#1MYf4

Kultura przegrywu – trend rozpowszechniany od kilku lat. Mnóstwo ludzi chwali się, jak to przegrali życie, są piwniczakami, incelami, nie mają żadnych szans. Często są to nastolatkowie, młodzież, ludzie dopiero po 20. Starannie opisują swoje wady, to, że nic ze sobą nie zrobili i nie zrobią. Oni już przegrali, więc po co się starać. Większość z nich wprost nazywa się przegrywami, stulejarzami, spaślakami itd. itp.
I szczerze powiedziawszy, strasznie mnie to irytuje. Wpychają swoje chwalenie się przegraniem w każdy zakamarek internetu, w kontakty z ludźmi, w rzeczywisty świat. Są niebywale toksyczni, przemądrzali, a każdą próbę pomocy/rady/pocieszenie traktują jak atak na swoje przegrane życie. Jasne, wolno im być kimkolwiek zechcą, choćby i hodowcą smoków. Jednak takie chwalenie się i bycie dumnym z „przegrywu” negatywnie wpływa na osoby rzeczywiście posiadające problemy oraz nastolatków. Nie ma w tym apelu, po prostu niewymownie denerwuje mnie kultura przegrywu.
Maniack37 Odpowiedz

To chyba w jakieś dziwne zakamarki internetów zaglądasz, albo ja żyje w bańce. Anyway, rada na przyszłość, naucz się ignorować rzeczy, które cię irytują. Zapewniam cię, że z wiekiem ta liczba będzie rosła, więc zawczasu wyrób sobie odruch obronny.

Dodaj anonimowe wyznanie