#xncfz

Wczoraj poznałam rodziców mojego chłopaka. Jesteśmy razem kilka lat, niedługo kończymy studia, mamy poważne plany, więc wypadało w końcu poznać jego rodziców.
Pierwsze spotkanie, więc nerwy ogromne.
Jego mama przygotowała pyszną kolację, spędziliśmy wieczór, rozmawiając przy stole, trochę mnie wypytywali, wiadomo, ale nie jakoś nachalnie. Było bardzo miło i świetnie się bawiłam, bo atmosfera naprawdę przyjazna. Wydawało mi się, że i oni byli zadowoleni.

Wszystko super i uznałabym, że było OK, gdybym przypadkiem nie usłyszała słów ojca mojego chłopaka. Powiedział mu: „Synu, może i sobie z nią nie pogadasz, ale przynajmniej jest na co popatrzeć”...

W życiu nie czułam się tak podle.
Dragomir Odpowiedz

Stwierdził jedynie, że jestes ładna i zasugerował się może pierwszym wrażeniem, spowodowany Twoją nieśmiałością, stresem itp. Nie nazwał Cię jakoś chamsko.

wyzwolonaa Odpowiedz

Obrzydliwe, oby twój chłopak okazał się normalny

SamoZycie Odpowiedz

Amatorka. Mój stary (ojciec) prawił mi takie teksty prawie codziennie. :)

Dragomir

Akurat to było trochę zwyrolskie z jego strony. Pomijam fakt podkopywania Twojej wartości we własnych oczach, bo to wiadomo. Ale to w pewien sposób napastliwe w sferze intymności, zważywszy że to Twój ojciec, a więc pokrewieństwo 1 stopnia.

Dodaj anonimowe wyznanie