#1qmU4

Kraków. Poniedziałek. Około godziny 4:30.
Wracałam z imprezy. Siedziałam na przystanku, na którym czekało kilka osób. Dosiadł się do mnie jakiś śmierdzący koleś. Zaczął paplać coś po angielsku, wiec mu grzecznie odpowiadałam. W pewnym momencie podjechał autobus i na przystanku zostaliśmy tylko my. Koleś zaczął powtarzać jak mantrę "You're beautiful, I'm stupid" i niebezpiecznie się zbliżać. Przestałam mu odpowiadać, a że był to przystanek podwójny, to przesiadłam się na drugą ławkę, trochę dalej. Bałam się, że jak zacznę uciekać, to będzie mnie gonił i coś mi zrobi, więc siedziałam. Niestety przesiadł się do mnie. Postanowiłam zacząć machać na samochody w nadziei, że ktoś by mnie podwiózł, bo mój autobus miał być dopiero za 20 minut. Koleś był coraz bardziej natarczywy. Ja dalej rozpaczliwie próbowałam złapać stopa. Przejechała obok nas nawet policja i nic.
W pewnym momencie koleś po prostu rzucił się na mnie, przycisnął mnie do siebie i próbował całować. Wyrywałam się jak mogłam. Na szczęście był trochę pijany, więc w końcu udało mi się go odepchnąć i zaczęłam uciekać. Biegłam dość długo, z początku mnie nie gonił, ale potem zobaczyłam, że rusza za mną. Akurat na czerwonym zatrzymał się samochód, więc podbiegłam do niego. Ludzie w środku byli na tyle mili, że kiedy usłyszeli, że facet mnie goni, to zdecydowali się mnie podwieźć prawie pod sam dom, choć nie było to im do końca po drodze. Jeśli jakimś cudem to czytają, to niech wiedzą, że jestem niesamowicie wdzięczna.
Mi się udało uciec.
Girls... Stay safe.
gitarzystka Odpowiedz

Polecam kupić sobie alarm w formie breloczka- Angel Wing. W razie zagrożenia uruchamiasz to w sekundę, a dźwięk sięga 100db (jak motocykl bez tłumika). Dobra rzecz, bo w miejscu publicznym od razu zwraca uwagę i odstrasza napastnika.
Dobrze też wyposażyć w taki gadżet dziecko i uświadomić je, jak oraz po co go używać.

Przekliniak

Dobre, trza zakupić

GoMiNam

Wpisałam i chyba to nie to miało mi się wyświetlić.

charade

Na yt jest filmik jak wpiszecie "angel wing alarm", tez chwilkę szukałam

ZalanySwetr

nie piszcie takich rzeczy bo majer musi teraz znalezc obejscie,

Kwiatmaku

Sprawdziłam na aliexpress, tam są po około 10zł. Sporo aukcji jest. Pewnie zakupię :D czasami będąc w szoku 'zapomina się' krzyczeć

makowapanienka

Ja czuję się o wiele bezpieczniej kiedy nocą czy rankiem przemierzam miasto, odkąd nabylam gaz pieprzowy. Kiedy idę trzymam go w dłoni, a jest o tyle fajny ze zostawia na napastniku ślad który widać w ultrafiolecie. Ułatwia to późniejsze zidentyfikowanie sprawcy ataku. Obym nigdy nie musiała go użyć.

Feniks06

Wergil jeśli kursy będą dla wszystkich to napastnicy też je będą przechodzić ;)

deepsleep

Wergil, z tym krzykiem to dosyć nieciekawa sprawa, bo krzycząc 'pomocy' zwróci się na siebie raczej niewiele uwagi. Ludzie z reguły nie są zbyt chętni do wtrącania się w nie swoje sprawy, zwłaszcza jesli można przy tym oberwać .Tym bardziej jeśli jest ich trochę więcej, to zazwyczaj kończy się na "może ktoś inny się tym zajmie, a ja nie będę musiał". Z własnego doświadczenia wiem, że dużo lepiej krzyczeć "pali się" albo "złodziej" jeśli chce się przykuć uwagę, a dopiero potem wołać o pomoc. Zazwyczaj szybko "budzi" to ludzi, bo sugeruje że muszą uważać na siebie samych, a i tak dosyć szybko łapią że coś jest "nie halo" i komu na prawdę trzeba pomóc.

Igraszka Odpowiedz

Dziewczyny. Jeśli jakiś gość jest nachalny to nie zostawiajcie z nim same. Wsiadaj do pierwszego lepszego autobusu i oddał się jak najszybciej. Tu nie chodzi tylko/aż gwałt, może skończyć się dużo gorzej.

Luuuuuuzik

Zgadzam się, ale co do wchodzenia do pierwszego lepszego autobusu to nie jest zbyt dobry pomysł, ktoś nie zna miasta i się zgubi. A do tego o 4:30, to wątpię żeby autobusy jeździły częściej niż co 20 minut (a tyle właśnie autorka czekała na autobus).

Igraszka

Luuuuuuuzik
Po pierwsze: niemal wszyscy mają teraz nawigację w telefonie, można się zorientować, gdzie dojechaliśmy i jak wrócić.
Po drugie: lepiej się jednak zgubić nad ranem niż zostać brutalnie potraktowanym. Zgubić się w Polsce, nie za granicą.
Po trzecie: To Kraków. Poniedziałek. Ludzie do pracy jeżdżą z jednego końca na drugi.
Po czwarte: byli ludzie razem z nimi na przystanku i odjechali. Trzeba odjechać razem z ludźmi.

Kalina Odpowiedz

Dlaczego zmieniono z Araba na koleś?

szczesciara20 Odpowiedz

dziwne ze chcialas zostawac z nim sama. Po pierwsze nie należy się wdawac w dyskusję z pijakami.Po drugie ja już wolalabym pojechać nie na swój przystanek niż zostać z nim.

Kanapowiec Odpowiedz

NA STOPA - przez poprzednie wyznanie (o lizaniu pięt) musiałam się chwilę zastanowić co ludzie mają z tymi stopami :D

koTzkRainysmoGu Odpowiedz

Miło ze strony tych osób, że Cię podwieźli pod sam dom.

xcarmelax Odpowiedz

Polecam kupic gaz pieprzowy

ProstowOczy Odpowiedz

gaz pieprzowy w torebce to podstawa, zwłaszcza dla młodych dziewczyn wracających samotnie nocą.

Luuuuuuzik

A dla starszych dziewczyn już nie? Albo młodych chłopców?

ProstowOczy

też... ale jest to wyznanie młodej dziewczyny, więc kieruję słowa personalnie do niej. "Zwłaszcza" oznacza coś innego niż "wyłącznie". Zazwyczaj to młode, pijane dziewczyny wracające samotnie z klubów najbardziej są narażone na atak gwałciciela. Zwłaszcza przez multum pijanych zagranicznych facetów, którzy do Krakowa przyjechali się zabawić. O tej porze na przystankach w centrum (musiało być to centrum, skoro tyle ludzi na przystanku) można spotkać nieliczną grupę ludzi jadących do pracy, a 90% to młode osoby wracające z imprez (kluby są praktycznie wyłącznie w centrum), a także zagraniczni turyści, którzy pijani do późna włóczą się po ulicach koło klubów. Tacy jak ten z wyznania

Heppy Odpowiedz

Czemu nie zamawiasz taxi, tym bardziej, ze w Krakowie jest Uber wiec macie tanio. Psycholi nie brakuje. Lepiej zapłacić i bezpiecznie wrócić.

GoMiNam Odpowiedz

Ale wiecie, że to nie tylko Arabowie?
Polacy też. Skandynawowie. Amerykanie i cała reszta.

Czy jeden osobnik, który tak się zachował oznacza każdego innego tej narodowości? Moim zdaniem nie.

Chyba, że Polak może w ten sposób się zachować wobec Polki, ale obcokrajowiec już nie?
To zrobił MĘŻCZYZNA - kolejną kwestią jest jego narodowość / religia / itd.

majer

Wszystko rozbija się o rachunek prawdopodobieństwa. Jeśli wyjdziesz w Indiach sama, wieczorową porą do sklepu osiedlowego, istnieje zauważalne ryzyko że jakiś amant zechce ci zademonstrować zalety Kamasutry. A obleśne spojrzenia, czy zaczepki, to wręcz masz murowane. W Polsce szansa na takie zdarzenia także istnieje, nie zaprzeczę, ale jest to tak marginalne ryzyko, że generalnie panie mogą same chodzić po piwo dla pana. Dlatego, natura wyposażyła człowieka w zdolność generalizacji - ma mu to pomagać w dokonywaniu wyborów, także tych ryzykownych. Wyzbycie się tej umiejętności sprowadza się do zatracania instynktu samozachowawczego i może mieć bardzo negatywne konsekwencje zdrowotne, których doświadczają np. obywatelki Niemiec czy Szwecji.

Karolado

W Polsce współczynnik gwałtów jest bardzo wysoki, podejście społeczeństwa tragiczne (wciąż mówi się o winie ofiary), na tle Europy wypadamy naprawdę smutnie słabo. Głównie przestępstwa dopuszcza się mężczyzna z bliskiego otoczenia kobiety. Chyba tylko w Indiach i w Brazylii jest pod tym względem gorzej - ale czy jest się czym chwalić?

majer

@Karolado - Polska raczej wygląda przeciętnie w tych statystykach i plasujemy się generalnie w połowie stawki. Wyżej plasują się także takie okrzepłe demokracje jak Szwecja, USA, Anglia, Francja i Niemcy. Rzeczywiście wypadamy przy nich słabo. Oczywiście statystyka to nie wszystko (w takim Egipcie statystycznie ponoć prawie w ogóle nie ma gwałtów, Indie oficjalnie też nie są takie koszmarne), ale coś nam to mówi.

majer

A faktycznie, w Szwecji facet z zezem wyczerpuje w pełni znamiona seryjnego gwałciciela.

Zobacz więcej komentarzy (3)
Dodaj anonimowe wyznanie