#09j8u
Po chwyceniu dwulitrowej coli w promocji mój wzrok padł na niewątpliwych bohaterów dzisiejszego dnia. Ona: typowa wytapetowana Karyna blachara, On: rozwalony w barach Sebik z wyrazem cwaniaczka na twarzy, pomiędzy nimi wózeczek z istotą, która jeszcze nie wie jak przewalone życie się jej szykuje. Do obsady należy dorzucić Kasjerkę, prawdopodobnie dorabiającą studentkę.
Historia właściwa: Jak na porządną rodzinę z łódzkich kamienic przystało zastałem ich przy kupowaniu złocistego płynu marki żubr w promocji 3 sztuki. Zajmując miejsce za nimi załapałem się akurat na dialog wyceny:
Kasjerka - 5,56 się należy
Sebik (lekko oburzony): Jak to ku*wa? Po dwa złote miały być!
Kasjerka: No ale 3 sztuki wziąłeś, jest rabat.
Sebik (wkurw do bólu): No to pie**ole kurwa! Nie kupuje ceny nie zmieniliście.
I kieruje się do regału aby odłożyć butelki. Do akcji włącza się Karyna.
Karyna: Co ty ku*wa odpie***asz no zapłać!
Sebik: Nie ku*wa bo cena jest inna nie chce.
Odkłada butelki. Spogląda na cenę. Duma dłuższą chwilę. Wreszcie przypomniał sobie podstawowe działania matematyczne i ogarnął, że 3x2 daje 6 a 6 złotych to więcej niż wymagane przez kasjerkę 5,56.
Speszony lecz wciąż próbujący zachować twarz wraca zatem do Pani która nie kryje oburzenia:
Karyna: No i ku*wa co odpie***lasz?
Sebik: Nie pijemy dziś.
Karyna: Niby ku*wa czemu?
Sebik: Ch** z nimi nie chce mi się w kolejce stać.
Spojrzałem na twarz kasjerki, której zbolałe spojrzenie uświadczyło mnie w przeświadczeniu, że to nie pierwsza tego typu akcja. Postanowiłem zabrać pozostawione przez bohaterów (którzy wraz z pociechą opuścili sklep) butelki ze złocistym płynem. Po wyjściu ujrzałem ich oddalających się w stronę zachodzącego słońca.
Epilog: Po powrocie do domu otworzyłem pierwszą butelkę. Wygrałem dwa żubry. Ech los jest przewrotny niestety. Mogły należeć do nieszczęśliwych kochanków. Gdyby tylko Sebik nie połasił się na 40 groszy.
Dlatego właśnie warto uczyć się jednak tej matmy XD
Poszukaj delty
Nie trzeba się uczyć matmy, bo takie cos policzyć to można nawet będą idiotą bez praktycznie żadnego matematycznego wykształcenia. Więc ten Sebek to musiał być na serio jakiś ewenement przyrody
Świetnie piszesz! Aż chcialam czytać dalej, bo mi się kąciki ust podnosiły :)
Autor jest z Łodzi więc może uczy się na filmówce
Więcej więcej
Chcemy więcej :D
więcej tak fajnie pisanych wyznań :D
o tak, autorze chcemy więcej. :D
Świetnie pisze?!? Oczywiście jest dużo lepiej niż u przeciętnego Polaka, ale nadal słabo.
Błędy gramatyczne: "Jak na porządną rodzinę z łódzkich kamienic przystało zastałem ich..." - kto zastał? Rodzina ich zastałem?
Autor myśli, że umie dobrze pisać, wskutek czego niepotrzebnie komplikuje składnię, co rodzi błędy takie jak powyższy; używa wyszukanych słów, ale popełnia podstawowe błędy stylistyczne (Powtórzenia: "spojrzałem ... spojrzenie ... uświadczyło mnie w przeświadczeniu...").
@Supi13 ahhh i ten wieczny ból dupy...
@supi13
...
Ekhm, jakby ci to powiedziec...
"Jak na porządną rodzinę z łódzkich kamienic przystało zastałem ich..."
To jest dobrze. Tylko po "przystalo" przystoi przystawic przecinek :)
Jesli do czegos mozna sie przyczepic, to jedynie do ostatniego zdania. Nie powinno byc "nie polasil", a "polasil" ;)
Naprawdę fajnie piszesz ;)
Hm... żubry są 3 za 5.50zł, do tego doliczona kaucja za butelkę, która nie jest uwzględniona w cenie na półce, razem 6.55zł. Nie mogło wyjść 5.56zł, nie da rady :D pewnie o to był problem, o kaucję :D
Pozdrawiam, pracownik Żabki.
Ciekawe jest to, że wyznanie można było napisać w 3 zdaniach i nie byłoby jakieś szczególnie ciekawe. Ale ten styl pisania sprawia, że chce sie dać plusika i przepchnąć to wyznanie na główną :D
Zgadzam się z tobą. 😃
Styl pisania mega zabawny...;D ale szczerze...? Wyznanie nie powala...xdd
Narracja pierwsza klasa!
Świetnie piszesz!
Ja chcę więcej ! :D
Los przewrotny jest parapapapapa
Styl pisania jest świetny :)