#xDiq7

Historia o tym, jak jedna książka może odmienić życie.

Z moim mężem w długoletnim związku układało się świetnie – podobne zainteresowania, wzajemne wsparcie w codziennych sytuacjach i cele. Jednak jak to w życiu jest, nie mogłoby być tak pięknie, była jedna sprawa, która do tego stopnia wpływała na całokształt, że po ponad dekadzie rozważałam rozwód, mianowicie w sypialni fajerwerków brak... Do pewnego momentu byłam w stanie się z tym pogodzić, napomykałam czasem, żeby coś zmienił w podejściu czy technice, zwłaszcza że ze swojej strony starałam się urozmaicać sprawy dla niego, czy to wymyślnym strojem, czy propozycją nowej pozycji. Jednak w wyniku braku odzewu przestałam mieć jakąkolwiek ochotę na cokolwiek.

Przypadkiem trafiłam na książkę „Jej orgazm najpierw” Iana Kernera. Przeczytałam z zapartym tchem, część opisanych technik nieświadomie stosowałam sama przy samotnych zabawach, namówiłam męża, żeby też się zainteresował i teraz po kilku próbach mogłabym się kochać codziennie, stał się dosłownie kochankiem doskonałym.
Polecam tę książkę, panowie, dowiecie się o takich szczegółach kobiecej anatomii, o której nawet połowa z nas samych nie wie, będziecie wiedzieć, jak rozpoznać udawany orgazm, i jak dokładnie krok po kroku wykonać idealną minetkę. Jest tylko jeden warunek – dobre chęci.
Torototo Odpowiedz

Miło się czyta o dobrych "zakończeniach". Brawo dla Was

Rumek Odpowiedz

No spoko, tylko nie dla każdego chłopa podejście "jej orgazm najpierw" jest fajne. Coraz trudniej o dobrą kochankę, która priorytetyzuje faceta i mu po prostu "daje". Wkrótce wszyscy będziemy zaspokajaczami, taki to "patriarchat". Nic dziwnego, że ludzie mają coraz mniej seksu, coraz mniej związków i coraz mniej dzieci. Rewolucja seksualna i wzrost świadomości kobiet po prostu popsuły seks.

wyzwoIonaa Odpowiedz

Dlatego puszczam się z chadami

stanburton

Hahaha napewno kazdy ma ochote na takiego odklejnca jak ty, jeszcze sie chwalisz ze masz rozowe wloski to juz wiadomo z gory ze jestes wielka czerwona flaga dzieki za ostrzezenie, a jesli chodzi o puszczanie sie, no coz nawet obszczymur z pod budki z piwem moze byc chadem.

agawaana

a ta wariatka znowu tutaj. A puszczaj się, w końcu to ty jesteś rozjechana jak koleina po traktorze.

Diddl

starburton, agawana, zauważcie że tego nie napisała oryginalna wyzwolonaa, tylko jej(jego, bo zgadzam się z dragomirem, że to facet) - spójrzcie na datę założenia konta. XDDD Aczkolwiek nie napisała niczego, czego oryginalna by nie napisała.

Frog

W taki oto sposób nauczono nas (a przynajmniej mnie) nowego odruchu - przed ewentualnym przeczytaniem wysr...., sorki, komentarzy któregokolwiek wyzwoleństwa, sprawdzić datę powstania konta (można też przestawić reakcje mózgu, jeśli jeszcze w jakiś sposób różnicujemy te byty).

agawaana

@Diddl jeśli nawet ktoś ją podrabia, to jak słusznie zauważono to w jej stylu. Ale dzięki za sprostowanie.

HansVanDanz

Nie, to nowy troll który skopiował nick wyzwolonej. Dziewne, że to możliwe.

3210

Jakim cudem jest to możliwe? Chyba że wyzwolonaa zlikwidowała konto i założyła od nowa i udaje trola siebie samej? 🤷🏻‍♀️ Swoją drogą, być trolem trola, to jakiś wyższy level sama nie wiem czego

Frog

Cytuję spostrzeżenie @KarolinaPoludniowa:

"podszywacz zastąpił małe ,,L” dużym ,,i”

Dodaj anonimowe wyznanie