#zx5PY
A prawda jest taka, że po prostu nie chcemy mieć dzieci. Wiedzieliśmy o tym od samego początku naszego związku i nic się przez te 10 lat nie zmieniło. Mamy inne potrzeby i priorytety, ja nie odczuwam instynktu macierzyńskiego i po prostu dzieci nie są nam potrzebne do szczęścia.
Mamy też dwa małe sekrety, o których nikt nie wie i nigdy się nie dowie.
Pierwszy, to że byłam już raz w ciąży i dokonałam aborcji. Podjęliśmy tę decyzję z moim, jeszcze wtedy, narzeczonym bez chwili wahania. Mieszkamy w kraju, w którym jest to nie tylko legalne, ale i darmowe. Żadnych problemów, żadnych pytań, żadnych powikłań. Po wszystkim ogromna ulga i łzy szczęścia.
Drugi sekret, to że zaraz po tym, mój partner zdecydował się na wazektomię. Nie chcieliśmy więcej wpadek tego typu (bo owszem, to była wpadka, używaliśmy antykoncepcji, ale najwidoczniej zawiodła), jesteśmy pewni, że nigdy nie będziemy chcieli mieć dzieci, więc to również nie była trudna decyzja.
Nasze rodziny są bardzo religijne i konserwatywne, z trudem zaakceptowali to, że zamieszkaliśmy ze sobą przed ślubem, więc nie ma opcji, by zrozumieli, że nie chcemy dzieci. Przynajmniej przestali w końcu dopytywać. W ogóle unikają tego tematu jak ognia, po powiedzieliśmy im, że jest on dla nas bardzo bolesny.
Marzy mi się, by ta polska mentalność kiedyś się zmieniła. By ludzie zrozumieli, że nie każdy chce mieć dzieci.
Nie będę prawić morałów obrońcom "życia poczętego", bo wiem, że to i tak bez sensu. W zamian i wy oszczędźcie sobie prawienia morałów mi, bo to tak samo bez sensu.
Po prostu żyjmy w zgodzie ze sobą i nie wymagajmy od nich, by się do nas dostosowali, a świat będzie piękniejszy.
No i prawidłowo, jak powiesz ludziom, że nie chcesz dzieci, to duża część uzna Cię za nienormalną, a rodzina się obrazi. Jeśli powiesz że nie możesz mieć dzieci, to fośeiadczysz współczucia i zrozumienia. 🤦
*doświadczysz
Ja jestem w bardzo podobnej sytuacji, więc doskonale wiem o czym piszesz, autorko.
Zwróć tylko uwagę na fakt, że gdy powiedzieliście rodzinie o tym, że temat jest dla was bolesny - zrozumieli (i to za pierwszym razem!) i nie chcąc wam robić przykrości omijają ten temat.
Ok, co do mentalności - o której piszesz - jest jeszcze przed ludźmi dłuuuga droga do ideału..
Jednak, uważam że Twoja rodzina naprawdę zachowała się wzorowo.
Bez urazy, ale naiwnie sądzisz, że skoro raz byli wyrozumiali, to przy innych okolicznościach też, by byli. Znam podobne osoby, mówienie im prawdy mija się z celem, bo tylko nasila konflikty, a ich punktu widzenia się nie zmieni mimo logicznych argumentów. Są to osoby, dla których rodzina się nie liczy tylko ich przekonania.
W tym wypadku są wyrozumiali, bo nie mają innego wyboru.
@Econiks
Dokładnie. Tutaj nie mogą zareagować inaczej. Jedyną inną opcją jest sugerowanie adopcji, ale wiele takich osób nie uznaje adopcji, bo to "inna krew", więc to pewnie ratuje autorkę i męża przed naciskami.
Reakcje na "nie mogę" i "nie chcę" są zazwyczaj skrajnie różne.
I dobrze to wyłącznie wasza sprawa
8356 takie same wyznanie o braku chęci posiadania dzieci
Dokładnie, kolejna wielce poszkodowana para, bo usłyszała pytanie o coś, co ich nie interesuje. Ach, ta zła rodzina, zła Polska cała. Tylko oni tacy nowocześni.
Z partnerem a później mężem ponad 14 lat razem. Przez ponad 10 brzydziła nas myśl o dziecku i byliśmy na nie. Ale pewnego razu odwidzialo nam się...i jednak stwierdziliśmy, że chcemy potomka xD także nie życzę sytuacji, że wam się zmieni zdanie, bo może być niewesoło. Nie ukrywam, że dużo osób się zdziwiło, że mamy syna, że nigdy się po nas nie spodziewali ,:)
Wszędzie pijawiana sie artykuły i historie jak ludzie nie chcą mieć dzieci, nie wiem czy to nie za dużo powiedziana że wręcz mam wrażenie że. panuje moda na to żeby nie mieć dzieci, bohaterka artykułu czuła sje zmęczona pytaniami rodziny o dzieci a ja mam dość pytań od przyjaciół i znajomych czemu chce mieć dzieci przecież zniszczę sobie życie. Akurat większość znajomych nie ma dzieci ( wszyscy blisko 30 lub po 30 )
Zawsze każde zjawisko idzie wahadłowo. Kiedyś wstyd było nie mieć dzieci, teraz szala przechyla się w drugą stronę. Tak jest ze wszystkim. Ludzkość nie dąży do balansu a do skrajności
Zwyczajnie w końcu ludzie o tym mowia, nie jak kiedyś. Czytałam o książce która mówiła o kobietach z Izraela. Mowily ze kochają dzieci swoje ponad wszystko, ale jeśli miałyby żyć od nowa nie zdecydowałyby się na ciążę. Chodziło o pokazanie jak trudno się do tego przyznać co dodatkowo poteguje ,,piętno narodu wybranoego''
Współczuję. Po prostu. A za aborcję-niestety- kiedyś będziecie musieli zapłacić.
Nawet jeśli zmieni się prawo i za aborcję trzeba będzie płacić, to dopiero za przyszłe. Ponieważ partner jest po wazektomii nie grozi im to.
Czerwona, ciężko uwierzyć że nie zrozumiałaś hahaha chociaż daruj sobie wypowiedzi w takich momentach
Tak, zaplaca szczesliwym zyciem, ktore wybrali.
@ Ambiwalentnie: Dlaczego darować sobie takie wypowiedzi? Uważam, że każdy człowiek ma prawo do wolności i decydowania o sobie, w tym o swoim ciele. Tylko i wyłącznie konkretna kobieta może wybrać kontynuację ciąży lub jej terminację. W normalnych krajach jest to również poparte prawnie.
Im mniej Polaków, tym lepiej.
No i spoko
No i OK, wasza brocha.
Niby ich brocha i podkreślają, jak to ich sprawa, i nie chcą pytań o dzieci, ale na anonimowych musieli się pochwalić, jacy oni nowocześni ;P
Musiałoś? Serio? Przynajmniej wiem z reprezentacją jakich poglądów rozmawiam 😂 1. To, że powtórzyłam to samo słowo nie znaczy, że napisałam to samo
2. Nie wiem co odpisać osobie, która uważa, że jak ktoś chce mieć dzieci, to znaczy, że leci na alko, szlugi, 500+ i nie ma własnego życia. Rozumiem, że obserwacja wyciągnięta z domu XD