#yzmNP
Mianowicie jakiś moher wsiada do autobusu, w oczach skaner i wypatruje ofiary (wszystkie miejsca zajęte, a reklamówka przecież jest zmęczona).
Uwaliła się do dziewczyny, na oko 16 lat, która siedziała ze złamaną nogą. Ale przecież kule ma, to może postać. Dziewczyna z trudem wstała, ale widać było, że nie miała ochoty konwersować z babujędzą, nie odezwała się słowem.
Babcia usadziła szanowny kuper od środka autobusu z uśmiechem na twarzy i jedzie... Nagle ostry zakręt, a baba jak po maśle ześlizgnęła się z siedzenia i uderzyła dupskiem w podłogę.
Dziewczyna z kulami podziękowała, bo gdyby miała tak leżeć, to musieliby ją składać. Mina baby bezcenna. Każdy ją ominął, zanim ta zdążyła wstać. Aż miło było popatrzeć.
Czy jestem jedyną osobą tutaj, do której nie doczepił się nigdy żaden moher? Moja mimika twarzy chyba ich odstrasza :D
Nie :D ja autobusem do szkoly jezdzilam przez 6 lat i nigdy mi sie to nie przytrafilo, pelna kulturka zawsze 👌
doczepic to do mnie tez sie nie doczepil zaden, ale potrafia stac baby jedne nad Toba I patrzec co robisz, sugerujac Ci ze one chca tu usiasc...
całe liceum i studia jeździłam autobusem, i nie tylko żadna babcia się do mnie nie przyczepiła, ale na dodatek nigdy nawet nie byłam świadkiem takiej sytuacji, chyba moje miasto jest kulturalne ;)
Mnie to nawet cukierki za ustąpienie miejsca dwie panie dały w podziękowaniu. Zawsze dziękują, nigdy mnie nie zaatakowały z wyrzutem.
Ja chyba także należę do grupy szczęśliwców mieszkających w miastach z normalnymi starszymi ludźmi. Czasami ustępuję miejsca, ale zawsze ta starsza osoba dziękuje i od razu robi się miło. Jestem zdrowy i młody to ustępuję, dla mnie to nie jest problem.
U mnie też nic. Chyba moja mimika "odezwij się do mnie a zabije" odstrasza wszystkich
Żeby nie było, spotykałam babcie, które rzucały mi zgorszone spojrzenia, ale było to lata temu. Mama zawsze kazała mi siedzieć. Choroba lokomocyjna ograniczała mi trochę koordynację ruchową😒
Ja mam słuchawki na uszach i jak siedzę to po prostu patrze czy ktoś bardziej nie potrzebuje miejsca, jak jest cały autobus wolny to mam wszystko głęboko w śledzionie.
Jechałam raz autobusem i stanelam obok siedzącej babci. Akurat padał deszcz, więc torbę miałam mokrą.
Stoję sobie grzecznie i torba mi się przesunela. Poprawilam ja, ale po chwili czuję, że znowu sytuacja się powtarza, więc znowu robię to samo.. W końcu wkurzona babcia mówi, że mam mokrą torbę i ona nie życzy sobie, żeby ją dotykala.. Gdzie torba nawet nie sięgała. No cóż..
To wszystko zależy od dzielnicy miasta, w tej do której dojeżdżam jest pełna kulturka co mnie cieszy tak że sama ustępuję miejsca jak tylko mogę tym staruszkom, które nie dość że się nie pchają to jeszcze nawet się nie lampią. Ale jak pojechałam do innej...chamstwo lvl:hard, kompletna masakra, chociaż ja mam taki wygląd (kreski pod oczami, oste rysu i wzrok jakbym chciała Cię upiec na wolnym ogniu, poćwiartować i podać Twojej rodzinie na obiad), że mnie nawet nie zaczepiali, ale ich niechęć dało się wyczuć na ogległość.
Bardzo dobrze jej tak. Po bazarkach sobie chodzą godzinami, a w busie postać 15 minut to tragedia.
#Stop #Moherom
Zresztą nawet gdyby nie miała złamanej nogi , to miejsce się należy bo też placi za bilety , i to czy ustąpi to dobra wola a nie obowiązek :D
A jeszcze czepiać się dziewczyny ze złamaną nogą... Masakra...
Przez takie typowe mohery, starsi mili ludzie później cierpią, bo jesteśmy negatywnie nastawieni. A jeszcze lepsze są mohery, które widzą, że się stoi pierwszym w kolejce do autobusu, a i tak będą pchały swoje dupska i przepychały... Już miałam taką sytuację, że wpychała mnie do autobusu, gdzie przede mną byli ludzie... Ehh...
Zacznijmy że mohery niebardzo płacą za bilety bo od jakiegoś wieku zwykle jeżdzą za darmo.
A skończmy na to że takie mohery potrafią całe miasto przejechać, tylko dlatego, że tam w tamtym sklepie, tam po drugiej stronie miasta, masełko nie jest za 2.30 jak w moim sklepiku tylko 2.20! Toż to okazja, trzeba kupić!
Byłam kiedyś świadkiem zaczepki mohera. Weszła do autobusu lat 60+ z reklamówka i stanęła kolo młodej dziewczyny która nie zwracała na nią uwagi. Po chwili moher się odezwał
- może należało by wstać i ustąpić miejsca
Na to dziewczyna
- na starość jeszcze się dość nastoje.
Babcia coś pogadala pod nosem i czekała dalej. Po przejechaniu przystanku dziewczyna wstała i wyszła wyglądała na 8 miesiąc ciąży.
Nadal tego nie rozumiem. Po pończochy latają jak meserszmit a w autobusie /pociągu/tramwaju nogi opadają. Niech nie przyjeżdżają do dużego miasta. 😊 ☺
Ostatnio jechałam autobusem i wsiadła starsza pani, która czekała na dwa wolne miejsca obok siebie a jak było tylko jedno to czekała. W końcu znalazły sie dwa i wtedy usadziła siebie i siatki, dopiero mogła spokojnie pojechać...
Pokonać mohera kulturą! Dobrze jej tak!
Zawsze jest tak, że osobą która na prawdę potrzebuje usiąść nie zapyta o miejsce, a taki moher może postać te dwa przystanki to się do kogoś doczepi, że ma jej miejsce ustąpić
Ostatnio miałam podobną sytuację jak wyżej opisana dziewczyna. Siedzę sobie ze złamaną nogą, moher się doczepił, ustępuję miejsca, a za góra 2 minuty baba chyc...i wysiada. W jakim celu było to całe pier***enie?
" a reklamówka przecież jest zmęczona " takie prawdziwe ;x
Nie wiem, jak można być tak nieasertywnym i ustąpić miejsca w takiej sytuacji.