#0ZllT

"Na ceny w sklepach patrzymy codziennie wszyscy. I codziennie przecieramy oczy ze zdumienia. Takiej drożyzny dawno już nie było. Potwierdzają to raporty GUS-u o galopującej inflacji"
Niby cytat z wykopu, a jaki prawdziwy. Ostatnio jak wrzuciłem posta na temat 500+ niektórzy wychwalali, że to dobry pomysł i w ogóle, bo P*S daje. Jeszcze wam się to odbije, że głosowaliście na tę partię, a to 500 zł będzie tyle warte, że będzie można sobie tyłek podetrzeć, bo nie będzie was stać na papier. Brawo wy, wyborcy tejże partii.
didja Odpowiedz

PiS daje... Ta, daje. Tylko najpierw zabiera niepełnosprawnym. I mikroprzedsiębiorcom. Osoba ze znacznym stopniem niepełnosprawności musi czekać na mieszkanie socjalne 10 lat, do pierwszeństwo ma młoda, zdrowa, w pełni sprawna niunia, której jedynym osiągnięciem jest ruchanie się na prawo i lewo, przez co ma 3 i więcej dzieci.

Piszę - ruchanie, bo jak ktoś nie ma zawodu, pracy, mieszkania, a robi sobie trójkę dzieci, żeby żyć z socjalu i kpić z podatników, to dla mnie to jest kurestwo. Dosłownie i w przenośni.

Przynajmniej

@didja To nie jest kurestwo, tylko korzystanie z tego, co się należy. Jeżeli ktoś ma perspektywę zarabiania na pracy tyle samo co dostaje się od państwa to tylko głupi by pracował. Trzeba pozostawić mieszkalnictwo sektorowi prywatnemu i wtedy będzie sprawiedliwie, bo każdy będzie miał to, na co zapracuje i państwo będzie mogło wykorzystać pieniądze na wzmocnienie i zmiany w sektorach, w których powinno pozostać obecne, np. zmiany w systemie sądownictwa, który jest obecnie skonstruowany na zasadzie "my nie ruszamy waszych, wy nie ruszacie naszych", czy bezpieczeństwie militarnym, którego nie mamy. To państwo robiąc takie rzeczy kpi sobie z podatników, roszcząc sobie prawo do dzielenia nie swoich pieniędzy.

Feniks06

Miszkalnictwo pozostawić sektorowi prywatnemu? Ty sobie zerknij na rynek nieruchomości, sprawdź ceny i zobacz jaka patodeweloperka się teraz buduję dzięki sektorowi prywatnemu.

BrbGottaFeedMyCat

Ludzie argumentuja, ze pis kradnie ale chociaz cos oddaje, a po nic nie oddawalo. Nie rozumiem jakim cudem ich omija ze pis zabiera o conajmniej tyle wiecej co odda plus kradnie to co PO. A kurestwo to jest nadal, bo takie dodatki sie w koncu skoncza a to co dupy sie dalo zeby byl hajs zostanie, bo sie uprawiala seks zeby dostawac za to pieniadze, nie dlatego ze chce sie dzieci.

Przynajmniej

@Feniks06 Są dwa główne powody takich cen: inflacja, która jest spowodowana dodrukiem pieniędzy, który to dokonywany jest przez kryzys wywołany działalnością polityków przeciwko obywatelom, czyli lockdownem. W wyniku inflacji ludzie tracą oszczędności, wielu z nich aby tego uniknąć lokuje je w nieruchomościach, a skoro jest popyt i inflacja, to ceny rosną. Naturalna, niemożliwa do zwalczenia zasada, jaką rządzi się gospodarka, nie ma w tym winy patodeweloperki. Patodeweloperka po prostu wykorzystuje szanse, jakie otwiera przed nią rząd - ww. kryzys i inflację oraz sytuację prawną, która utrudnia wejście na rynek deweloperski, a to zmniejsza liczbę firm, które tym się zajmują, przez co nie muszą się za bardzo starać o klienta. Gdyby było łatwiej wejść na ten rynek to byłaby większa konkurencja, a to byłoby korzystne dla osób kupujących mieszkanie, i to nie tylko cenowo. Mieszkaniami państwo zajmowało się za PRLu i było dużo gorzej niż za "patodeweloperki". Nikt normalny nie chciałby, żeby ten, czy jakikolwiek inny sektor funkcjonował teraz w taki sposób jak wtedy.

Przynajmniej

@BrbGottaFeedMyCat POPiS się posypie dopiero wtedy, kiedy doprowadzi Polskę do totalnej ruiny, co najwyżej przejdzie rebranding - funkcję PO będzie pełnić POlska 2050.

Feniks06

@przynajmniej wydaje mi się, że jednak problem jest o wiele bardziej złożony i nie można na niego patrzeć tylko przez pryzmat cen czy takiej zwykłej ekonomii. Mówiąc patodeweloperka nie mam na myśli tego, że budowane mieszkania są drogie. Mam na myśli budowanie mikrokawalerek o wielkości wybiegu dla psa i promowanie tego jako nowoczesne mieszkalnictwo. Mam na myśli wykupywanie kamienic i dzielenie lokali na jakieś absurdalne mini mieszkania albo o jakimś przedziwnym układzie by tylko jak najwięcej upchnąć na jak najmniejszym metrażu. W normalnych warunkach sama patodeweloperka by się tak nie rozwinęła bo rynek by zweryfikował. Niestety jednak rynek też jest patologiczny przez to, że został zagarniety przez flipperow i całej masy inwestorów więc popyt na patodeweloperke jest bardzo duży bo grają tak naprawdę do jednej bramki. Rynek mieszkaniowy psują Airbnb, bookingi i wszelkiego rodzaju najmy krótkoterminowe. Mieszkania często nie są sprzedawane w cenie "mieszkań do mieszkania". Ich ceny pikują w górę bo to nie są mieszkania a lokale inwestycyjne. Flipperzy skupują np mega szybko mieszkanie 60m i sprzedają z wyliczeniem ile można zarobić gdyby je podzielić na 3 mieszkania albo zrobić z tego lokal pracowniczy. Czynsz np jest 700zl a na wynajmie krótkoterminowy można tyle przytulić w jeden dzień. Wystarczy w miarę sensowna lokalizacja. Więc lokal mieszkaniowy wart np 300 tys staje się lokalem inwestycyjnym o wartości 450 tys. Barcelona już od dawna boryka się z tym problemem ale nie śledziłem jak sobie w końcu poradzili ale wiem, że było o wlos od zbanowania Airbnb.

Generalnie temat rzeka i bardzo skomplikowany. No ale daje bardzo dobry obraz tego co się dzieje gdy sektor prywatny zajmuje się mieszkalnictwem.

wookie

Jak czytam wypowiedzi pseudo polityczne to ściska normalnie.
1. Czy PiS czy PO to jeden kij. Jedni coś dają inni gucio dają.
2. Jak ktoś nie ma kasy to nie robi dzieci. Jak ktoś ma dzieło to wie że 500 zł 6o kropla w morzu potrzeb
3. Patologia była jest i będzie i 500 plus tego nie zmieni.
4. Mając decyzji pamięci o tym co było za poprzedniej partii to stwierdzam że ciut lepiej jest ale to głęboko temat bo jedne sprawy się polepszyły a inne pogorszyły
5. Ceny obecnie to wina covida a nie rządu . formy nie wysyłkowe i rozrywkowe i hotelowe dostały w palnik więc ceny poszły w gore. Ceny poszły u jednych to i drudzy podnosza. Nie jestem za pisem ale trzeba być debilem by obwiniać rząd za następstwa covida. To głupota ludzi popycha do lockdownu (co się niestety często widzi bo większość nawet masek nie nosiła).

Polityka to długi temat ale fakt.. jak ktoś daje 500 plus to skądś ta kasa jest i jest z podatków i jakichś tam ich uszczelnień (rzekomo) a ile w tym prawdy to ja nie wiem. Ale pamiętam jak były suszę, powodzie za PO to mówili że było się ubezpieczyć albo "zmień pracę weź kredyt" więc jak ktoś nie pamięta jak było to teraz pierniczy jakie to po dobre było.

Ten medal ma dwie strony...

Przynajmniej

@wookie To nie są następstwa koronawirusa, tylko lockdownu, a lockdown to dzieło polityków, a nie koronawirusa. I co to znaczy, że głupota popycha do lockdownu? Niezależnie od postępowania ludzi rząd nie ma prawa ograniczać ich wolności zakupu potrzebnych, ale nie niezbędnych produktów, zaglądać do karty medycznej

Przynajmniej

@Przynajmniej i wprowadzać innych łamiących prawa człowieka ograniczeń. To jest przejaw zapomnienia, że demokracja to RZĄDY LUDU i trzeba im o tym przypomnieć, jeżeli nie chcemy sobie przypomnieć czasów rządów pewnego akwarelisty z Austrii.

Przynajmniej

@Feniks06 Rynek jest patologiczny dlatego, że jest za bardzo uregulowany. Trzeba to zmienić i stopniowo zmniejszać regulacje, wtedy nawet, jeśli coś jest sprzedawane w cenie lokalu inwestycyjnego to będzie tańsze. Oczywiście ceny nie spadną natychmiastowo, bo najpierw na rynku muszą pojawić się mniejsze firmy deweloperskie oferujące bardziej przystępne ceny. Wtedy zyski wielkich deweloperów spadną i będą musieli również obniżyć ceny.

Zobacz więcej odpowiedzi (1)
Caldas Odpowiedz

Jak tak dalej pójdzie, to skończymy jak Wenezuela.

AjHejdDisGejm

Lub conajmniej jak nowy PRL

ad13 Odpowiedz

Nie patrzę na ceny w sklepach częściej, niż raz w tygodniu (a zazwyczaj raz na dwa) i jakoś jeszcze oczu nie przecierałam. Czasem naprawdę cieszę się z tego, że kompletnie nie skupiam się na takich sprawach, ani zbytnio nimi nie interesuję, bo jak czytam tego typu żale, myślę że musi to bardzo utrudniać życie.

Uuuu widzę P*sowiec

ad13

Haha! No muszę przyznać Pakol, że lepszego dowcipu dawno nie czytałam, udało Ci się 😆

Esza

Ad13, po prostu jesteś osobą dobrze sytuowana. Jak ktoś przelicza wartość zakupów przed podejściem do kasy, albo szuka tańszych produktów, to na pewno zauważy różnice. Są ludzie, którzy muszą się na tym skupiać i tym interesować niestety.

ad13

Na pewno nie jestem osobą, która przymiera głodem, ale też szukam tańszych produktów, a czasem coś nawet odłożę na półkę, bo cenę uważam za nieadekwatną.
Jednak nigdy nie mam buntu, że coś podrożało - przyjmuję to jako zwykłą kolej rzeczy, sprawę, na którą i tak wpływu żadnego nie mam, więc nie roztrząsam dlaczego podrożało, kto jest temu winny, ani jak wielkim musi być ujem, bo to by była czysta strata energii. Zamiast tego myślę, że może w takiej sytuacji przydałoby się częściej zarobić parę groszy więcej - i tu mam wielkie pole do przeróżnych konstruktywnych rozważań, które mają realną szansę przynieść poprawę mojej sytuacji w tej materii.
Skupiam się więc po prostu na tym, na co mogę wpływ mieć i na własnym działaniu w odpowiednim kierunku, zamiast zbędnie tracić nerwy na to, czego i tak nie zmienię. I tego właśnie dotyczył mój komentarz - tyle.

Qzin

Toteż zaskoczę Cię, ale masz wpływ realny na ceny produktów w sklepach. Masz wpływ na wybór partii która wspiera pracowitość, albo wysokie pensje minimalne, albo rozdawnictwo. Jest dużo przyczyn które mogą spowodować skok inflacji. Drukowanie hajsu na potęgę jest jednym z nich.

Ten brak świadomości i myślenia że masz na to realny wpływ przy urnie wyborczej jest problemem. Nie powiem Ci jak masz głosować, ale poproszę doedukuj się. Choćby minimalnie z ekonomii i tego jakie pomysły mają wszystkie partie polityczne, w jaką stronę idą ich reformy i jak to się skończy.

Zacytuję: Polityka PiSu dziennikarz zapytał w radiu czemu w ich rządzie nie ma ekspertów. "My bardzo chcieliśmy mieć ekspertów i zatrudniać ich w rządzie, ale oni nie chcieli realizować naszego programu."
To powinno wszystko powiedzieć na temat tego jakie będą konsekwencje rządów PiSu. Ja swoje oszczędności przewalutowalem już częściowo. Dla pewności.

ad13

Qzin, ale o czym Ty? Wybory to jedyny moment, kiedy cokolwiek zwykły szarak może zrobić (to wydało mi się oczywiste), ale wybory nie są codziennie, bym miała codziennie o tym myśleć. Nie muszę interesować się tą tematyką non stop, nie jestem ślepa, ani głucha, wiem co się dookoła mnie dzieje. Po prostu tego nie roztrząsam i się w to nie zagłębiam bez potrzeby (np. przy każdych zakupach w sklepie), bo przed wyborami zawsze jest dosyć czasu na to żeby przeczytać co trzeba i się nad tym odpowiednio zastanowić.

kartezjusz2009

Ja mam bardzo podobnie. W pewnym okresie zauważyłem nawet, że średnio w miesiącu płaciłem mniej niż zwykle. Oczywiście słyszałem, że inni narzekali jak to inflacja galopuje i że ich nie stać na nic.

Myślę, że trzeba podejść do sprawy bardzo podobnie jak to opisujesz. Zamiast narzekać - działać. Szukać sposobów na poprawę warunków finansowych a nie standardu życia. Na to drugie przyjdzie czas później. :)

Doombringerpl

@ad13: Nie wiem ile masz lat, zakładam, żeś młoda, koło 25. Nie wiem czy już byłaś na świecie kiedy była ostatnia denominacja. Ja tak. Byłem też na s wiecie kiedy w latach 80/90 ubiegłego wieku ceny rosły tak, że moja matka jednego miesiące zarabiała 8tys zł, a drugiego 1 mln zł. Sytuacja ustabilizowała się w latach 90 i do denominacji wypłata na poziomie 6mln zł była normalną. A potem ucięli 4 zera. Problem polega na tym, że produkty w sklepach, choć też przycięte o cztery zera, jakoś dziwnie podrożały... Może masz wyrąbane na ceny i uważasz, że znajdziesz pracę tak, żeby więcej zarabiać i dostosować się do wyższy cen. Nie zmienia to faktu, że jest problem. Nie wiem jaka branża ale wbrew szumnie głoszonym informacjom, na rynku nie jest ciekawie. Firmy padają mimo tarcz. Ja pracuję w branży rolniczej, gdzie teoretycznie jest stabilnie. W końcu produkcja żywności musi iść, a więc i maszyny muszą pracować. A jednak. Sprzętu brakuje. Ten, który był w zeszłym roku od ręki, dzisiaj czekać trzeba po 6 tygodni. To się przekłada na spadek obrotów a w konsekwencji na redukcję etatów. I ceny. Oby redukcja nie dosięgła Ciebie, bo inaczej będziesz patrzeć na świat. Ale nie mnie oceniać ludzi, którzy urodzili się w dobrobycie. Macie swoje wizje i swoje podejście do świata. Mnie uczono wszystkiego. Jestem programistą, ale potrafię naprawić auto, złożyć rozdzielnicę elektryczną, położyć kafelki, tynk, ściany domu... Wiele potrafię bo tak się człowiek kiedyś uczył. Nazywano takich "złota rączka". Dzisiaj, młode pokolenie ujmuje to tak" jak ktoś jest od wszystkiego to jest do niczego" Pytanie jak sobie poradzisz, jak to wszystko pieprznie z hukiem. Ja sobie poradzę z racji tego, że znam się na wielu dziedzinach. A Ty? Zejdź dziewczyno z obłoków na ziemię. Nikt nie każe Ci rwać włosów z powodu kolejnych "mądrych" pomysłów, ale warto by zainteresować się co się dzieje. Bo pójdziesz potem do urny, jeśli w ogóle i wybierzesz tego, kto w telewizji, radiu i na plakatach obieca najwięcej.

ad13

Doombringerpl, więc tak... zacznijmy do tego, że bliżej mi do pięćdziesiątki, niż do czterdziestki, zatem pamiętam co wówczas się działo (jak też stan wojenny, godzinę policyjną i czołgi na ulicach), a skoro wtedy wszyscy przeżyli, myślę, że teraz przeżyją tym bardziej. A jeżeli nie są na tyle zaradni, cóż...

Mnie życie nauczyło spadać jak kot na cztery łapy, dlatego się nie spinam, bo wiem, że nawet jeżeli będzie trzeba przenieść się do lepianek, to i tak sobie w życiu poradzę. Mam kilka zawodów wyuczonych, porobione studia i dodatkowo parę, których wykonywania nauczyłam się sama, ponieważ były to moje pasje (zdarzyło mi się nawet w wykończeniówce z chłopakami śmigać - kocham tę robotę), poza tym jako dziecko PRL-u potrafię używać i rąk, i głowy do tego, żeby z niczego, zrobić coś (kreatywność ogólna się to nazywa).

Tak że ten... dziękuję za wykład, ale chyba niepotrzebnie zużywałeś klawiaturę.

Cystof

Problem w tym że przez takie wierno poddańcze godzenie się ze stoickim spokojem na pomysły niemiłosiernie nam panujących w tym kraju jest jak jest. Co tam że jest coraz gorzej, przecież ja se jakoś poradzę... No i dobra Twoja tylko ja tam wolę żyć normalnie a nie "jakoś sobie radzić".

Zobacz więcej odpowiedzi (1)
radiant Odpowiedz

Widać, że jesteś młody i nie pamiętasz inflacji z wczesnych lat 90-tych.

oczywiście, że pamiętam tylko wtedy była spowodowana zmianą ustrojową ;)

rutabo Odpowiedz

Wszedzie w Europie rozdaja socjal. U nas bazuja na rodzimych nierobach by na nich glosowali, na zachodzie musza takich importowac by głosowali na socjalistów.

Ultraviolett

To jest tak absurdalne, ze az zabawne.

Marny

Ultraviolett, zgadzam się. Absurdalne, że aż zabawne i niestety to prawda.

Hypnosis

@rutabo niestety masz rację z tym importem w tym przypadku dajmy Szwecję która jest rządzona przez nieudaczników co nienawidzą swego kraju i tak jak w Polsce masz rozdawnictwo dla patologi a tracą przy tym ludzie pracujący i małe firmy tak w Szewcji masz rozdawnictwo dla pseudo uchodźców a tracą na tym emeryci, ludzie chorzy oraz normalnie pracujące rodziny. W polityce powinny być jakieś ograniczenia bo to co się dzieje w Polsce jak i w Szwecji to zwyczajne kupowanie głosów a to już bardzo nieuczciwe zagrywki.

GeddyLee Odpowiedz

Nigdy na nich nie głosowałem.
Ale pamiętajcie, że Lewica programów socjalnych PiSu nie dość że nie zlikwiduje, to jeszcze rozszerzy.

Wybierajcie mądrze.

Przynajmniej

@GeddyLee A co, jeżeli ktoś nie widzi na horyzoncie mądrych wyborów?

GeddyLee

to przykro mi

kiez Odpowiedz

No zajebiście. Polityka wjechała już nawet na Anonimowe.

tramwajowe Odpowiedz

Mam uprawnienia i nie dostałem bonu turystycznego. (W zusie powiedzieli ze to sie zdarza i miła pani przez telefon wszystkie formalności za mnie poprowadziła, pojechałem tylko podpisać. Bon był aktywny po miesiącu.)
Reakcja części rodziny: jak to nie masz, należy ci sie, muszą wam dac! I tym podobne.
Moj ulubiony hit: niech wam wypłacą ekwiwalent w gotówce, to sa wasze pieniądze!

No ale ja nie jestem w stanie sie przebic przez beton. To nie moje pieniądze. Nic mi sie nie należy. Mam nauczkę że polityczne pole minowe czai się wszedzie.

Vito857 Odpowiedz

Kiedyś z kolegą, wyznawcą tejże partii, dyskutowałem o podniesieniu podatku VAT. On taki ucieszony, bo "jego rodzice sprzedają pomidory i będą mieli więcej pieniędzy, dlatego na nich głosował". Nijak nie dało mu się przetłumaczyć, że może i więcej zarobią, ale większe też będą ceny innych produktów w sklepach...

PaniMechanik Odpowiedz

Tak mi dali, że jak w tym roku podniosłam pracownikowi pensje o 1000zł, to w porównaniu z zeszłym rokiem kosztów za naszą dwójkę mam więcej o 2000tys. Nie mam dzieci, więc 500+ nie dostanę. Ceny paliwa, żywności i koszty utrzymania są coraz wyższe. Ja pracuje na te wszystkie plusy, które daje PiS ale mi nie należy się nic

Zobacz więcej komentarzy (3)
Dodaj anonimowe wyznanie