#0kX68
Postanowiłem się malować do szkoły, wiecie, takie delikatne podkreślenie brwi i delikatne tuszowanie rzęs. Wtedy wydawało mi się, że tego nie widać, jednak było widać. Kiedy patrzę na zdjęcia z tamtego okresu, to jest mi cholernie wstyd. Z jednej strony cieszę się, że miałem świetnych kolegów - nie dokuczali mi z tego powodu, ale z drugiej strony przykre jest to, iż nikt nie zwrócił mi uwagi na to jak wyglądam.
PS Uwierzcie, było widać, zwłaszcza że nie potrafiłem się malować :D
To dobrze,że Ci nie dokuczali
Uff, dzieki ze to napisales! Juz myslalem ze mial zlych kolegow, a tu sie okazalo ze dobrze ze nie dokuczali.
Napisałaś*.
Po tym opisie twojego wygladu wypbrazilam sobie Draco Malfoya...
Oczywiscie komentarz nie ma na celu Cie urazic czy cos, po prostu tak mi sie skojarzylo :P
Porównanie do Draco to komplement, a nie obraza 😂
Zazdroszczę klasy 🙈
Ja mam taką koleżankę w klasie, codziennie zamiast makijażu dorabia sonie nowa warstwę tuszu (raczej wgl nie Zmywa poprzednich) do tego kreski grubości pół cm. Jakby tego było mało zgolila sobie brwi i robi czarne polkola od szklanki. Okropnie to wygląda, nikt jej nie uświadomil, ale uwierzcie mi, wszyscy to widzą
No i co, ważne że ona się czuje ze sobą dobrze. Co niby mielibyście jej "uświadomić", że wam się nie podoba jej styl? Kogo to obchodzi? Ewidentnie jest to jedynie wasz problem, skoro ona się tak dalej nosi i jej się to podoba.
Po ostatni zdaniu wnioskuję że teraz nie było by widać to bardzo 😂
Mi ostatnio nikt ze szkoły nie zwrócił uwagi, jak najpewniej kolega z którym notorycznie się "kłocę" włożył mi we włosy łańcuch choinkowy :`) Dodam, że paradowałam z nim przez całe miasto, bo szłam do ortodonty...
Jakub Król? 😱😂
Miałeś naprawdę wspaniałych kolegów. Aż się uśmiechnęłam :)
Naciągane bo nie dokuczali.... zawsze dokuczają.
Widocznie masz złe doświadczenia
Widocznie..... na w miarę ok klasę trafiłem dopiero w liceum. Innym ciężko zaakceptowac introwertyka... a ja po prostu lubię być sam
Makijaż jest po to, żeby człowiek się lepiej czuł, poprawiwszy coś, co uważał za „błędy natury”. Szkoda, że ktoś nie udzielił Ci kilku rad, jak robić to lepiej, ale samego malowania się nie ma co się wstydzić.