#1rtuk

To wydarzyło się kilkanaście lat temu, kiedy byłam w 3 klasie podstawówki. Tego dnia na drugiej lekcji musiałam skorzystać z toalety w celu „grubszej sprawy”. Jako że byłam bardzo dobrą i pilną uczennicą, nie chciałam opuszczać sali, żeby nie stracić nic z zajęć. Mimo tego, że czułam, że muszę wyjść, wyczekiwałam jednak do ostatniej chwili.

I wtedy niespodziewanie przyszła mi pomocą nauczycielka, która poprosiła, aby ktoś przyniósł kredę, a że moja potrzeba była tak konieczna, to od razu się zgłosiłam i pędem wybiegłam z sali zmierzając prosto do WC. Rozpędzona wpadłam do kabiny, a że miałam wówczas taki zwyczaj, że nie siadałam na desce, tylko na ugiętych kolanach załatwiałam sprawy, więc tak też uczyniłam tym razem. Kiedy było już po wszystkim, zorientowałam się, że coś jest nie tak. Otóż… okazało się, że deska sedesowa była opuszczona, a ja wchodząc tego nie zauważyłam… Sam widok tego co znajdowało się na wierzchu deski był tragiczny. A ja zamiast to jakoś ogarnąć i posprzątać, założyłam spodnie, zamknęłam drzwi kabiny i uciekłam z toalety do kantorka woźnej po kredę.

Następnie wróciłam do klasy z zapasem kredy, jak gdyby nigdy nic. Sprawa wyszła na jaw dopiero na ostatniej lekcji, kiedy jakaś dziewczyna z 5 klasy weszła do feralnej kabiny. Poskarżyła woźnej o tym co znajduje się na desce, a woźna była tak oburzona, że poinformowała panią dyrektor. Zaraz informacja obiegła całą szkołę i zaczęto szukać winnej osoby. W mojej szkole wtedy nie było żadnego monitoringu. Jako że nasza woźna była uprzedzona wobec chłopaków, w końcu stanęło na tym, że to któryś z nich wszedł do damskiej toalety i zrobił to specjalnie. Dyrektorka zrobiła apel i grzmiała na biednych chłopców, którzy dusili się ze śmiechu, ale żaden z nich się nie przyznał, a ja modliłam się przez następne 3 lata, żeby nikt nie odkrył, że to ja. Nikt oczywiście nie wpadł na to, żeby mnie o to posądzić, ale ja za każdym razem jak mijam swoją podstawówkę przypominam sobie o tej sytuacji i chociaż śmieję się z tego w głos, to w duchu płonę ze wstydu.
Hatari Odpowiedz

Pilna grzeczna i ułożona, ale posprzątać po sobie to za dużo xD

Normalna1

Jak to mówią - wyżej sra jak dupe ma

kontosanonimos Odpowiedz

Gówniana sprawa

PiratTomi Odpowiedz

Brakuje najważniejszego. Czy wybiegłaś z kabiny z brudną dupą?

Agatulka Odpowiedz

A papierem się nie dalo, common

3timeilosepassword Odpowiedz

Monitoring w łazience to wręcz dziwnie by było

Anda

Wystarczyłoby na korytarzu, byłoby widać kto wychodzi

Ebubu

...i chmurę zielonego dymu gdy dziewczynka w przerażeniu wybiega z łazienki

nkp6 Odpowiedz

3 klasa podstawówki- wydawałoby się, że dziecko w tym wieku ma choć odrobinę ogłady i wie, że należałoby chociaż po sobie ogarnąć.

Dodaj anonimowe wyznanie