#1MYf4
I szczerze powiedziawszy, strasznie mnie to irytuje. Wpychają swoje chwalenie się przegraniem w każdy zakamarek internetu, w kontakty z ludźmi, w rzeczywisty świat. Są niebywale toksyczni, przemądrzali, a każdą próbę pomocy/rady/pocieszenie traktują jak atak na swoje przegrane życie. Jasne, wolno im być kimkolwiek zechcą, choćby i hodowcą smoków. Jednak takie chwalenie się i bycie dumnym z „przegrywu” negatywnie wpływa na osoby rzeczywiście posiadające problemy oraz nastolatków. Nie ma w tym apelu, po prostu niewymownie denerwuje mnie kultura przegrywu.
To chyba w jakieś dziwne zakamarki internetów zaglądasz, albo ja żyje w bańce. Anyway, rada na przyszłość, naucz się ignorować rzeczy, które cię irytują. Zapewniam cię, że z wiekiem ta liczba będzie rosła, więc zawczasu wyrób sobie odruch obronny.