Poszedłem na długi spacer z psem, którego niedawno przygarnąłem i postanowiłem, że przejdziemy sobie przez cmentarz. Pies biegał luzem i postanowił "ukraść" pluszową zabawkę ze świeżego grobu małego dziecka. Kiedy szedłem w jego kierunku, żeby mu ją zabrać, zawiało, niebo się zachmurzyło, zrobiło się zimno, pociemniało, a pies popatrzył mi w oczy i bardzo spokojnie odgryzł zabawce głowę. Dwie części pluszaka spadły na mały grób jak w zwolnionym tempie. Pies wabi się Grabarz, a imię dostał od poprzedniego właściciela.
Dodaj anonimowe wyznanie
To teraz pomyśl, co poczuje rodzina tego dziecka, kiedy zobaczy, że zabawka, którą zostawili na grobie, leży teraz rozłożona na czynniki pierwsze. No kurde, są miejsca, w które nie powinno się zabierać zwierząt.
Abstrahując od tego, w jakie miejsca powinno czy nie powinno się zabierać zwierząt, rodzina zmarłego raczej zdaje sobie sprawę, że jest dużo zwierząt bezdomnych czy dzikich i zabawka ma dużą szansę tak skończyć.
Z psem nie chodzi się na cmentarz. Właśnie po to żeby nie sikały na groby, albo nie robiły takich rzeczy. Dla mnie to brak szacunku dla zmarłego...
W moim mieście na każdej z bram cmentarza wisi zakaz wprowadzania psów.
Dokładnie, jest zasada, że nie wprowadza się psów do miejsc kultu religijnego.
Albo po to by nie wykopały jakiegoś piszczela.
Autor jest jakiś nie ten teges, mógł chociaż smycz wziąć
Nie no, wprowadzić można. Ale na smyczy i prowadzić przy nodze, w dodatku dokładnie psa obserwować i reagować na wszelkie próby naznaczenia terenu.
Żaden pies nie przegryza tak zabawek. Nie masz psa, to nie wiesz, że psy potrząsają łbem albo przytrzymują zdobycz łapami, żeby ją rozerwać. Pluszowa zabawka jest miękka, więc tym bardziej nie dało się jej odgryźć głowy
Cśśś to był magiczny pies z żyletkami zamiast zębów
Może adoptował barghesta? Nie świeci czasem na zielono?
Kto normalny puszcza psa luzem po cmentarzu?
Na cmetarz nie wolno z psami czy innymi zwierzetami. Och to zes tera zgrzeszyl
Grażynka, bierz go! 😂
nie powinno chodzić się ze zwierzętami na cmentarz.. sama byłam świadkiem, jak taki puszczony luzem na cmentarzy pies obsikiwał pomniki... ciekawe, czy jako właściciel posprzątałbyś potem takie siki lub gówno, czy po prostu wyszedłbyś z cmentarza, nie zwracając na nic uwagi.. są pewne granice, których ze względu na szacunek wobec zmarłych nie powinno się przekraczać
Bardziej szacunek wobec żywych, którzy pamiętają tych zmarłych.
Jeśli istnieje życie po śmierci, to ja osobiście bym się trochę wku*wiła, że mi pies szcza na "domek"... O zemście nie wspomnę.
@ wobec zmarłych też, bo to jednak po ich grobach sikał pies. Jak ktoś już nie żyje i nie ma żadnej bliskiej rodziny, to nie oznacza, że nie należy traktować z szacunkiem miejsca jego pochówku.
Na cmentarzu jest zakaz wprowadzania psów. Już nie mówiąc luzem. To nie miejsce by pies się wysrał.
A kierowca autobusu zaklaskał w rytm marszu pogrzebowego
Trzeba być idiotą, żeby zabierac psa na spacer na cmentarz
Albo jesteś idiota, albo bajkopisarz. Tak czu owak popraw się...