#zAZjT
Nie mogłam schudnąć, próbowałam wszystkiego. Na dietach wytrzymałam max 2 tygodnie. Trenować strasznie mi się nie chciało. Po pracy zmęczona, przed pracą nic mnie z fotela nie ruszy... A ja tak strasznie chciałam być szczuplutka... Zero motywacji.. Nie byłam gruba, przytyłam 10 kg w kilka lat, ale nadal mężczyźni się za mną oglądali, komplementowali, mąż zawsze chwalił i schlebiał, ale dziewczyny zrozumieją... Każda z nas chce wyglądać jak modelka...
Wiecie co zrobiłam?
Zamówiłam wydruki ogromnych plakatów... Ale nie jakichś tam zwykłych z ulubionym zespołem czy coś...
4 jebitnie wielkie plakaty z gołymi modelkami porno. Figury miały wymarzone...
1 plakat zawieszony na suficie w sypialni nad samym łóżkiem
2 zawieszony na szafie, by doskonale eksponował się z łóżka
3 plakat zawieszony w salonie nad telewizorem
4 plakat na ścianie w kuchni
Wierzcie lub nie, ale nic nie daje wam większego kopa do schudnięcia, jak cały czas patrzysz na takie laski! A zwłaszcza jak widzisz, że twój mąż patrzy! (tak nawiasem o mężu - nigdy nie chciał, żebym się odchudzała. Nie przeszkadzało mu, że przytyłam 10 kg więcej w te kilka lat, zawsze mówił, że jestem piękna. Gdy kiedyś się katowałam dietą, to on przyniósł mi 4 kg cukierków czekoladowych, powiedział, że kocha taką jaka jestem i żadna dieta nie jest mi potrzebna - kochany).
Właśnie tak, to wkurwiało najbardziej, my uprawiamy seks, a w sypialni 2 wielkie plakaty gołych bab, a on spokojnie może patrzeć, jecie śniadanie, a on może patrzeć itp. Więc im szybciej schudniesz, szybciej ściągniesz plakaty. Chcesz zjeść batona? Przez gardło ci nie przejdzie, jak patrzysz z zazdrością na te ciała.
To była moja motywacja. Najlepsza zresztą.
Może powiecie, że głupie, że idiotka jestem (jak kilku moich znajomych). Dziś mam 45 kg i 165 cm wzrostu. Noszę malutki rozmiar, mam superkondycję i jestem szczęśliwa! A od 2 miesięcy wiszą u mnie nowe plakaty... Z nagimi facetami! :)
PS Jeśli coś jest głupie, ale działa, to nie jest głupie.
Pozdrawiam :)
To chyba mąż był/jest zadowolony z twojego sposobu "motywacji" :D
No juz nie jest, teraz wisza przeciez faceci :D
@NocnyBlack
Kto wie? Może nadal jest zadowolony :D
Teraz motywacja dla męża?
Mam Twoja wage i Twoj wzrost, a marzę zeby przytyc chociaz do 50
Ja tak samo, w końcu chciałabym mieć jakieś kształty, bycie aż tak chudym jest okropne.
Ja ważę tyle samo, a mam 10 cm więcej ;-;
Dużo zależy też od figury, stosunku masy mięśni, kości i tłuszczu... Ważę więcej niż koleżanka o tym samym wzroście, ale mam inną figurę i wyglądam na "chudszą". A różnica jest spora, ok.5kg, ważyłam się z nią na tej samej wadze. Ja mam masywniejsze uda, zad i spory biust, ale mało w talii, ona ma za to szczupłe nogi i jej kompleksem jest wystający brzuch.
Oddam 5 kg w dobre ręce 😀
Też mam taki wzrost i taką wagę. Próbuję mało skutecznie przytyć od 3 lat. 50 kg to moje marzenie :(
Mi jeszcze tylko 9 kg do wymarzonej wagi. W sumie można porozwieszać jakieś babki z ładnymi krągłościami. Nie grube ale takie ładnie zbudowane. Będę żreć naleśniki i gapić się na te laski przy modlitwie że pójdzie w cycki :)
Mam 168 i ważę 52kg. Wyglądam jakby mnie w domu głodzili :( chcę przybrać trochę ciałka tak do 58kg
Ja chętnie rozdam z 15 kilo, więc możecie się zgłaszać :)
Przy tym wzorscie ważyłam kiedyś 49kg wyglądałam naprawdę źle i mało zdrowo
Z twojego wyznania wynika, że masz super kondycję od samego odchudzania się co jest odrobinkę naciągane ;> po za tym z ta waga to ostre przegięcie. Sam kiedyś przy moich 196 cm ważyłem coś koło 67 kg i nigdy mi z tym dobrze nie było, ale może u kobiet jest inaczej.
Tak, od odchudzania sie mam dobrą kondycje. A odchudzałam się również codziennymi treningami, a nie wyłącznie dietą.
Jestem do ciebie 10 cm niższa, niedawno ważyłam 45 kg. Wyglądałam jakbym właśnie wróciła z obozu koncentracyjnego.
@WybuchowyMenel przecież mięśnie ważą więcej niż tłuszcz więc 45 kg przy 165 cm przy codziennych treningach to jest bardzo mało. Niezbyt to zdrowo wygląda tak szczerze mówiąc.
Mam Twój wzrost i... 45 kg to dla mnie ostre przegięcie! Wybacz, ale moim zdaniem jesteś nie szczupła, a wychudzona...
Osobiście też mogłabym coś schudnąć, ale za nic nie chciałabym zejść poniżej 60 kg. Przy mojej budowie ciała to naprawdę minimum jakie powinnam mieć, później mi już kości sterczą wszędzie i wkurzają.
mam 160 cm i 45 kg a wyglądam normalnie, powiedziałabym nawet, że mam kilka nadprogramowych kilogramów, których chcę się pozbyć, waga to nie wszystko, mam koleżankę, która waży 38kg a jest okazem zdrowia i do wychudzonej laski jej daleko
Ta twoja koleżanka to chyba ma 130 cm wzrostu. Jestem pewna, że już nie miesiączkuje z taką wagą.
jest mojego wzrostu, była u kilku lekarzy, badała się na wszystko co możliwe, wszyscy stwierdzili, że taką ma po prostu budowę ciała, kości jej nie wystają a miesiączkuje normalnie, do tego je naprawdę sporo, słodycze, chipsy, fast foody, a waga ani drgnie ;) nie twierdzę, że jest to super waga do której należy dążyć, bo prawda jest taka, że w większości przypadków to już choroba, ale mam wrażenie, że wszyscy tu widzą tylko czarne i białe, a nikt nie pomyśli, że są różne przypadki, mi też nikt nie wierzy w to ile ważę bo wyglądam na jakieś 55, a każda waga pokazuje te 10 kg mniej i nic na to nie poradzę
No bo właśnie to są te "grube kości". Ja takie mam. Objawia się to m.in. tym, że moja mama, która ma dużo drobniejszą budowę, ważąc tyle samo, co ja i mając podobny wzrost, wyglądała na grubą, a ja byłam tylko pulchna. W sensie tak wyglądała figura jako całość.
Ja mam ok 168 cm. Ważę 60/62 kg, dokładnie nie wiem. Ale wiem, że mam już zbyt duże uda, odstajacy brzuch, cycki mi urosły,tylek.ogolnie noszę rozmiar M, ale brzuch trzeba wciągać 😂 chciałabym mieć ok 52 kg. Według BMI to niedowaga, ale według mnie najlepsza sylwetka,jaką miałam. Szczuplejsze uda, pełny tylek, ale nie gruby, płaski brzuch.
Twoim zdaniem. Autorka czuje się dobrze, jest szczęśliwa. To najważniejsze. Jeżeli robiła badania, dobrze się odżywia, jest zdrowa to w czym problem? Niech każdy wygląda tak jak chce (rzecz jasna nie mam tu na myśli zaburzeń odżywiania). Trzeba pamiętać, że nam może wydawać się na podstawie wagi Autorki, że jest bardzo chuda, ale na przykład mijając ją na ulicy pomyślimy sobie, że świetnie, zdrowo i szczupło wygląda. Waga to nie wszystko.
Kobiety w ogóle uwielbiają mowić innym kobietom, jak powinny wyglądać i jak powinny czuć się dobrze. Uwielbiają stwarzać jakieś normy wagi, jakieś limity kiedy powinno się schudnąć po ciąży, twierdzić, ze już wola mieć cycki a nie być takim patyczakiem. Bo ona ma problemy hormonalne, ale schudła, wiec Twój argument jest inwalida! Nigdy nie zrozumiem tego, ze tak dużo kobiet wręcz żywi się niedoskonałościami innych i wyszukuje wad, które można wytknąć. Dla mnie najseksowniejsza kobieta to taka, która świetnie się czuje w swoim ciele, akceptuje je i przede wszystkim- tylko nim się zajmuje.
Proszę, nie mów, że każda dziewczyna chce wyglądać jak modelka, a już tym bardziej jak gwiazda porno. Nie każdemu podoba się to co tobie.
Tak. Ale po prostu to jest utarty schemat piękna. Ładne buzie, jędrne piersi i pośladki a płaski brzuch. Po prostu taka figura jest uważana za ładną, nie ważne w jakiej branży.
mam Twoj wzrost, waze 57 kg. Jestem bardzo szczupla i drobna. Nie wyobrazam sobie wazyc 45kg. Kiedys schudlam do tej wagi - stres. Wygladalam jak anorektyczka. Ludzie na ulicy pytali czy nie potrzebuje pomocy. Nie wiem co pieknego jest w wygladzie kosciotrupa
Mam tyle samo wzrostu a ważę 60 kg, a i tak jestem szczupła. Jak to możliwe?
Możliwe, ja mam tak samo :) to już kolejne w ostatnim czasie wyznanie, pod którym czytam, że 60 kg przy wzroście 165 cm to już sporo, a tymczasem ja przy takiej wadze i wzroście nadal noszę większość ubrań w rozmiarze XS
Ze skrajności idziesz w skrajność. Masz niedowagę.
Są takie osoby które odstają od bmi itd. Zależy od budowy ciała, ilości mięśni, grubości kości i wielu innych czynników a bmi ma ci tylko pomoc ocenić czy np.: warto zgłosić się do dietetyka
Ja od dzieciństwa mam niedowagę .... i nie narzekam na to , że wyglądam "jak wieszak" bo NIE WYGLĄDAM
Szczerze mówiąc wysportowane ciałka sa dużo lepsze niż wychodzone. Dziewczyny jak chcecie być piękniejsze to celujcie w to żeby mieć mięśnie a nie kości na wierzchu
Wydaje mi się, że każdej kobiecie podoba się co innego. Jedna będzie chciała wyglądać na bardzo umięśnioną, inna postawi na krągłości, inna na szczupłą sylwetkę. Każda ma inny gust, ważne by się sobie podobać. Każdy ma inny obraz piękna. Mi się na przykład mięśnie nie podobają. Jedyne co jest ważne by podobać się sobie i być zdrowym.
Mi też nie podobają się bardzo wysportowane kobiety. Często wtedy tyłek inaczej wygląda i według mnie traci swój ksztalt, a widoczne (nawet lekko) mięśnie brzucha, ramion, czy ud jakoś w moich oczach sprawiają, że kobieta staje się mniej atrakcyjna.
Oczywiście każdy lubi co innego i powinien wyglądać tak, jak jemu się podoba, a nie jakimś randomowym ludzom w internecie ;)
Ale kto mówi, że laska ma kości na wierzchu? To kwestia kośćca i proporcji. Są laski, które mają (oczywiście nieznaczną) niedowagę albo nadwagę, a wyglądają i czują się super, są zdrowsze od tych z wagą w normie.
A mięśnie u kobiet to ja akurat lubię. Bardzo imponują mi takie solidne Helgi, a szczuplejsze laski z wyrobionymi bicepsami i wyrzeźbionymi udami to już w ogóle sam miód.
Hahah to naprawdę działa :) Miałam kiedyś kilka kg więcej, ale nie mogłam się zmotywować, więc znalazłam w internecie zdjęcia wymarzonej figury. Ustawiłam to zdjęcie na tapecie w telefonie, na pulpicie monitora, a także przyczepiłam na lodówce. Efekt? -12kg w ciągu dwóch miesięcy :)