Dziś po latach odwiedziła mnie znajoma. Ucieszyłam się, ALE do czasu. Okazało się, że umówiła się z facetem w knajpie naprzeciw mego mieszkania. Wystawiła gościa, gapiąc się na niego z okna.
Otrzymała informację, że koleżanka nie chciała spędzić z nią czasu, tylko wykorzystała jej mieszkanie do obserwacji.
A dwa, ta koleżanka zachowała się jak chamska idiotka, robiąc innym ludziom przykrość dla zabawy. Raczej szanujący się człowiek, nie chciałby mieć z taką osobą nic wspólnego.
Dragomir
Oj tam dla zabawy. Jakby to był chad to by sie nie ukrywała tylko od razu powitała go szpagatem. A że jej się nie spodobał, no to nie poszła. Pewnie i tak ma wzięcie.
Twoje mieszkanie stanowiło dla niej dobry punkt obserwacyjny.
No cóż, widocznie był brzydki. Też tak często robię, uwielbiam te wiadomości z pretensjami
I jaki to miało mieć wpływ na ciebie?
Otrzymała informację, że koleżanka nie chciała spędzić z nią czasu, tylko wykorzystała jej mieszkanie do obserwacji.
A dwa, ta koleżanka zachowała się jak chamska idiotka, robiąc innym ludziom przykrość dla zabawy. Raczej szanujący się człowiek, nie chciałby mieć z taką osobą nic wspólnego.
Oj tam dla zabawy. Jakby to był chad to by sie nie ukrywała tylko od razu powitała go szpagatem. A że jej się nie spodobał, no to nie poszła. Pewnie i tak ma wzięcie.