#wcVmy
Otóż moja (już teraz była) dziewczyna była w odległym mieście na konferencji (ze studiów ją wysłali)... Po trzech dniach wraca, ja stęskniony chciałem zrobić mega romantyczną kolację połączoną z obiadem (ze względu na wieczorową porę). Jak pomyślałem, tak zrobiłem...
Zabrałem się za gotowanie, po trzech długich i męczących godzinach w kuchni, przyszła pora na stworzenie nastroju w pokoju... Wszędzie świeczki, w tle romantyczna muzyka lekko przyciszona, wino, a podłodze płatki róż...
I nagle przychodzi ona... Podałem rosół (na rozgrzanie po 13 godzinach w pociągu), a ona z tekstem:
- Zrobiłeś coś na drugie danie?
Owszem zrobiłem, zjadła i poszła do przyjaciółki i na imprezę...
Tak oto moja romantyczna kolacja przerodziła się w samotny wieczór z butelką wina.
Przyjaciółką okazał się 40-letni facet z żoną i dwójką dzieci, który szukał przygód z małolatami...
Tak oto historia 5-letniego związku została wymazana...
Ale plus jest taki, że nie zmarnowałeś na nią ani kropli wina! Uszy do góry, będzie lepsza :)
Mam nadzieję, że żona tego pana została poinformowana o tym przedsięwzięciu.
I jeszcze nie wystarczyło jej zniszczenie serca Tobie, musiała też zniszczyć serce tej kobiety.
Nie ogarniam dziewczyn, które wpieprzaja się w małżeństwa :/ co one sobie myślą, że to będzie miłość na zawsze? Nie zbudują szczęścia na cudzym nieszczęściu.
Dokładnie. Zresztą, skoro raz szuka wrażeń i przygód, to pewnie potem tez znudzi się młoda kochanką...
A moze to byl jej sponsor? Przynajmniej nie była głupia i nie miała złudzen
Tego kwiatu pół światu....a 3/4 huj..warte...tak na pocieszenie ;)
Tylko dziewczyny bez spiny...:)
Tak bez spiny tyczy się to i facetów:)
Ch#ja*
ale do tego wyznania nie pasuje....
a jeżeli chodzi o ortografię tego słowa to zdecydowanie preferuję niesłownikową wersję...
He rozumiem ;) 👍
Nie no, słów mi zabrakło...Autorze, będzie lepsza!
Na prawdę nie rozumiem takiego zachowania, brak słów że niektórym aż tak w głowie oleju brak.
Smutek.
No cóż, jednak dobrze że teraz to wyszło, a nie np po ślubie z 2 dzieci.
Kolejny plus- nie zmarnowałeś na nią reszty życia :)
Współczuje :/