#5Of2T

Ksiądz chodzący podczas kolędy stał się momentem przywołania pewnej historii, która wydarzyła się mojej rodzicielce i jej bratu.

Dobrych kilka lat temu moja mama, oczekując wizyty księdza, usłyszała dzwonek do drzwi, lecz kiedy je otworzyła, zobaczyła swojego brata, który z uśmiechem powiedział:
- Cześć, siostra, przyjechałem do ciebie, bo zwiałem przed księdzem.
Moja mama w tamtym momencie nie mogła powstrzymać śmiechu, widząc za swoim bratem... księdza :)

Duchowny zaśmiał się i powitał wujka słowami:
- Zapraszam, zapraszam, może pan przyjąć kolędę tutaj, skoro nie zrobił tego u siebie.

Podobno mój wujek do końca kolędy nie powiedział słowa :)
HopeLeaves Odpowiedz

Uuuu czyli jednak nie oszukał tym razem przeznaczenia ;)

envime

raczej przeznaczenie oszukało jego :D

LadyOfCats Odpowiedz

Dobre :D

sehzadeBayazyd Odpowiedz

Przed księdzem nie ma ucieczki :-D

LubieZielen Odpowiedz

Hahaha! A to zonk :) Współczuję wujkowi :)

Tibey Odpowiedz

Ja mówię, że po prostu nie przyjmuję i tyle.

kiwikiwikiwi

Niektórzy wstydzą się nie przyjąć więc udają, że ich nie ma. Taka logika...

HastaLaVistaBaby Odpowiedz

Nie ma to jak wyczucie czasu 😁

BadassIggy Odpowiedz

Przegryw życia 😂

helenix Odpowiedz

Mój narzeczony w tym roku też uciekł przed ksiedzem. Niestety ksiądz, który chodził po kolędzie kilka miesięcy wcześniej udzielał naszej córeczce chrztu i dobrze go pamiętał. Narzeczony udał, że wyszedł na papierosa i z uśmiechem towarzyszył księdzu w drodze do naszego mieszkania.

Maja100 Odpowiedz

Haha no to nieźle się wkopał :D

Dodaj anonimowe wyznanie