Jestem osobą bardzo nieśmiałą, pochodzę ze wsi i tam też mieszkałam, gdy udało mi się podjąć zaoczne studia filmoznawcze ponad dekadę temu. To była moja pasja, wielkie marzenie. Ciężko pracowałam, by opłacić czesne. Materiały do nauki czerpałam z bibliotek, ale w końcu zbliżała się praca nad magisterium, więc trzeba było się udać do filmoteki po niezbędne informacje. Napisałam więc e-mail do filmoteki, że jestem studentką 4 roku filmoznawstwa, że potrzebuję takie a takie materiały i proszę o informację, jak się do tejże instytucji dostać – czy trzeba się umawiać, czy są jakieś opłaty, jak się wyszukuje materiały itd. W odpowiedzi przeczytałam, że jeśli zadaję takie głupie pytania, to pan odpisujący raczej wątpi w to, że jestem studentką 4 roku... Płonęłam ze wstydu, nie odpisałam nic, nikomu o tym nie powiedziałam, myślałam, że zrobiłam z siebie idiotkę. Tymczasem po latach wiem, że to ten facet zrobił z siebie idiotę.
Magistra zdałam, informacje pomogli mi wyszukać przypadkowi ludzie w sieci, pasjonaci, którzy nie osądzili mnie z góry.
Piszę to, bo chcę Wam uświadomić, że nie ma głupich pytań, tylko głupie odpowiedzi, a wielu ludzi ma poważne problemy z kontaktami międzyludzkimi i nie można ich tak po prostu skreślać. Może gdyby ten człowiek odpowiedział na moje pytania, napisałabym lepszą pracę i zyskała odwagę, by robić dalej to, co kocham?
Dodaj anonimowe wyznanie
Czemu osoby skryte czy nieśmiałe mają dostawać fory? Prawda jest taka, że większość ludzi bywa nie śmiałych, ale należy się przełamywać i budową wraz z wiekiem pewność siebie. To, że ktoś nie ma na tyle charakteru, żeby wyjść ze swojej bańki nie śmiałości, nie oznacza, że ma być jakoś specjalnie traktowany. Pracuj nad sobą, a nie się żal. Powodzenia :)
Przecież pytała innych ludzi, znaczy że przełamała w tej materii nieśmiałość. Tyle że tamci byli życzliwi i serdecznie, a nie opryskliwi jak ten pierdzący w stołek, pewnie pokomunistyczny kołek. Ja też nie zwykłem pukać dwa razy do tych samych drzwi, jeśli raz się zawiodłem.
To, że trafiłaś na jakiegoś buraka to być może czysty przypadek. Nie widzę, żeby specjalnie zahamował twoją karierę akademicką, skoro zrobiłaś magistra.
A z nieśmiałością niestety nikt za ciebie nie powalczy, trzeba samemu krok po kroku ją zwalczyć.
A po tej sytuacji przestałaś się tym zajmować? Chyba wymyślasz sobie problemy.
Filmowcy i w ogóle artyści mają bardzo specyficzne poczucie humoru. Skąd facet mógł wiedzieć czy to koledzy nie chcą zrobić z niego głupka?
Odpisać powinien, jeśli odpisywanie na wiadomości było częścią jego obowiązków. Nawet, jeśli pytanie wydało mu się głupie. Co nie zmienia faktu, że sama uznałabym takiego maila za dziwnego, zwłaszcza, gdyby napisał go ktoś z 4 roku.
No to trzeba było drążyć temat dalej. Dopytywać. Może ta osoba miała gorszy dzień? Może to zwykły tekst, który miał Cię zniechęcić, bo jej się nie chciało pomagać? Skoro te materiały były Ci bardzo potrzebne, to w Twoim interesie było je zdobyć. Piszesz jakbyś jednak nigdy na studiach nie była, jedno niewielkie nieporozumienie i odpuszczasz... :) Druga sprawa, co z tego, że Twoja praca byłaby lepsza? Skończyłaś studia? O ocenę za magisterkę nikt nigdy Cię nie spyta. Nawet nie będzie chciał jej czytać, nie spyta o temat.
Daj jego maila ;)