#wvjeI
Zero refleksji nad sobą, że może skoro z kolejną nie wyszło to chyba jest coś nie tak. No bo przecież to wszystko przez brak kasy, brak dobrego startu w życiu no i przede wszystkim przez kobiety - złe, okropne, bo ich nie chcą, "bo łobuz/Mukebe/bogaty chłop/facet z okładki lepszy".
No, jeżeli te łobuzy itd. to przede wszystkim pewni siebie, zaradni ludzie, ogarnięci życiowo, z hobby i kręgosłupem, a nie mięczaki i zdesperowane mameje pozwalające po sobie jeździć, to mnie wcale nie dziwi. I tak - istnieją laski (faceci też) z wymaganiami z księżyca, w porównaniu z tym co same mają do oferowania. Ale takich ludzi kopie się w dupę, a nie w nią włazi.
Nie mam nic do zwyczajnie miłych nieśmiałych facetów, - to nic złego. Również szanuję takich którzy pracują nad wadami, nad tym co im przeszkadza. Ale jak ktoś wszystkie wrzuca do jednego wora, bo jakaś walnięta księżniczka go źle potraktowała i potrafi tylko jojczyć, bo on taki niby miły i wartościowy, a niedoceniany, no to sorry.
Zresztą, to co sobie wypisują na forum - ich rzecz. Ja się po prostu dobrze bawię czytając te bzdety - czasami aż zbyt dobrze, zważając na poziom absurdu. Ot, taki sposób na zresetowanie. Problem jest, jak głoszą to gdzieś indziej w sieci i inni zaczynają w to wierzyć.
To jak chłopak, z którym ostatnio się spotykałam - marudził, że nie może nikogo poznać, że kobiety chcą nie wiadomo czego. Zaczęliśmy się spotykać - fakt, przepuszczał mnie w drzwiach i tyle. Drwił przy mnie z ludzi wytykając im najmniejsze wady (gruby facet hahahaha jaki brzuch, itp), za rachunki albo płaciłam ja, albo dzielone na pół, ciągle narzekanie na pracę, ale jej nie zmieni, bo pracuje po znajomości i tak nie wypada. Nigdy nie napisał CV - Facet 30 lat. - to apropos niepowodzeń facetów.
dziewcze drogie znam typa, ktory wazy 120+ kilo, ma brzuch, kt wyglada jak ciazowy, taka pilka
kiedys ktos go umowil na randke w ciemno z kolezanka, zestalkowal jej profil- no lania, tylko brac. poszedl ja obczaic do miejsca pracy i wielka obraza majestatu, bo zdjecia na fejsie sa nieaktualne, a ona wazy "z 70 kilo, taki GRUBAS!!"
jak stwierdzilam, ze nadal 50 kilo mniej niz on to sie obrazil
@Animozja szacun, że przynajmniej postawiłeś sprawę jasno i nie pozostawiałeś zdłudnych nadziei
brawo :)
tylko do nich nie dociera, ze to przez ich konkretne zachowanie, nie wyciagaja wnioskow i nie zmieniaja go, tylko upychaja osoby, ktore im to powiedzialy do tego samego wora
bo przeciez kazdy uwielbia sluchac jaka to jego plec jest zla... i to w sumie przez 90% czasu
O qrwa obrzydliwe.
Jakbym czytała o "strefie długowłosych" na Facebooku. Sama często robię screeny ich wysrywów bo to jest autentyczna komedia.
A co to za jedni? W sumie same w sobie długie włosy u mężczyzn są fajne (bo zakładam, że o nich tu chodzi) ale nie słyszałam, żeby mieli jakąś oficjalną subkulturę tylko z tym związaną (chociaż domyślam się, na czym może ona polegać).
To miejsce pełne różnych ludzi, nie jest takie złe jak koleżanka napisała.
Przejrzałam tę grupę; jej członkowie prowadzą tam dyskusje na temat tego, że jak laska jest zgwałcona przez kogoś, kogo zna, to jej wina. Są tam też ogłoszenia matrymonialne, kłótnie o to, kto lepszej muzyki słucha, itd.
Skąd ty takie brednie bierzesz.
MartyMcFly & Selevan1 może istnieją na fb dwie grupy o tej nazwie? Albo zależy na co się trafi - na podstawie niektórych postów i komentarzy na fbmożna też odnieść wrażenie, że bardzo toksycznym środowiskiem są miłośnicy Tatr lub amatorzy gotowania. Nie uwierzycie, jak bardzo napuszona i patrząca z góry na wszystkich wkoło może być grupka ludzi, która czasem wejdzie na jakąś górę albo jak zażarty spór może się rozpętać o to, jakie warzywa dodać do rosołu... Ale na obu grupach są też normalne osoby, tylko te nienormalne bardziej się zapamiętuje.
Toksyczne to są grupy matek, jak się napisze że się raz na ruski rok dało dziecku spróbować frytek lub coli, to od razu rozpętuje się burza, że co to za matka z ciebie, karmić dziecko takim syfem xd
czytalam oryginalne forum braci smalcow i pelno tam np. zalozen, z ekobieta jak malpa nie pusci jednej galezi dopoki nie zlapie innej
albo pan, co w kazbym zdaniu minimum 1-2 ku$$%wy sadzi jest ciezko skrzywdzony i zdziwiony, ze kobiety nie chca takiego wrazliwego "dzentelmena" ;)
nie jestem myzoandryczka a mizantropka jak juz ;)
widze, ze kogos zabolala prawda?
jak milo, z eobce osoby z internetu nie moga mi nic zabronic ani nakazac :)
Nie rozumiem tej mody na nienawidzenie ludzi. Tak bardzo nienawidzicie ludzi że waszym ulubionym zajęciem jest mówienie ludziom że ich nienawidzicie. Po co coś w ogóle mówić do ludzi jeśli nie trzeba gdy się ich nienawidzi?
To jest trochę zabawne, ale też w sumie groźne jako ideologia. Motyw pod terroryzm. Każdemu powinna przysługiwać kobieta, legalizacja gwałtu, zabijanie ludzi przez własne kompleksy. Polecam poczytać, ale nie przed snem, bo nieźle może się człowiek wkurzyć
no niestety potem sie z nich robia czasem przestepcy na tle seksualnym
Na dzidzie jest taki schemat:
Dzidowiec: Kobiety to ku*wy! Każda jest taka sama! Wszystkie to ku*wy, patrzą tylko na hajs i potrafią tylko rozkładać nogi.
Też dzidowiec: Dlaczego żadna mnie nie chce ;(
Taki typ człowieka, co zrobisz. Niezależny od płci, bo laski też potrafią obrażać facetów, a potem dziwić się, że żaden jej nie chce.
Na dzidzie taki schemat to sarkazm...
Z tymi wszystkimi incelami, braćmi-samcami, redpillersami, itd. jest jeden poważny problem, z którego wiele osób może nie zdawać sobie sprawy - jeżeli słowa te trafią na podatny grunt, to mogą wyrządzić sporo złego w psychice i postrzeganiu spraw damsko-męskich. Doświadczyłem tego na własnej skórze - na początku też czytałem te wypociny dla beki czy z chęci poznania różnych poglądów. Ani się obejrzałem, a redpillerskie postulaty wgryzły mi się do podświadomości. Pomimo prób wyparcia ich ze swojego umysłu wciąż kołatała mi się po głowie myśl: "A co, jeżeli oni faktycznie mają rację?". Sprawy nie ułatwiał fakt, iż byłem wówczas od ponad sześciu lat singlem, po kilkunastu koszach, sfrustrowany niepowodzeniami na polu damsko-męskim. Do tego w tym samym czasie z hukiem rozpadło się kilka związków wśród moich znajomych - w tym dwa małżeństwa, gdzie żony okazały się być gold-diggerkami.
Sprawa poprawiła się znacznie w momencie, gdy w końcu znalazłem swoją miłość, aczkolwiek złe myśli gryzły mnie przez pierwsze miesiące związku, podsuwając mi coraz to czarniejsze i coraz bardziej kuriozalne scenariusze. Do tej pory nie udało mi się całkowicie ich wyplenić. Od paru miesięcy znacząco ograniczyłem czytanie Wykopu, na czarną listę wrzuciłem wszystkie tagi podczepiane do toksycznych treści (#przegryw, #p0lka, #stulejacontent, #redpill, itd.), a także w ogóle zaprzestałem czytywania mikrobloga. Skupiłem się na szukaniu interesujących mnie wiadomości na innych portalach, aczkolwiek również tam widzę rozlewające się po komentarzach incelskie szambo.
Oczywiście życie nie jest czarno-białe, i myślę że warto by było przeprowadzić szerzej zakrojone badania nad zjawiskiem "involuntary celibate" i dlaczego tak bardzo przybrało na sile w ciągu ostatniej dekady.
To tak z każdą ideologią działa. Ja tak się zastanawiam nad postulatami anarchizmu, weganizmu, libertynizmu, komunizmu i wszystkiego, czego wyznawców wypowiedzi udało mi się kiedyś przeczytać mimo, że się z nimi nie zgadzam.
Ja wiem że nie mają racji ale kołacze mi się myśl że po ulicach mogą chodzić ludzie z takimi poglądami a nawet mogę z takimi gadać i nie wiedzieć jakie gówna wypisują w internecie i to mnie przeraża.
Bywa. Poznałam faceta, przez telefon och, ach, jaki to on nie jest, jak to się lubi dobrze ubrać i dobrze wyglądać, wygadany, radzący sobie, no wow. Okazało się, że koleś nic wspólnego z elegancją nie ma (chyba że szerokie spodnie sprzed 10 lat to elegancja, reszta ciuchów również mocno wiekowa), mieszkanie w kamienicy, które remont widziało w latach 90, łazienka bez płytek, meble z lat 80-90, ale nic nie robił, bo podobno "po wojnie dostał przydział na to mieszkanie" (spoko, koleś po 30tce dostał przydział po wojnie... ;). I może nie byłoby w tym nic aż tak dziwnego, ale koleś nie twierdził, że zarabia ok. 15 tys. miesięcznie "bo tylko to są jakieś uczciwe pieniądze" - gdybym tyle zarabiała, to za te 2-4k kupiłabym meble do salonu, a na kolejny miesiąc do kuchni, czy przedpokoju, żeby chociaż mieszkać we w miarę fajnym otoczeniu. No, i te jego gadki że kiedyś miał apartament za ponad pół bańki, ale jego kobieta nie znała się na biznesie, a on podpisywał umowy i że wówczas przez nią umoczył... Nie lubię ludzi pozostawiać bez odpowiedzi, ale nie odezwałam się, bo szkoda by mi było tego wszystkiego tłumaczyć... ech :D
Jak ktoś ma 120 lat to też jest po 30.
mnie incele smiesza ale troche tez zal... bo tak, chlop byl odrzucany z roznych dziwnych wzgledow i zaczyna kobiet nienawidzic, ergo-traktowac jak szmaty
do tego sam zazwyczaj mieszka u mamusi ( bo sie nie oplaca wynajmowac jak jest sam) i siedzi w piwnicy, a wymagania ma z kosmosu najchetniej modelke 15/10, ponizej nie schodzi, bo po co mu pasztet?
a jak wiadomo laska z jego marzen i snow celuje w lepszy target niz oni, wiec czuja sie odrzuceni i to baby takie zle okropne i wredne... (bo chce od zycia faceta na swoim poziomie a nie mieszkania katem u ammusi chlopaka)
albo jada tym swoim jadem i przemoca psychiczna
a jak laska jest normalna i sobie na to nie pozwoli, i odejzie od takiego patalacha, to smuteczki i zal do losu i znowu te zle kobiety (zla tym razem bo nie dala sie gnoic)
i kolko sie nakreca
szkoda tylko ze z tego czasem sa jacys bdsmowcy lub przestepcy seksualni
oho, moja ulubiona opcja- koncza sie argumenty "ad rem" a zaczynaja "ad personam", uwielbiam :)
To jeszcze nic. Losowe kobiety których nie zna z wyglądu jest skłonny wyzywać od pasztetu. Jestem ciekawy w ilu przypadkach w ten sposób nazwał kościotrupy pasztetami. Ale incelek twierdzi że on inteligentny i dlatego wie że jak samotna to gruba a potem zdziwiony że tylko puszczalskie spotyka. Okropieństwo! Żyć się odechciewa przez takich!
Moim zdaniem pojęcie incel nie istnieje. Celibat mimo woli. Tyle że oni nie mają woli. To są maminsynki co po pierwszym koszu poszli z płaczem do mamusi. Są też w tej grupie autosabotażyści, którzy mówią ta za gruba ta ma piegi a ta ma jedno oko bardziej. U nich wola nie istnieje.
Pierdu pierdu.
Takie same jak u autorki komentarza.
Mnie jest takich ludzi przede wszystkim szkoda. Są bardzo smutni i rozgoryczeni z powodu, któremu w zasadzie mogliby zdradzić sami ale wydaje im się, że to niemożliwe i na dodatek zatruwa ją sobie życie nienawiścią do całego świata.
A, i a'propos tego, że żadna kobieta nie chce iść z takim człowiekiem na randkę - czasem wystarczy się zastanowić a) czy którąś próbował zaprosić b) czy nie pytał tylko tych rzucających się w oczy. Jest na świecie mnóstwo kobiet, które żyją sobie i czekają aż ktoś się do nich odezwie. Nie każda od razu odrzuci.
Tylko że gdy dwudziesty raz w najlepszym przypadku kobieta odpowiada ci półsłówkami i tylko czeka aż dasz jej spokój, przestajesz mieć ochotę na szukanie tych które to tak bardzo czekają aż się ktoś do nich odezwie.
Selevan1 ja nie mówię, że nie, ale szukać można zawsze.
Po minusach widać kto stanowi przeważającą siłę tego portalu... Heh, masz plusa
przecież wyznanie jest na mocnym plusie
GaddyLee, teraz tak, wcześniej mogło mieć minusy ;)
No właśnie widać kto stanowi przeważająca siłę tego portalu. Bzdet niezwiązany z tematyką strony dostaje worek plusów, bo idealnie pasuje do poglądów czarnych parasoli, których jest tutaj masa.
Wow Selevan czekałam aż napiszesz coś pod tym wyznaniem i nie zawiodłam się
Sel no niestety ale pozycja was-inceli jednak jest dosc jasnym komunikatem, z kim tu jest cos nie tak
juz abstrahujac od czarnych parasoli
wychodzi ze kobieta jest "zla", bo nie chce sluchac obelg na temat swojej plci :) powinna pokornie sluchac, jak facet nazywa kobiety lochami, sukami, materialistkami a potem uwic mu szczesliwe gniazdko i skakac kolo niego, by przypadkiem o niej nie zaczal tak mowic :)
Nie jestem incelem, nie czuje się członkiem społeczności, bo jest maksymalnie toksyczna i pierodli glupoty. Poza tym przestałem szukać
bardziej spodobała mi się filozofią mgtow i właśnie powoli wprowadzam ją z powodzeniem w zycie. Powrót do pasji, antydepresanty, sport, nowe zwierzaki, i ogolnie pojęty rozwój własnej osoby dużo lepiej działa na samopoczucie niż szukanie igły w stogu siana.
A faktowi że większość użytkowników anonimowych to feministki nie da się zaprzeczyć, nie uważasz?
zalezy jak rozumiesz feminizm, bo to zdecydowanie nie jest nienawisc do mezczyzn i szczucie ich
fajnie, z eci sie udaje cos ogarnac, powodzenia :)
Te stwory z jeb z dzidy mają wcale nierzadko dziewczyny a nawet żony i dzieci i nie przyznają się im do swych poglądów w których ich partnerki bynajmniej nie należą do wyjątków. Utrzymają bardzo sprawnie tę fikcję udanego związku. Bardzo prawdopodobne że żona takiego będzie do śmierci myśleć że są udanym małżeństwem nie mając pojęcia że on uważa że wszystkie kobiety są złe. Nie rozumiem po co taki krzywdzi ją i siebie.
Na dobre samopoczucie dobrze działa wiara że można mieć takie bez antydepresantów i innych chemikaliów.