#yTW6a
Nagle czuje silne uderzenie z pięści w plecy. Odwracam się zszokowana z grymasem bólu, a za mną kobiecina, około pięćdziesiątki, dobrze ubrana, zadbana, mówi:
- Najmocniej przepraszam, że Panią uderzyłam, ale jestem tak zestresowana, że musiałam się na kimś wyżyć.
Kasjerka w szoku, ja w szoku, nie powiedziałam kompletnie nic.
Boże jakie chamstwo, było oddać i powiedzieć "ja tez".
Chamska baba. Trzeba było się odwdzięczyć.
Tylko czekać aż za kobiecinką w kolejce ktoś będzie stał zestresowany :)
Najlepiej, żeby to była autorka ;P
Normalnie nie jestem za przemocą, ale w tej sytuacji chyba bym się nie powstrzymała i albo zrobiła wielką awanturę, albo poszła za nią i tez bym ją tak uderzyła w plecy.
Ewentualnie stałabym zszokowana przez kilka minut.
WHAT!?!
Co za babsko.
A myślałam, że to ja jestem nienormalna, kiedy ze złości wale pięścią w ścianę, ale w obcych ludzi...W ogóle w ludzi
wystarczy ubrac glany i w taka babe skierowac kopa to moze nie bedzie chciala juz wiecej wyzywac sie na innych ;)
Miala moherowy beret ?
Żeby nikogo nie zabiła, jeśli będzie trochę bardziej zestresowana