#0Os9l
Moja mama jest w polowie polka w polowie z mongolii. Urodzila sie w polsce i wyglada jak azjatka i byla wysmiewana za swoje pochodzenie, wiec szybko po 18 urodzinach uciekla z kraju i wziela slub z obcokrajowcem. Zaczela nienawidziec polski i kiedy sie urodzilem nie wiedzialem nawet ze jestem polakiem. W rodzinie nigdy nie bylo polskich ksiazek, polskiego mowienia czy polskiej szkoly. Kiedy wyrazilem zainteresowanie nauki jezyka mama mnie wysmialawa i wyzywala polske mowiac ze wszyscy tam sa rasisci ktorzy nie lubia innych od nich. Zaczalem nauki sam z internetu ogladajac polskie vlogs i nauczylem sie mowic prawie Okay. Jest ALE - nie umiem pisac z polskimi znakami od reki albo na komputerze. Kiedy uczylem sie pisac nie uczylem sie tych akcentow śśćć i teraz nie umiem ich uzywac. Wiem gdzie zmienic klawiature zeby miala akcenty i gdzie wcisnac klawisz zeby akcent sie wyslal ale jak tylko probuje to zastosowac to pisze jak bardziej analfabeta niz teraz. Nie umiem wytlumaczyc to podam przyklad:
ala maluje plot - wiem jak to wymowic i ze 'l' w plocie czyta sie jak ł ale jak probuje dodac akcenty to nigdy nie pamietam gdzie i wyjdzie cos jak 'ąła maluję plót'. Rozumiem roznice miedzy ala i ałą i ze to nie jest ten sam wyraz ale i tak nie umiem tego zrobic.
Zeby zrobic moj polski lepszym pisze komentarze pod postami na facebook czy innych media ale tez zeby nabrac pewnosci siebie. Lubie jak ludzie poprawiaja moje bledy w sposob mily ale od takiego czasu dostaje tylko wyzwiska od idiotow jacy nie potrafia nawet wlaczyc glupiego akcentu i po co mnie komputer jak nie umiem go uzywac. Kiedy zrobie blad ortograficzny albo zle odmienie koncowki to nazywaja mnie wsiokiem albo tepakiem. Kiedy spedze 30 minut piszac akcenty i poprawiajac skladnie ale napisze cos nie tak to wyzywaja mnie ANALFABETOW i glabow kapuscianych ktore spaly w szkole i nie wiedza ze UBIERA SIE DZIECI a buty sie 'wzuwa' (?) a TĄ PATELNIĄ moge sie walnac w ten pusty dzban bo mam zapytac o te patelnie.
Im wiecej korzystam z polskiego internetu tym bardziej rozumiem czemu moja mama uciekla z tego kraju. Z kazdym dniem mniej chce mi sie starac pisac po polsku. Chcialem objac moje polskie dziedzictwo i byc z niego dumny ale chyba dam sobie spokoj.
Nie wiem po co to pisze bo zaraz ktos mi napisze ze mam se wlaczyc akcenty albo ugotowac obiad mojej zonie-kozie. Albo jedno i drugie.
Tylko boli mnie serce ze ludzie z kraju mojej matki traktuja mnie jak kosmite bo nie umiem pisac po polsku.
OD ADMINA: to wyznanie nie było w żaden sposób poprawiane.
Piszesz całkiem zrozumiale.
Sprawdź czy Twoja przeglądarka ma funkcję autokorekty (albo może jest jakiś dodatek z tą funkcją), będzie Ci podkreślać źle napisane wyrazy i może w ten sposób nauczysz się polskich znaków.
Poza tym, są platformy do nauki języka, np. interpals.net - nie tylko do języka, niektórzy tam szukają partnera albo po prostu przyjaciół, ale można tam znaleźć ludzi, którzy będą z Tobą pisać po polsku i ew. poprawiać błędy.
też polecam tę stronę, ale trzeba się nieźle uzbroić w cierpliwość, ponieważ ludzie często nawet nie odpisują na pierwszą wiadomość
Wiem, sam czasem dostaję odpowiedź, czasem nie. Sam też czasem odpisuję, czasem nie ;) Ważne żeby nawiązać do czegoś co druga osoba ma na profilu, i zakończyć otwartym pytaniem.
Амар байна уу?
W każdym nowym telefonie komórkowym jest
Ustawienia > System > języki i metody wprowadzenia > klawiatura wirtualna > pisanie w wielu językach. U siebie mam ustawione trzy języki: polski, rosyjski i mongolski. W pisaniu słów obcojęzycznych pomaga słownik.
Język mongolski mam ustawiony z tego względu, że od czasu do czasu piszę z osobami pochodzącymi z Mongolii. Jedna z nich mieszka blisko mnie.
Mongolskiego słowa “czekaj, zaczekaj” w Polsce nie używamy, ponieważ jest to słowo “mina” i jest jednym z przekleństw.
Są ludzie, którzy uważają każdego, kto popełni błąd ortograficzny, za idiotę i nie omieszkają tego wytknąć przy każdej okazji. Nazywamy ich grammar nazi i to krzykliwa mniejszość. Czepiają się wszystkich, nie tylko obcokrajowców. Myślę, że twoja mama wyjechała przez inny rodzaj ludzi, ale ci też są niezwykle denerwujący i trzeba się zwyczajnie nauczyć ich olewać.
Moim zdaniem i tak bardzo dużo osiągnąłeś. Jeśli odwiedzasz tę stronę regularnie i czytasz niezweryfikowane, to na pewno spotkałeś wyznania, w których nie ma kropki na końcu zdania, przecinków, odmian końcówek, ''akcentów ś ć'' oraz są pisane w sposób chaotyczny. Twoje wyznanie jest dobrze złożone i zawiera kropki na końcu zdań, a to już jest duży plus.
Po polsku piszesz świetnie, powiem więcej: piszesz tak dobrze, że ludzie mogą po prostu nie wierzyć Ci, że jesteś cudzoziemcem mającym problem z polskimi znakami.
A co do tolerancji - zapraszamy do Białegostoku. ;) Możemy mieć różne problemy z tolerancją, ale akurat azjatyckie korzenie ma tutaj co trzeci i nikogo to szczególnie nie dziwi.
Naprawdę? Dlaczego akurat w Białymstoku? Nie wiedziałam. 🤔
Zostaw ten Białystok w spokoju. Tutaj też mieszkają zwykli ludzie, którzy mają dosyć używania ich miasta jako synonimu nietolerancji.
Mirabella - bo w okolicy było dużo osiedli tatarskich, jak przypuszczam.
JakistamNick - no właśnie zostawiam, w przyszłym tygodniu się wyprowadzam. Niestety - duża część zwykłych Białostoczan sama sobie zapracowała na taką a nie inną opinię, choć oczywiście normalnych ludzi też jest dużo, jak wszędzie.
Mieszkam w Białymstoku od 7 lat i być może obracam się w innym towarzystwie, ale nie zauważyłam do tej pory żadnych przejawów nietolerancji. To co stało się podczas marszu równości było dla mnie szokiem, ale nie brałam w tym udziału nawet.
Świetnie sobie radzisz. Samodzielna nauka języka to na prawdę trudna sprawa. Mam nadzieję, że będziesz miał okazję odwiedzić Polskę, bo na prawdę nie wszyscy są amebami :)
Ludzie jako ogół to ameby.
@derp
Dzięki za ten komentarz. Nigdy nie mogłam zapamiętać gdzie się pisze razem, a gdzie osobno. Będziesz takim mini ortograficznym bohaterem dla mnie. :d
Ja mam na to inną metodę.
napRawdę - jest R więc razem
na pewnO - jest O więc osobno
Ja zapamiętałam to w ten sposób:
Naprawdę naprawdę razem, na pewno na pewno osobno.
A informujesz ludzi,ze nie wychowales sie w Polsce i sam uczysz sie jezyka?
Znając naszych rodaków. to by mogło pogorszyć sprawę.
Ale jak to ma wygladac? Po kazdej wypowiedzi ma pisac “ps: polski nie jest moim pierwszym jezykiem”?
Mógł by na poprawianie do odpisywać "Uczę się polskiego od niedawna, jeszcze nie umiem używać polskich znaków", na tysiąc osób nie znalazła by się ani jedna, która by się go, znając to wyjaśnienie, czepiała.
Najwyżej skrytykowali by sposób i kolejność nauki i doradzili inny.
Zgadzam się z Serwatką. Regularnie oglądam na YouTube filmy o obcych językach, nagrane przez osoby, które tak jak autor mają polskie korzenie ale urodziły się w innych krajach. I często zdarzają się wypowiedzi osób, które uczą się polskiego, napisane po polsku, zwykle zaczynające się od czegoś w stylu "Uczę się polskiego od...". W tych wypowiedziach praktycznie zawsze są jakieś błędy, i ZAWSZE spotykają się z pozytywną reakcją. Tylko zawsze warto uprzedzić, że się nie mówi po polsku od dziecka.
Przy okazji:
"-by" w trybie przypuszczającym łączymy z czasownikiem, jeżeli występuje po nim, np. "(on) mógłby", ale "(on) by mógł" 😉
Dziękuję:)
Tak, tak, wiem, znam bardzo dobrze teorię, skłonność do zrobienia i niezauważenia błędu jednak niestety nie zależy od tego, jak bardzo się staram, sporo osób ma tak z szukaniem błędów w obliczeniach z matmy. Jak raz przypadkiem zrobię, to czytając przed wysłaniem nie zauważam, nawet, jeśli teorię znam świetnie.
Połowa gimb pisze na podobnym poziomie (albo gorzej), tyle że oni mieszkają w Polsce, uczą się polskiego w szkole i nie mają żadnego usprawiedliwienia dlaczego kaleczą tak język.
Oj tak, gdy czytam takie wyznania czasem mam wrażenie, że moje oczy krwawią, a umysł prosi o litość. Szczególnie, gdy takie wyznania wyglądają w ten sposób ,,Czesc mam 15/16 lat i juz nigdy wiecej sie nie zakoham to byua moja pierwsa i ostatnia milosc''.
Daleko szukać nie trzeba. Pewna osoba z Anonimowych pisze gorzej od autora, i nie chodzi o brak polskich znaków. Oczy mi wypala, kiedy czytam komentarze bez kropek i przecinków, z literami przestawionymi tak, że czasem ciężko zrozumieć słowo, a jednak pod względem merytorycznym względnie lubię te wypowiedzi.
Bazienka ❤️
moi Drodzy, nikt nie kaze czytac moich komentarzy, jesli TAKIM problemem jest kilka literowek w scianie tekstu :)
Skoro je zamieszczasz, a nas interesuje co masz do powiedzenia, musimy to czytać. To, że nie masz do odbiorców minimalnego szacunku i nadal, z jakąś dziwaczną dumą, piszesz tak samo i jeszcze to tlumaczysz, świadczy jedynie o Tobie.
u napisal- wiekszosc ludzi w internecie pisze bez polskich znakow :)
ja tez i nie zamierzam tego zmienic
wybor, czy przeczytacie, czy nie- jest wasz, ale przyjmijcie konsekwencje, ktorymi sa np. literowki (ktorych robie zauwazalnie mniej). lub brak znakow diakrytycznych
wasze jeczenie niewiele zmieni
większość ludzi pisze z polskimi znakami
no niekoniecznie, ale nie wiem, z kim sie zadajesz i na jkich stronach bywasz
moi znajomi raczej tego nie robia i nie ma problemow z rozumieniem tekstu pisanego z zadnej ze stron
jesli razi cie brak znakow diakrytycznych, to pomijaj moje komentarze, proste
jestem tutaj DLA SIEBIE nie dla ciebie :)
W zrobieniu komuś Laski czy Łaski istnieje ogromna różnica.
@bazienka Współczuję znajomych. Ciekawy jestem, jak za jakiś czas będziesz pisała jakiekolwiek pisma. Lata takiego pisania mogą pozbawić Cię umiejętności pisania poprawnie. A to już prawie jak wtórny analfabetyzm.
Ludzie którzy tak robią to zwykłe trolle, najczęściej mało myślący i mało empatyczni. Im nie zależy na niczym innym jak na dokuczeniu komuś. Nie przejmuj się nimi, w internecie akurat jest takich dużo (niestety), ale w prawdziwym świecie objawia się ich znacznie mniej.
Ludzie z jakąkolwiek kulturą osobistą z pewnością docenią Twoje starania. Piszesz naprawdę dobrze. Polski nie jest łatwym językiem, a jednak piszesz zrozumiale i z sensem. Wiele ludzi nie używa akcentów w piśmie (szczególnie w smsach), tylko poloniści piszą w 100% doskonale. Każdy popełnia błędy. Pamiętaj że praktyka czyni mistrza i że nie każdy w Polsce jest rasistowskim burakiem. Życzę Ci żebyś spotkał kogoś miłego, kto będzie Cię motywował i wspierał przy samorozwoju :)
Uwierz, że równie wredni potrafimy być także wobec siebie samych.
Mam taki sam problem. Polskie znaki mnie spowalniaja i wszystko mi sie miesza, robie bledy. Nagle sie zastanwiam czy mam napisac cię czy cie. Nie musisz ich uzywac byle bys tylko pisal dosyc gramatycznie i z sensem. Chociaz rozumiem cie z drugiej strony. Jak ktos mnie poprawi jakos uprzejmie to jestem bardzo wdzieczna ale komentarze typu "naucz sie pisac" "na polskim sie nie uwazalo" sprawiaja ze mam ochote wyc. Jest mi tak trudno czasem napisac jedna wypowiedz po polsku, staram sie jak moge ale czasem musze usunac co drugie zdanie bo nie ma asbolutnie sensu. Nie lam sie. Moze bez polskich znakow te komentarze nie wygladaja najlepiej ale o ile nie popelnisz takiej gafy jak "zeka" czy "powturz" to nie jest zle :))