#xncfz
Pierwsze spotkanie, więc nerwy ogromne.
Jego mama przygotowała pyszną kolację, spędziliśmy wieczór, rozmawiając przy stole, trochę mnie wypytywali, wiadomo, ale nie jakoś nachalnie. Było bardzo miło i świetnie się bawiłam, bo atmosfera naprawdę przyjazna. Wydawało mi się, że i oni byli zadowoleni.
Wszystko super i uznałabym, że było OK, gdybym przypadkiem nie usłyszała słów ojca mojego chłopaka. Powiedział mu: „Synu, może i sobie z nią nie pogadasz, ale przynajmniej jest na co popatrzeć”...
W życiu nie czułam się tak podle.
Stwierdził jedynie, że jestes ładna i zasugerował się może pierwszym wrażeniem, spowodowany Twoją nieśmiałością, stresem itp. Nie nazwał Cię jakoś chamsko.
Obrzydliwe, oby twój chłopak okazał się normalny
Amatorka. Mój stary (ojciec) prawił mi takie teksty prawie codziennie. :)
Akurat to było trochę zwyrolskie z jego strony. Pomijam fakt podkopywania Twojej wartości we własnych oczach, bo to wiadomo. Ale to w pewien sposób napastliwe w sferze intymności, zważywszy że to Twój ojciec, a więc pokrewieństwo 1 stopnia.