na to stanowisko lepsze referencje, bo w sumie czemu nie? Nie znamy dokładnej sytuacji, więc ciężko cokolwiek napisać w tym temacie na 100%, stąd mój pierwszy komentarz.
Zmień pracę, jeśli chcesz być niezależna. Pracując u rodziców pozostajesz od nich uzależniona na własne życzenie.
Nie chcesz być zależna od rodziców i dlatego pracujesz u nich w firmie?
Czyli każdy, kto pracuje w firmie rodziców jest od nich uzależniony? A ja myślałam, ze to taka sama praca, jak gdziekolwiek indziej, tylko szefowie bardziej znajomi, ale co ja tam wiem... To obraza osoby pracujące w takich firmach. One są jakieś gorsze? Bo pracują w dobrej firmie u rodziców? Tylko jak się od nich odetniesz możesz się nazwać samodzielnym? Dziwny ten świat.
Jest, nawet wtedy jak ma się 'dobre' relacje z rodzicami. Rodzinne biznesy są najgorsze...
Nie zgadzam się z tym, sama pracuje w takiej firmie i nie zgadza się nic, co tu przeczytałam. Nie mówię, ze takie przypadki nie maja miejsca, ale nie jest tez tak, ze istnieją tylko takie, o jakich piszecie.
Ale wiesz, że nie masz obowiązku pracować u nich przez resztę życia?
Może chcą, żebyś osiągnęła coś więcej niż zawód córka? Może uważają, że w ten sposób skłonią cię do szukania pracy w innym miejscu, gdzie nie bedziesz znać szefostwa i twoje stanowisko będzie oceniane niezależnym okiem. Możliwe również, że boją się posądzenia o nepotyzm. Ewentualnie nie jest to praca dla ciebie, ale nikt z współpracowników nie chce ci o tym powiedzieć, bo jesteś przecież córką szefa. Zmień pracę, jeżeli jesteś dobra, nawet zaczynając od zera, szybko dojdziesz do obecnego stanowiska
To jest okropne, co piszecie o ludziach pracujących u rodziców. Właściwie to gowno, a nie znacie sytuacje, ale i tak powiesz, ze są tam traktowani lepiej niż inni pracownicy..
Bo są?
Od kiedy to praca po znajomości jest sprawiedliwa?
Bo są? Rozumiem, ze znasz wszystkich ludzi na ziemi? Nie dobrze tak uogólniać. Fakt, bywają takie przypadki, ale bez przesady. Bywają tez rodzinne firmy, gdzie rodzice wymagają od dzieci więcej niż innych pracowników. Od kiedy praca po znajomosci jest sprawidliwa? A od kiedy nie jest? Co jest w niej niesprawiedliwego, z wyjątkiem tego, ze łatwiej się ją zdobylo?
Pisałam może, bo czytając wyznanie w internecie, cieżko jest ocenić sytuację, najlepiej, gdyby autorka porozmawiała z rodzicami w 4 oczy.
Z drugiej strony, sama jestem córką bogatych rodziców, mają dużą firmę, działającą w kilku województwach. W firmię nie pracuję ani ja, ani mój brat, właśnie z wyżej wymienionuch powodów. Co więcej, nie dostaniemy jej w spadku, takie zasady znaliśmy od początku i nie czuję się pokrzywdzona.
Serio nie mozesz znaleźć innej pracy? Już jakies doświadczenie masz, więc cała na przód!
narzekasz, a ciekawe, czy tak łatwo dostałabyś tę obecną pracę (tak samo jak Twój chłopak), gdyby to nie była firma Twoich rodziców. Znajdź inną pracę, sama udowodnij obcym osobom, że masz wiedzę i umiejętności, a na pewno dostaniesz podwyżki i będziesz doceniona