#0YKyt
Ja na pewno jestem tym typem.
Jestem również studentem wracającym do rodzinnego domu w mniejszym mieście na wakacje. Jak to student, chęci do pracy mam, jednak miałam też problem ze znalezieniem pracy. W końcu zwierzyłam się ze swojego problemu znajomemu. Wysłuchał, powiedział, że popyta znajomych, za co byłam ogromnie wdzięczna.
Mój znajomy zadzwonił do mnie jakiś tydzień później i przekazał mi radosną wiadomość. Otóż znajomy znajomego chętnie mnie zatrudni! Ucieszona dopytuję szczegółów...
Wtedy dowiedziałam się, że moja praca będzie polegać na tym, aby codziennie wykonywać ok. 50 telefonów do klientów...
OMG ... nienawidzę dzwonić do nikogo, nawet jeśli chodzi o umowienie się na wizytę do dentysty czy zapytanie o jakaś usługę czuje tak ogromny dyskomfort ... współczuję
Źle przeczytałam Twój Nick i myślałam , że tam pisze Raj Sraj Bejbe
Ja też @ElizabethGrant 😂
Aż żoładek do gardła podchodzi też tego nienawidze. Unikam tego jak ognia
Mam tak samo!
Miałam problem z rozmowami przez telefon, poszłam do call center by to przełamać 😂 zadziałało idealnie.
It's a prank bro!
Moja praca polega na wykonywaniu i odbieraniu telefonów praktycznie cały dzień, jakby to przeliczyć to spokojnie ponad 100 rozmów, z różnymi ludźmi (wiadomo jak to czasem bywa, gdy ktoś ma jakieś zaburzenia osobowości, no normalnie nie pogadasz). Telefon dzwoni dosłownie co 2 do 5 min, czasem jest dłuższa przerwa. W każdym razie, też czasami jak wykonuję telefon mam nadzieję, że dana osoba nie odbierze, zwłaszcza jak mam jej do przekazania złe wiadomości (później jak ma problem spokojnie można powiedzieć, że się dzwoniło, a przecież to ona nie odebrała), jest to taki ogromny ścisk w środku, nienawidzę tego uczucia, więc wyobrażam sobie co musisz czuć bojąc się rozmowy przez telefon. Współczuję. Na pocieszenie mogę dodać, że jak zaczynałem tu pracować kompletnie nie wyobrażałem sobie, że to ja będę musiał rozmawiać z tymi wszystkimi ludźmi, po tygodniu było coraz lepiej. Myślę, że ta praca dużo by Ci dała, w 90% zwalczy Twój lęk.
Ja też jestem tym typem, chwilę mi zajęło przełamanie się do telefonu w pracy. Ale mus to mus. I co ciekawe, z telefonem w sprawach służbowych nie mam już żadnych problemów, mogę wisieć cały dzień. Ale dzwonienie w jakiejś swojej sprawie wciąż odkładam miesiącami...
Siostro!
Duszo bratnia moja!
A myślałam, że tylko ja na tym ekstrawertycznym świecie mam problem z takimi rzeczami (skierowanie do laryngologa leży od maja, bo nie mam odwagi zadzwonić). Ciekawostka: wykonuję zawód, który wymaga stanięcia face to face z grupą ludzi i gadania. Stąd laryngolog mi potrzebny ^^
W większości przychodni można się umówić na wizytę wysyłając maila. Ba, nawet nie trzeba tam leźć ze skierowaniem, bo przyjmą skan i dopiero w dniu wizyty się donosi oryginał.
Umawialam się tak zarówno do laryngologa, jak i do neurologa.
Nie dlatego, że mam problemy z wykonywaniem telefonów, tylko dlatego, że dodzwonić się do przychodni graniczy z cudem.
To co ty masz już nie podchodzi pod introwertyzm, tylko pod nieporadność życiową. Jasne, lepiej sobie zmarnować zdrowie, niż pomyśleć, jak można to załatwić inaczej niż przez telefon.
Pracuje na infolinii i mam tak codziennie
No to super! Będziesz miał możliwość pokonania swojego strachu ;)
Ja kiedyś bardzo się bałam dzwonić, dlatego zatrudniłam się w call center. Pierwsze dwa miesiące były okropne ale teraz już nie mam żadnego problemu z dzwonieniem. zero stresu.
Powodzenia ;)