#1jSEu
Była noc, spaliśmy w 2-osobowym namiocie razem przyjacielem, nazwijmy go Andrzej. Obudziły mnie dziwne dźwięki dochodzące z jego strony. Po chwili nasłuchiwania domyśliłem się co tak naprawdę robi Andrzej... kolokwialnie mówiąc, robił sobie dobrze. Postanowiłem nie wprowadzać go w niezręczną sytuacje i udawać, że śpię. Jednak po chwili na mojej twarzy poczułem coś mokrego. Nie wiedziałem jak mam się zachować i co robić. Byłem tak bardzo zszokowany sytuacją, że nawet na to nie zareagowałem. Na szczęście Andrzej zachował się jak prawdziwy przyjaciel i zaczął wycierać moją twarz chusteczką higieniczną. Od tamtego biwaku nie byłem z nim już pod jednym namiotem...
- Andrzej, co robisz?
- A nic takiego, spuściłem się ci na twarz.
- Acha.
Na Twoim miejscu zabiłbym.
Wątpię, że spuścił się celowo, pewnie nie do końca wycelował i coś na niego poleciało.
Faktycznie, może celował w usta, ale autor akurat zamknął...
Andrzej jaki lubieznik. A ty stary dostales headshoota. 😂 na serio to biedny ty, współczuję takiej przygody.
A już niedługo na anonimowym - "jak ojebałem kolegę moim nasieniem".. ;w;
Haha chętnie bym to przeczytała z perspektywy sprawcy czynu nieobyczajnego😄 andrzeju odezwij sie😂
No błagam Cię! Nie zareagowałeś? Nie obrzydziło Cię cudze nasienie na Twojej twarzy? A jak Cię wycierał to co robiłeś? Spałeś z tym na twarzy do rana? Pewnie dokładnie Cię nawet nie wytarł, bo bał się żebyś się nie obudził. Bleee.
Najpierw bez wiedzy autora spuścił mu się na twarz ale jednak łaskawie ją wytarł, nie ma co, przyjaciele tak robią...
-Przepraszam, zesrał się pan?
- Taaak, a o co chodzi?
Podobasz się Andrzejowi.
To się nazywa skryte bukkake.