Ostatnio w szkole przerabialiśmy układ rozrodczy. 3/4 moich koleżanek miała problem z zapamiętaniem, gdzie leży łechtaczka i jak nazywa się ten dziwny dla nich twór.
Nie, nie chodzę do gimnazjum. Studiuję medycynę. Tak, większość z nich jest w stałych związkach.
Dodaj anonimowe wyznanie
Strach iść do jakiegoś lekarza, a co dopiero pani ginekolog.
zgadłaś kim chce zostać
Zmyliłaś mnie tym "w szkole", skoro potem okazuje się, że jesteście na uczelni medycznej
chyba właśnie o to chodziło 😉
"Na zajęciach" byłoby bardziej odpowiednie dla budowania napięcia, w tym wypadku czuję się oszukana
Uczelnia to też szkoła. Szkoła wyższa 😀
Szczerze to rzadko słyszę, by ktoś studiujący na uczelni publicznej typu uniwerek/polibuda czy uczelnia medyczna mówił, że idzie "do szkoły". Tak mówią osoby studiujące na Wyższych Szkołach czegoś tam i wtedy to rzeczywiście pasuje
Studiuję na AWFie i też często używam określenia szkoła. Może podświadomie tęsknię za czasami, kiedy chodziłam do technikum? Nie wiem. Mówiąc "szkoła" jest wygodniej.
@HycOPodloge, tak czepiam się, bo autor(ka) chciał(a) tu nieudolnie wprowadzić zabieg "zaskoczenia" czytelników, jak fatalna jest wiedza koleżanek, ale jest to po prostu nagięcie faktu.
Abstrahując, przepraszam, ale jak dla mnie to wyznanie jest trochę przekłamane. Wiadomo jak jest na studiach medycznych- wszystkie nazwy trzeba znać po łacinie. Dziewczyny mogły mylić położenie łechtaczki, używając tych nazw, więc od razu zostało to podchwycone. Jednak ciężko mi uwierzyć, że dziewczyny, które w liceum zdawały biologię rozszerzoną na ponad 80% (bo tyle trzeba mieć na medycynę na nawet najgorszych uczelniach) nie wiedzą, co to łechtaczka.
@extraoriginal Wiesz, zdarzają się takie przypadki, chociaż trudno w to uwierzyć. Koleżanka z grupy była zdumiona, gdy przed pierwszymi ćwiczeniami z miednicy wspomniałam o jajnikach w liczbie mnogiej... Była przekonana, że jest tylko jeden.
Extraoriginal - oczywiście że zmyślone
Haha u nas na uczelni mieliśmy egzamin z anatomii. Między nami dziewczynami wywiązała się rozmowa o podbnym temacie, po jakims pytaniu wlasnie z ukladu rozrodczego. Jakie było nasze zdziwienie jak koleżanka śmiertelnie poważnie powiedziała, ze stosunek odbywa się kiedy mężczyzna wkłada kobiecie w lechtaczke :)
Ktoś tu chyba spał na wykładach ^-^
Wydział lekarski pozdrawia! ;)
Strach trafić na taką lekarke..
A anonimowe pozdrawiają wydział lekarski :)
no to nie wiem, gdzie ty studiujesz :P Ja też na lekarskim i jakoś każdy takie podstawy wie bez nauki. No chyba, że chodzi o nazwę łacińską, to po jakimś czasie może wylecieć z głowy.
Moim zdaniem naciągane.
Łacińską nazwę to chyba i tak większość osób zna i bez studiów medycznych :p
Rozdrazniona....serio większość zna łacińską nazwę łechtaczki?? Clitoris po łacinie. No chyba, że sama mylisz części ciała
Dokładnie, naciągane jak stare majty. Ponad 90% z biologii ale nie wie gdzie jest lechtaczka-.-
Lek, nie myle pojęć bo właśnie chodzilo mi o clitoris. Poza tym, coraz wiecej mlodych Polaków mowi biegle po angielsku, wiec moge przypuszczac, ze znaja angielskie slowo okreslajace lechtaczke, które jest zapożyczeniem z łaciny właśnie
Boże, kto te bzdury wymyśla... Problemem jest zapamiętać jak biegnie droga korowo -mostowo -mozdzkowa i 500 innych dróg w mozgowiu, a nievłechtaczka...
Geniusze :D
Jakże smutna historia 😞
Panowie mają z tym spory problem (nie żartuję), ale o kobietach jeszcze nie słyszałam
Jak dobrze, że nigdy na takiego nie trafiłam :D
Nie wierzę. Naciągane to.
Ja w to absolutnie wierzę, wystarczy włączyć program Matura to bzdura, i przekonać się o poziomie wiedzy, 1 na 20 zna odpowiedzi na pytania na poziomie szkoły podstawowej. Podstawówkę kończyłam dawno, jeszcze starym systemem 8 klas, ale na wszystkie pytania z tych programów odpowiedź znam, bo to po prostu było w programie nauczania i na sprawdzianach była ta wiedza wymagana. Nie wiem jaki system nauczania jest teraz, ale to jest po prostu tragedia...
Ktoś jeszcze wierzy w internetowe ankiety na YT?