#0Xyor

W podstawówce mieliśmy raz na zadanie napisać krótki dziennik z podróży, na 300 słów. Napisałem to tak: „Ja i moja wierna klacz Małgonia pojechaliśmy do Radomia. Klap, klap, klap, klap, klap... (i tak 280 razy). W drodze powrotnej Małgoni noga złamana, musiałem nieść konia na barana”.

Niestety nauczycielka nie doceniła mojej kreatywności, dostałem pałę.
GeddyLee Odpowiedz

brzmi jak jakiś stary (i niezbyt śmieszny) żart. Tak jak z tym esejem o ryzyku.

Dragomir

Ale tam było 5 :)

Dodaj anonimowe wyznanie