Fakt, że nie wiesz jak to zrobić jest normalny. Ale fakt, że nadal tego nie zrobiłaś i ostatecznie się poddałaś, mając pod ręką wszystkie narzędzia żeby sprawdzić jak się to robi... No cóż. To już znacznie bardziej niepokojące. W ostateczności można zapytać pani w okienku na poczcie. Ale jak wpiszesz w google "Jak wysłać pocztówkę", to znajdziesz mnóstwo prostych instrukcji obrazkowych
Koleżanka starająca się o prace w biurze na rekrutacji miała pytanie "Czy umie pani zaadresować i wysłać list?". Więc nie jest to tylko twój problem. Znajomy nauczyciel akademicki mówi że studenci nie umieją odczytać godziny z analogowego zegarka z cyframi rzymskimi który wisi na ścianie.
Świat się zmienia i każde pokolenie ma inne problemy.
Takie życie. Większość ludzi też nie wie jak wysłać faks (o ile taki w ogóle znajdzie), a jeszcze mniej jak obsłużyć gołębia pocztowego :P
Nie ma się raczej czym przejmować co nie znaczy, że dla własnej satysfakcji można podrążyć temat i wysłać kartkę nawet do siebie :D
Fakt, że nie wiesz jak to zrobić jest normalny. Ale fakt, że nadal tego nie zrobiłaś i ostatecznie się poddałaś, mając pod ręką wszystkie narzędzia żeby sprawdzić jak się to robi... No cóż. To już znacznie bardziej niepokojące. W ostateczności można zapytać pani w okienku na poczcie. Ale jak wpiszesz w google "Jak wysłać pocztówkę", to znajdziesz mnóstwo prostych instrukcji obrazkowych
Koleżanka starająca się o prace w biurze na rekrutacji miała pytanie "Czy umie pani zaadresować i wysłać list?". Więc nie jest to tylko twój problem. Znajomy nauczyciel akademicki mówi że studenci nie umieją odczytać godziny z analogowego zegarka z cyframi rzymskimi który wisi na ścianie.
Świat się zmienia i każde pokolenie ma inne problemy.
Takie życie. Większość ludzi też nie wie jak wysłać faks (o ile taki w ogóle znajdzie), a jeszcze mniej jak obsłużyć gołębia pocztowego :P
Nie ma się raczej czym przejmować co nie znaczy, że dla własnej satysfakcji można podrążyć temat i wysłać kartkę nawet do siebie :D