#0hSY5
Siedzi w jednym pokoju kilku znajomych, w pewnym momencie do pokoju wchodzi jeszcze jeden kolega. W tym samym czasie inny wyjmuje z plecaka znicz. I wywiązała się między nimi taka krótka rozmowa:
-Po co ci ten znicz? Do Wszystkich Świętych jeszcze daleko.
-To na twój grób.
Oczywiście wszyscy się pośmiali i kolega sobie poszedł do swojego pokoju. Tuż obok w pokoju siedziałam ja wraz z jego bratem.
W pewnym momencie ktoś wpadł i krzyczy, że coś jest nie tak, że chłopak leży na podłodze i się nie rusza. Ja z jego bratem wpadliśmy do pokoju.
Mimo pomocy, niestety, nie udało się go uratować...
Tak, tego dnia ten chłopak zmarł praktycznie na moich oczach, i na oczach swojego brata.
Nadal nie potrafię o tym zapomnieć, choć minęło już parę lat.
Słowa wypowiedziane przez kolegę w złym czasie...
Wszyscy pytają o znicz... a ja zastanawiam się jaka była przyczyna jego śmierci?
to też. Zresztą, gdybym już miała opisywać taka historię, to starałabym się od razu napisać jak najwięcej szczegółów i wyjaśnień dlaczego do tego doszło. Nie co dzień umierają młodzi...
A tak to kolega nie żyje. Ot i nie mogę o tym zapomnieć...
Dokładnie...
Sądzę, że nikt do końca nie wiedział, jaka była tego przyczyna. Chociaż możliwe jest, że chłopak był chory albo autorka specjalnie zataiła przyczynę.
Niestety możemy się nigdy nie dowiedzieć :(
Przecież to oczywiste! Przyczyną były wypowiedziane przez kolegę słowa. Autorka zapomniała napisać, że był on Szamanem Cygańskiego Taboru z Sosnowca (oddział zamiejscowy w Radomiu) i nie był to jedyny przypadek rzuconej przez niego mimochodem "klątwy". Miał również inne nadprzyrodzone zdolności. Potrafił chodzić po wodzie (jeżeli tylko kałuża nie była głęboka i miał akurat na nogach kalosze), zawsze za pierwszym kliknięciem trafiał na bombę w "Saperze", miał dobry słuch, pomimo, że mył uszy zalewajką (jednak odcedzał wcześniej ziemniaki), na jego widok krowy strzelały z wymion zsiadłym mlekiem, bądź rosołem (w zależności od kierunku wiatru i fazy księżyca) oraz (UWAGA! UWAGA!) Windows nigdy mu się nie zawieszał!!!😱
Tyler o ile pierwsza część jest całkiem możliwa, o tyle w tego windowsa nie uwierzę :/
TwojaGeneracja najprawdziwsza prawda! Sam widziałem, że się nie zawieszał! No chyba, że liczy się zamieszanie na choince w okresie Świąt Bożego Narodzenia...
Zawieszanie*
Ale dlaczego on miał w plecaku znicz?
No właśnie...tamten chłopak mu cos zrobil?
Żeby zrobić mu żart ;)
Może zwyczajnie chciał po lekcjach iść do kogoś na cmentarz? Jest wiele ludzi odwiedzających groby zmarłych nie tylko na 1 listopada ;)
@portys, zapraszamy do akademika, przekonasz sie, ze jeszcze wiele rzeczy Cie zdziwi :D
@Zezol: chyba nie doceniasz bursy ;p
Żeby było o czym wyznanie napisać.
Aż ciarki mnie przeszły.
Jakoś mój wrodzony sceptycyzm nie pozwala mi uwierzyć w tą historię...
I co z tym zniczem? Po co mu był?
Ja też w takie bajki nie wierze, za dużo już się naczytałam w internecie by wierzyć we wszystko co jest napisane :D
Ja też nie wierzę...Kto by kupował znicz dla żartu? I ten chłopak umarł tak nagle, że gdy był w pokoju to wyglądał całkiem normalnie, nie był blady ani nic?
SzaryWilk ja też średnio w to wierzę ale znicz raczej nie kupił dla żartu tylko wtedy tak żartobliwie odpowiedział korzystając z okazji. Znicz pewnie chciał zostawić na cmentarzu. W końcu grobów nie odwiedza się tylko od święta.
Ja nigdy tak nie mówię, bo jednak stwierdzenie "nie wywołuj wilka z lasu" często się sprawdza. A Tobie współczuję, że musiałaś być świadkiem czegoś takiego
Dla mnie historia xmyślona:)
Bursy są koedukacyjne?
zależy jakie...są takie i takie
A nie?
Jaka jest różnica między internatem a bursą? To jest to samo?
internat jest przy szkole a bursa nie.
W bursie są uczniowie z różnych szkół.
Może ten chłopak miał jakiś ukryty szósty zmysł. Przewidział to.
Stara miejska legenda. Idź stąd.
No jakoś ja tą legendę przeczytałam po raz pierwszy, więc nie taka stara.
@Toska512 cz3mu odpowiadasz na komentarze jakbyś była przy tej sytuacji nie będąc autorką? Jeśli chcesz nas oszukac to słabo wyszło bo nie masz niebieskiego nicku i żadnego wyznania na koncie
A skąd wiesz, że ktoś Cię nie wkręcił?