#zrO6l

Mieszkam z rodzicami w domku jednorodzinnym. Mamy kota – wrednego, zezowatego sierściucha, który w typowej dla kotów złośliwości lubi czasem coś przeskrobać.
Jakiś czas temu złapałem bestię na gorącym uczynku, jak wydrapywała swoje szpony na drogiej kanapie w salonie. Postanowiłem kota ukarać i bezceremonialnie wyrzuciłem go za drzwi domu, myśląc sobie, że taka reprymenda będzie dla niego wyraźnym znakiem, że nie zamierzam akceptować takiego zachowania.
Od tego czasu sierściuch przebrzydły drapie kanapę za każdym razem, gdy ma ochotę wyjść na dwór...
HansVanDanz Odpowiedz

Nie masz pojęcia o kotach. Wbrew pozorom, nie są złośliwe. Mają swoje rytuały. Kot powinien mieć od małego drapak, kot będzie drapał i na ogół skupia się na jednym obiekcie.
Dopóki macie tę kanapę, to z niej nie zrezygnuje.

MaryL4

Właśnie też mnie to razi. Z jednej strony wyznanie humorystyczne i głupio mieć kija w dupie. Z drugiej strony naprawdę masa ludzi wierzy, że koty są złośliwe, nieposłuszne i tak też je traktuje. Zawsze jest mi szkoda tych zwierząt, bo widzę, że one nie kumają z jakiego powodu ktoś je straszy i się na nie wydziera

Dodaj anonimowe wyznanie