#zhyJ9
Wstałam dzisiaj rano, zdziwiona, że mam w sobie trochę energii i nawet chce mi się iść do pracy. Jeszcze w piżamie ułożyłam włosy, zrobiłam makijaż, a ubranie się zostawiłam na ostatni moment, bo koszulę, rajstopy i spódnicę do pracy przygotowałam już wczoraj. Dreptam sobie w najlepsze do szafy, żeby założyć bieliznę.
Otwieram szuflady: nic. Kolejne: nic. Krzyczę do chłopaka. Okazało się, że włożył wczoraj wszystkie nasze rzeczy do prania i (ups) zapomniał go wywiesić. Tak oto zostałam bez majtek, stanika, jakichkolwiek spodni i skarpetek, z 10 minutami na wyjście. OK. Mam jeszcze tę spódnicę. Pomyślałam, że wciągnę na szybko jakieś rajtki i pobiegnę w kiecce do sklepu, sprawdzić, czy mają jakieś majtki.
Wchodzę do salonu, a tam nasz kot kuca w dziwnej pozie, dziwnie machając wąsami i patrząc na mnie ze skupieniem - sra na leżące na kanapie przygotowane tam wczoraj ubrania.
Do pracy nie poszłam. A z kotem nie rozmawiam.
Jak się usprawiedliwiłaś? 😂
Sorry Szefie, ale kot osrał mi ubranie wyjściowe xD
pewnie myślał, że w samych butach też możesz wyjść...
W butach pewnie zostawił niespodziankę :V
"Bo ja nie mam się w co ubrać"
Bardzo kobieca wymówka
Wie szef, majtek nie miałam 😂😂
@Olsoneeq A jak miałam, to obsrane...
Urlop na rządnie. Mocny okres, choroba, wypadek babci, gotowanie rosołu z kota:p
No wiesz,przynajmniej miałaś dzień wolny ;)
Pora zrobić KOTlety
Dałabym KOTU szlaban....
Kochany kotek xD
Kot musiał zaznaczyć nowy teren :)
Trzeba było wyprać kota z ubraniami :)
A gdzie znalazłaś takiego chłopaka, który pranie robi???;)
W Amsterdamie 😇
I macie wytłumaczenie dlaczego kobiety nigdy nie mają się w co ubrać
Kot wygrał. XD poryczalem się ze śmiechu. 😂