Też tego nienawidzę, ale zawsze jak trzeba to biorę gorący prysznic, smaruję się balsamem, przebieram się w czyste ciuchy i powlekam tą cholerną pościel powtarzając sobie w głowie że "zaraz się położę w świeżym, pachnącym pranku, zaraz będzie moja nagroda, już zaraz" xD
Szkoda, że nie można się dobrać z kilkoma ludźmi kto co robi. U mnie gary leżą tydzień w zlewie (jem w pracy, więc codzinnie dochodzi maksymalnie talerz i kubek) i za każdym razem jak je myje to mi się płakać chce. Za to pościel uwielbiam zmieniać i mogłabym to robić wszystkim sąsiadom z klatki co tydzień
Ja nie lubiłam nowej pościeli u mojej babci, tak wykrochmalona że aż sztywna, czasem nawet można było ten krochmal sobie skubać. Teraz zmieniam co trzy- cztery dni, bo pozwalamy psom spać w łóżku
Zmienianie faktycznie bywa wkurzające, ale położenie się w świeżej, czystej pościeli to jedna z najprzyjemniejszych rzeczy na świecie.
Którego roku?
Pańskiego, 1987.
Dbasz o pożywienie dla roztoczy, jakie to miłe... ;)
Też tego nienawidzę, ale zawsze jak trzeba to biorę gorący prysznic, smaruję się balsamem, przebieram się w czyste ciuchy i powlekam tą cholerną pościel powtarzając sobie w głowie że "zaraz się położę w świeżym, pachnącym pranku, zaraz będzie moja nagroda, już zaraz" xD
Szkoda, że nie można się dobrać z kilkoma ludźmi kto co robi. U mnie gary leżą tydzień w zlewie (jem w pracy, więc codzinnie dochodzi maksymalnie talerz i kubek) i za każdym razem jak je myje to mi się płakać chce. Za to pościel uwielbiam zmieniać i mogłabym to robić wszystkim sąsiadom z klatki co tydzień
Proponuję Ci wpisać w Google "roztocza" :)
karaluchy pod poduchy
Hehe
Wielka noc na Wielkanoc :D
O ble
Ja nie lubiłam nowej pościeli u mojej babci, tak wykrochmalona że aż sztywna, czasem nawet można było ten krochmal sobie skubać. Teraz zmieniam co trzy- cztery dni, bo pozwalamy psom spać w łóżku