#1jvmE
Poszłam specjalnie do spożywczaka, żeby sprawdzić. Poprosiłam o 30 deko szynki, takiej z największego świńskiego dupska jakie było, a po pokrojeniu poprosiłam o przekrojenie wszystkiego na pół, bo mi się na kanapkę nie zmieści.
I już byłam cała gotowa na strzelenie focha i obrót na pięcie, a tu pani - ciach - i nie ma problemu. No naprawdę, ludzie to świnie.
"I już byłam cała gotowa na strzelenie focha i obrót na pięcie" - w sensie że co, poszłaś do sklepu specjalnie po to żeby się z kimś pokłócić? xDDD
Also, jeśli świniami nazywasz niemyślących klientów, to się zgadzam, bo niektórzy serio denerwują się o super pierdołowate sprawy. Ale jak masz na myśli tamtą ekspedientkę (bo nie przekroiła, a przecież mogła xD) to może zwyczajnie nie miała noża w pobliżu...? Czasem na dziale mięsnym stoi tylko jedna wielka przemysłowa krajalnica. Albo sklep miał wyznaczone odgórnie zasady, gdzie krojenie było zabronione, np. ze względu na klientów, którzy przychodzili z prośbą "a mi proszę pokroić w kwadraciki 3x3cm".
Z resztą, nie wiem, nie znam się, nie pracowałam na takim dziale. Może ktoś pracował i się wypowie? 😂
W wyznaniu #hJAR0 ekspedientka wyraźnie powiedziała autorce, że przekroić nie może, więc stawiam na wyznaczone odgórnie zasady. Ale ogólnie wszystkie wymienione powody mają sens.
Nie rozumiem w ogóle fochów, bo w sklepie pani nie może przekroić. Jak nie może to nie może, zasad nie będzie łamała, bo dla kogoś szynka jest za duża na kanapkę.
Solange - ekspedientka powiedziała, że nie może przekroić, bo autorka chciała, żeby przekroiła całą szynkę. A taka szybciej by wyschła i ze sprzedaży nici.
Tutaj autorka poprosiła o przekrojeniu plasterków, toteż nie ma problemu.
@Anonimowane - Omg, faktycznie. Ja czytając tamto wyznanie pierwszy raz zrozumiałam, że lasce chodziło o pokrojenie plastrów (i nawet nie wpadłam na to, że może jej chodzić o coś innego xD). Co za szalona kobieta 😂
Ale w obydwu wyznaniach są inne sytuacje. W wyznaniu #hJAR0 kobieta chciała aby ekspedientka jej podzieliła cały kawałek szynki przed krojeniem. (Tego zrobić nie może.) A w tym wyznaniu Pani prosi o przekrojenie pokrojonych plasterków.( W tym wypadku ekspedient może nawet w kosteczkę pokroić, jego wola.)
@paszala - No tak, ale przecież Anonimowane już to napisał(a), a ja potwierdziłam, że "faktycznie" i teraz widzę, w komentarzach zaraz przed twoim. Powtórzyłaś dokładnie to samo, tylko nieco innymi słowami.
Jakaś konkurencja pod koniec roku na Janusza roku czy co?
Pracowałam kiedyś w piekarni, sieciówka więc kilka niby takich samych miejsc, z tą różnicą, że mieliśmy różne krajalnice do chleba.
Przyszło kiedyś babsko i zaczęło się awanturować, że mam jej pokroić chleb na krótsze kromki (po szerokości a potem jeszcze na pół), tak jak to robią w punkcie A, i nic nie pomagało tłumaczenie, że naszą krajalnicą wszystko się poszarpie jeśli wrzucę chleb jeszcze raz, a takiego produktu nie mogę wydać.
Dla takich jak wy jest specjalne miejsce w piekle.
Napisałaś wyznanie o tym ze kupiłaś szynkę w plastrach. Twoje życie musi byc fascynujące
"No naprawdę, ludzie to świnie."
Przecież pracują z kawałkami świń, to może coś od nich przejmują? :)