#1L9md

Trzy lata temu miałem zajęcia z prawa. Na jednych z nich wykładowca zadał jakieś pytanie, na które odpowiedź znał tylko on, w stylu: "Czy artykuły Komisji Prawa Międzynarodowego dotyczące odpowiedzialności państw są nową formą kodyfikacji prawa międzynarodowego? Jak ktoś odpowie mi na to pytanie dostanie 5 z egzaminu.".

Tak więc postawiłem na logikę prawniczą, podnoszę rękę i mówię: 
- Ja znam odpowiedź!
- Proszę mówić.
- Tak, są.
Wykładowca patrzy jak na idiotę... 
- No tak ale dlaczego?
- Ale zaraz, zaraz, pytał pan profesor CZY SĄ? To odpowiadam, że OWSZEM SĄ.

Niestety... postawił mi jedynie plusa za kreatywność :)
Opetana Odpowiedz

Jak wymaga pełnej odpowiedzi to niech zadaje pytania dokładnie a nie tak ogólnikowo :P

Justor Odpowiedz

W gimnazjum na sprawdzianie z polskiego nauczycielka ułożyła pytanie typu "Czy wiesz... bla bla bla". Koledzy którzy nie wiedzieli poodpowiadali typu "Tak wiem" lub "Nie", a ona im to uznała przyznając się do źle sformułowanego pytania :)

Nikita88 Odpowiedz

Mógł powiedzieć że jeśli ktoś zna odpowiedź to niech ja yzasadni;)

Margaret Odpowiedz

Źle sprecyzowane pytanie... Skąd ja to znam? :/ Wykładowcy...

Dodaj anonimowe wyznanie