#1AiKT

W pewnym wielkim mieście w szpitalu psychiatrycznym pracowała pewna pani doktor. Do każdego z pacjentów podchodziła z ogromną wrażliwością - co wywoływało żarty, kpiny i nawet szyderstwa wśród personelu szpitala. Jednym z jej pacjentów był pan Jan. Neurotyk kompletnie zamknięty w sobie. Nie ruszał się, nie mówił. Zero kontaktu. Praktycznie roślina.

Pani doktor  podczas każdego obchodu przychodziła do takich pacjentów i łapała za rękę, pytała (wręcz retorycznie) co u tego pacjenta, opowiadała o sobie dwa słowa, zagadywała. I tak za każdym razem. Lata mijały, a współpracownicy nadal uważali ją za wariatkę. Przyszła redukcja etatów i w konsekwencji pracę straciło kilku sanitariuszy i pielęgniarek. Z tego powodu jedynie do groźnych pacjentów chodziło się z obstawą sebków-sanitariuszy.

Pewnego dnia podczas wizyty w sali, gdzie leżał pan Jan, pani doktor została zaatakowana przez innego pacjenta. Zaczął ją dusić tak, że nie mogła z siebie wydać głosu. Sala była zbyt daleko od dyżurki, aby personel usłyszał szamotaninę. Lekarka praktycznie żegnała się z życiem.
Wtem z łóżka wstał pan Jan, wziął do ręki krzesło, znokautował nim agresora i jak gdyby nigdy nic wrócił do swojego łóżka, powracając do bycia "rośliną".
Aswq Odpowiedz

Jak sam lekarz powiedział kiedyś. Oni nie wiedzą. Maszyny nie potrafią też powiedzieć co się dzieje z kimś kto jest rośliną. Czy słyszy czy nie, czy udaje czy nie. Niby wszystko w porządku ale jednak ... I mamy też takiego Jana, który nie wiemy czy udaje czy jest rośliną..

nictozeniema

Ale to nie jest mowa o kimś z uszkodzeniem mózgu, tylko o kimś kto się wyłączył z kontaktów z otoczeniem ze względu na silne przeżycia. Ktoś użył popularnego określenia "roślina", bo taka osoba nic nie robi, nie kontaktuje się z otoczeniem, po prostu głównie egzystuje, ale jej mózg funkcjonuje poprawnie. Dla kogoś kto nie ma świadomości medycznej taki pacjent może być nie do odróżnienia.

Natomiast personel medyczny w życiu nie powinien pozwalać sobie na takie chamskie komentarze względem pacjenta. Tym bardziej w placówce zajmującej się zdrowiem psychicznym.

Kris2020

@Aswq Ciekawe co z zanikiem mięśni przy takim leżeniu? Chyba faktycznie chłop potajemnie ćwiczył

Aswq Odpowiedz

Chociaz był taki horror chyba.. w sensie Kinga powieść, że mordercą był ten co udawał świetnie chorego.. ^^ Spoiler ^^

Zutaras

Czarny dom, psychopata mordowal dzieci

izka8520

@Aswq Spoiler alert piszę się na początku komentarza A nie już po ujawnieniu informacji

Ekoniks

Jesteś gnojem nie człowiekiem. Spłoniesz w piekle za spoilery.

Aswq

@Ekoniks i tak nie czytasz Kinga a dzięki mnie nawet już nie musisz. I tam było więcej chorych, przecież Ci nie powiedziałam który dokładnie . Ale to juz na początku książki od razu wiadomo. :(

Akselinka Odpowiedz

Byłoooo !

CzyToNaPewnoJa Odpowiedz

Roślinki się przydają, czasem dadzą tlen a czasem wariatowi po łbie

Dodaj anonimowe wyznanie