Trzy lata temu miałem zajęcia z prawa. Na jednych z nich wykładowca zadał jakieś pytanie, na które odpowiedź znał tylko on, w stylu: "Czy artykuły Komisji Prawa Międzynarodowego dotyczące odpowiedzialności państw są nową formą kodyfikacji prawa międzynarodowego? Jak ktoś odpowie mi na to pytanie dostanie 5 z egzaminu.".
Tak więc postawiłem na logikę prawniczą, podnoszę rękę i mówię:
- Ja znam odpowiedź!
- Proszę mówić.
- Tak, są.
Wykładowca patrzy jak na idiotę...
- No tak ale dlaczego?
- Ale zaraz, zaraz, pytał pan profesor CZY SĄ? To odpowiadam, że OWSZEM SĄ.
Niestety... postawił mi jedynie plusa za kreatywność :)
Dodaj anonimowe wyznanie
Jak wymaga pełnej odpowiedzi to niech zadaje pytania dokładnie a nie tak ogólnikowo :P
W gimnazjum na sprawdzianie z polskiego nauczycielka ułożyła pytanie typu "Czy wiesz... bla bla bla". Koledzy którzy nie wiedzieli poodpowiadali typu "Tak wiem" lub "Nie", a ona im to uznała przyznając się do źle sformułowanego pytania :)
Mógł powiedzieć że jeśli ktoś zna odpowiedź to niech ja yzasadni;)
Źle sprecyzowane pytanie... Skąd ja to znam? :/ Wykładowcy...