#HKpmF
Uwielbiam słodycze i drobniaki, i zawsze to od niego dostawałam, więc lubiłam odpakowywać paczki od niego. Do rzeczy.
Goście. Tort. Miła atmosfera - w końcu urodziny.
Czas na prezenty!
Otworzyłam kilka, podziękowałam. Przyszedł czas na wujka. Był taki dumny z tego co za chwilę zobaczę. No i zobaczyłam. W środku był komplet - spodnie i bluzka jeszcze w wieszakach, a na nich napis "5/10/15".
Moja pierwsza reakcja w myślach na ten napis "O Boże..". Oczywiście na koszulce była naklejka z wizerunkiem gwiazdy z kanałów dla dzieci.
Popatrzyłam na wujka i podziękowałam z wielkim uśmiechem. Moja rodzicielka nie mogła tego tak zostawić, więc zaproponowała bym przymierzyła. Kochana, zabawna mamusia. W moim nowym stroju wróciłam do gości. Wszyscy pękali ze śmiechu. Wtedy wujek wyciągnął aparat i zrobił mi sesje do rodzinnego albumu.
Mój wujek jest po wylewie. Nie miałam serca mu powiedzieć, że to ubranie jest dla 12-latki. Udawałam, że to genialny prezent, wręcz najlepszy. Wujek był z siebie dumny i stwierdził, że jest w tym naprawdę dobry.
Od tamtej pory dostaje od niego takiego typu stroje z każdej okazji i na każde kolejne urodziny. Dobrze, że mam młodszą kuzynkę.
Dobrze że mu tego nie powiedziałaś... Na pewno byłoby mu bardzo smutno....
Liczą się chęci :)
To się nazywa empatia. Postąpiłaś najlepiej, jak mogłaś w tej sytuacji! :)
To ja tak ostatnio dostaję ubrania od cioci ktora wpadla w szał zakupowych promocji... Nie wiem jak jej delikatnie powiedziec, że różowe sweterki pod cycki z wielkimi rękawami nie są w moim stylu.... Moze i są modne... No ale meh. Ostatnio powiedziałam, zeby poczekala na mnie z zakupami bo ja się chetnie z nią wybiorę i na razie prezenty ustały...
A moim zdaniem można by jakoś delikatnie podejść do tego tematu, starając się nie urazić wujka. Tzn. nie zaczynałabym tego tematu już na urodzinach, ale później, przy jakimś innym spotkaniu powiedzieć coś w rodzaju 'to jest bardzo ładne, z pewnością przyda się na jakieś ciekawe okazje (? :D), ale na co dzień staram się już wyglądać trochę bardziej dorośle, w końcu prawie kończę już liceum'. No nie wiem, cokolwiek, jakoś delikatnie ten temat ubrać w słowa. Bo jeden prezent to tam nic, ale jeśli autorka dostaje teraz mnóstwo ciuchów na każdą okazję, to wujek zwyczajnie marnuje pieniądze, nie mając świadomości, że ona ich nie będzie nosić. Jakby to było jednorazowe to nic bym nie powiedziała - mnie też zdarzały się nietrafione prezenty i zawsze przyjmowałam je z uśmiechem, a potem lądowały na dnie szafy lub oddane komuś innemu. Ale w taki sposób, przy każdej okazji wujek marnuje pieniądze, bo żyje w przekonaniu, że autorce bardzo podobają się jego prezenty.
Bez przesady :)
Znam ten ból - na każdą okazję dostaję od cioci piżamkę, a to z myszką Mini, a to z jakąś żabką, motylkami czy jakimiś piosenkarkami. A przecież nie powiem, że mam całą szafę piżam, które nieużywane regularnie oddaję :')
Popłakałam się ze wzruszenia :-)
Mam 12 lat i nie noszę żadnych koszulek i tym podobne z piosenkarkami. Dobrze postąpiłaś, nie mówiąc wujkowi, bo musi odpoczywać. Życzę zdrowia i szczęścia 😊
współczuję....
mieć w wieku 17 lat figurę 12 latki.... nie martw się.... kiedyś urośniesz....
Haha,a ja mam 26 lat, męża, dzieckoi bluzę z Rainbow Dash z My Little Pony :P