#yzuOp
Pewnego razu, idąc ze znajomymi na uczelnię, koleżanka zażartowała sobie z mojego dziwnego kuśtykania. Z żartem rzuciłam, że pewnie kuleję, bo mam jakiegoś raka czy coś.
Tak, rezonans wykazał nowotwór uciskający na mój rdzeń kręgowy.
Powinnam uważać na swoje żarty.
Ja kiedyś planowałam zwolnić się z 4 ostatnich lekcji z powodu nieprzespanej wcześniej nocy i cholernego zmęczenia. Mam upierdliwa nauczycielke, która niczego nie usprawiedliwi bez konkretnego powodu. Stwierdziłam więc, ze powiem jej, ze zmarla moja ciotka chrzestna i ide na pogrzeb(wiem, mało inteligentne, jednak wydawało mi się skuteczne). Był to piątek. Następnego dnia ze snu wyrwał mnie przerazliwy płacz mojej mamy. Moja ciotka naprawde zmarła, tylko ze kilka godzin po moim 'zwolnieniu'.. dosłownie jakbym to przewidziala lub sama zgotowala jej taki los
Dlatego ja zawsze staram się nie myśleć o czyjejś śmierci... Kiedys na kolonii rozmawialam o moim wujku, bo okazało się ze dziewczyny z pokoju go znają, bo są z tej samej miejscowości, pomyślałam wtedy ze musze go odwiedzić i jakos tak przeleciała mi myśl o jego śmierci nie wiem dlaczego... Po kolonii dowiedziałam sie ze zmarł... Dokladnie tego samego dnia kiedy mialam ten przebłysk. Tak samo mialam z prababcią. Mialam przebłysk jak grałam na fortepianie ze zaraz zadzwoni telefon o jej śmierci, nie mylilam się... To jest przerażające.... Mialam tak jeszcze kilka razu...
Uśmiercanie myślami? :p
Również tak mam. W ten sposób odeszły już 3 osoby... Boję myśleć się o śmierci bliskich.
Naprawdę myślicie że zabijacie myślami? :p
Magowie chaosu lvl 69 :D
Też czasami w mojej głowie pojawiają się myśli o śmierci bliskich osób. Zawsze jestem tym bardzo przerażona i szybko staram się skupić na czymś innym. W moim przypadku nikt nie umarł.
Pewnie mnie ktoś wyśmieje, ale myślę, że niekoniecznie "zabijacie myślami", ale bliscy dają Wam w ten sposób znać, że odchodzą. Niektórzy są po prostu bardziej wrażliwy na takie rzeczy... Nie wierzę co prawda w czary, itp. ale w to wierzę. Sama czegoś podobnego doświadczałam...
@Madgalena po części może być to prawda, tyle że moja ciocia sama nie wiedziała, ze odejdzie - miała wypadek samochodowy. Może niekoniecznie bliscy dają nam o tym znać, ale los, przeczucie? No nie wiem, trudno to wyjaśnić. Mógł to być tragiczny zbieg okoliczności, w co raczej wątpię. Czesto zdarza mi się przypadkiem przewidzieć przyszłość, mam na myśli podświadomość czy sny - oczywiście o tym nie pamiętam, przypominam sobie dopiero, gdy dana rzecz się dzieje, ze właśnie ta sytuacja mi się snila i wiem, co za chwilę się wydarzy. Nie mylić z Deja Vu, nie mówię o konkretnych miejscach, w których wydaje mi się, ze byłam, a o sytuacjach, które już widziałam w wizjach sennych. Nie, nie mam się za jasnowidza ani wrozke, myślę po prostu, ze nasz mózg, sny, dusza skrywaja jeszcze wiele tajemnic, których pewnie nigdy nie poznamy 😁
U mnie w rodzinie jest tak, że jak się komuś przyśni, że wyleciał mu ząb to ktoś z rodziny najczęściej umiera. Mi się śniło, że miałam połamany ząb i tacie pogorszyła się bardzo choroba. Dziwne, no ale...sprawdza się.
dlatego ja zawsze "idę" na pogrzeb tego, który już zmarł. nie chcę uśmiercać ludzi nawet w myślach, a co dopiero myślami xd
Powodenia z rakiem!
Na pewno dam mu popalić równie mocno co on mnie :P
Wydaje mi się, że w taki sposób nie powinno się żartować.
Mimo wszytko życzę powrotu do zdrowia i wytrwałości w walce z chorobą!! :)
Dziękuję, na pewno się przyda to zdrówko.
Aż mnie ciarki przeszły. Zdrowia!
Dziękuję, przyda się :P
Kiedyś w szkole, gdy jeszcze miałam godzinę do pierwszej lekcji, nie chcąc iść na świetlicę, spędziłam czas w łazience. Pod koniec przerwy weszła tam nauczycielka z krzykiem, że,,czemu nie jestem na lekcji, zgłosi to do dyrektora,, itd. W strachu prawie automatycznie skłamałam, że strasznie mnie bolał brzuch i ogólnie słabo mi się zrobiło. I co? Jeszcze tego samego dnia wieczorem dostałam tak potwornego bólu w okolicach nerek, że rodzice mnie zawieźli na pogotowie. Stamtąd krótka droga. Godzina w poczekalni->badanie przez pełniącego dyżur lekarza->badanie u specjalisty->sala operacyjna. Powód? Zgorzelinowe zapalenie wyrostka robaczkowego. Lekarze w ogóle dziwili się, że nic wcześniej nie czułam. Także ten... Zważajmy na swoje słowa 😂
Mam nadzieje, że z tego wyjdziesz.
Trzymam kciuki!
Dziękuję. :*
To nie twoja wina. Życzę powodzenia w walce z rakiem.
Dziękuję bardzo!
A mnie aż krew zalewa jak słyszę żarty ,,kolegów i koleżanek", które brzmią np. tak: ,, Jak na ciebie patrzę to raka dostaje:, albo w dowolnym momencie krzyknąć ,, Mam raka rzęsy!"
A tobie życzę dużo, dużo zdrowia :) Trzymaj się!
Też tak czasami mam, że jak coś pomyślę to to niedługo się spełnia...
Życze zdrowia! Swoją droga to przerażające ze ostatnio co drugie wyznanie zaczyna się albo kończy nowotworem...co się dzieje z tym swiatem
Też to zauważyłam. Nowotwory zaczynają być chorobą cywilizacyjną. :(