#wU3nY
Zawsze, gdy przyjeżdżam w odwiedziny, oglądam z mamą jej seriale, choć ich nie lubię.
Jest super szczęśliwa, gdy może streścić mi ostatni rok perypetii Mostowiaków, czy innych Pyrków (Pyrek?), więc próbuję zapamiętać jakieś główne wątki, by następnym razem móc o tym wspomnieć.
Miałam tak samo, jak byłam mała i przyjeżdżałam do babci na wakacje i ferie - zawsze byłam na bieżąco z modą na sukces ^^
Ja jak przyjeżdżam do babci, jestem na bieżąco informowana o tym, co się ostatnio wydarzyło w Barwach Szczęścia i M jak Miłość. Wiem np., że Olek to pies na baby i znów ma kolejną kochankę, z którą zdradza wszystkie inne kochanki, że zabił prześladowcę swojego brata i jego kobiety, albo że w rodzinie Pyrków znów są jakieś kłopoty. Oglądam to tylko z babcią, raz na miesiąc lub rzadziej, a mogłabym pisać recenzje wszystkich odcinków xD.
Pozornie to takie ciepłe wyznanie, ale odsłania smutną pustkę w życiu
To nostalgia za samym klimatem z minionych dni, nie od razu pustka w życiu... ;)
Też mi się to wydało jakieś takie smutne.
Czemu pustkę?!? To że robimy coś dla naszych najukochańszych, mimo, że nie sprawia nam to przyjemności? Przyjemność to widzieć ich uśmiech i radość, to wynagradza wszelkie poświęcenia.
Ja te seriale oglądam z babcią, kiedy do niej przyjeżdżam. Tak samo teleturnieje i inne programy.
Mam tak samo tylko oglądam te seriale z babcią. Jakieś tureckie telenowele chyba. Mimo iż normalnie nie oglądam telewizji to czas spędzony w taki sposób z babcią jest piękny. <3
Wszystko byle nie "Elif". Najgorsza szmira ostatnich lat
Tak! Zgadzam się w 100%
Chciałbym żeby moje przyszłe dzieci były takie jak ty
Smutne życie ma Twoja mama.
Też tak miałam, ale jak miałam koło 10 lat i odwiedzałam babcie. Oglądałyśmy modę na sukces. Na szczęście babcia już tego nie ogląda.
Super, a teraz dawaj tą anonimową część